Anna Netrebko pozywa Metropolitan Opera. Śpiewaczka "kozłem ofiarnym"?
Netrebko zarzuca Met m.in. zniesławienie i naruszenie warunków umowy oraz domaga się rekompensaty za utracone występy. Opera zrezygnowała z niej po inwazji Rosji na Ukrainę. Jak podała AP Gelb instytucja zażądał, by artystka wyparła się prezydenta Putina.
Netrebko zarzuca też Met, że była dyskryminowana ze względu na narodowość.
Met i Gelb mieli jakoby 'zaszkodzić relacjom z publicznością zachęcając do protestów przeciwko jej występom'. W rezultacie - jak twierdzi Netrebko w pozwie - inne instytucje w USA też powstrzymały się od jej angażowania.
'Od czasu inwazji Rosji na Ukrainę, Met i Peter Gelb wykorzystują Annę Netrebko jako kozła ofiarnego w swojej kampanii mającej na celu zdystansowanie się od Rosji i wsparcie Ukrainy'
Netrebko miała otrzymać najwyższą gażę w Met w wysokości 17 000 dolarów za występ. Sama dobrowolnie wycofała się z przedstawień 'Lohengrina' Wagnera i 'Turandot' Pucciniego.
W opinii Met pozew Netrebko nie ma podstaw. W jej imieniu skargę złożyła Amerykańska Guilda Artystów - Muzyków. Arbiter Howard C. Edelman orzekł, że Met naruszyła układ zbiorowy związku, anulując umowy z sopranistką z występu w kilku operach w sezonach 2024-25 i następnym.
W rozmowie z PAP w roku 2019 Gelb ocenił, że Rosjanka to jedyna osoba, która sama jest w stanie przyciągnąć do Met publiczność. W innych przypadkach składa się na to także sama opera, dyrygent i orkiestra.