,
Obserwuj
Świat

Wrze we Francji. Licealistka z Paryża w TOK FM: Policja jest zbyt brutalna

3 min. czytania
06.10.2026 17:47

We Francji wrze w związku z protestami uczniów. Pomme Sołtyk, licealistka z paryskiego liceum Condorcet podkreśliła w TOK FM, że młodzież protestuje pacyfistycznie przeciwko codziennym absurdom - brakowi zastępstw za chorych nauczycieli, awariom prądu, przestarzałemu sprzętowi IT. - Uważam, że to nie fair, że policja jest taka brutalna w stosunku do osób, które mają 16 lat - mówiła.

Protesty uczniów we Francji
Protesty uczniów we Francji
fot. KIRAN RIDLEY / AFP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego paryscy licealiści wyszli na ulice?
  • Jak wyglądają protesty we Francji?

Nad Sekwaną trwa tak zwany "czarny wtorek", najliczniejszy dzień protestów, które ogarnęły kraj przed tygodniem. MSW Francji poinformowało, że w porannych demonstracjach w całym kraju, organizowanych w związku z protestami w liceach, wzięło udział 86 tys. osób. Manifestacje odbędą się także po południu, w szczególności - w Paryżu.

Szczególnie gorąco jest na ulicach Strasburga i Lyonu. Protestujący podpalili śmietniki. Policja użyła granatów hukowych i gumowych kul. Młodzi ludzie blokują też gmachy szkół. Ze względów bezpieczeństwa odwołano zajęcia w prawie 900 placówkach.

O sytuacji mówiła w "Zapytam inaczej" w TOK FM Pomme Sołtyk, licealistka z paryskiego liceum Condorcet. - Dostaliśmy od szkoły informację, że lekcje dziś będą, ale nieobecności nie będą liczone. Więc możemy nie przyjść na lekcje i iść na protest, gdyż szkoła nas popiera - mówiła.

Protest w jej szkole rozpoczął się o 8. - Wielu uczniów wstało wcześnie, żeby go przygotować. Biorą kosze na śmieci i ustawiają przed liceum, żeby móc na nie wejść. Przygotowali dużo transparentów. Często też ludzie kupują jedzenie, picie dla wszystkich. I ok. 8. ludzie zaczynają przychodzić, krzyczeć i robić protest. W moim liceum jest pacyfistyczny, nie ma za bardzo zamieszek. Przychodzą też ludzie z innych szkół - relacjonowała w rozmowie z Anną Piekutowską.

Brak nauczycieli, niedziałający sprzęt. Dlaczego paryscy licealiści wyszli na ulice?

Młodzi ludzie protestują między innymi przeciwko złym warunkom w szkołach. - Brakuje nauczycieli, czasami jeśli twoja nauczycielka np. zajdzie w ciążę lub jest chora to po prostu nie ma kto ją zastąpić. Np. mojej pani od angielskiego w tym roku nie ma, więc znaleźli jakiegoś zastępcę, który nie mówi po angielsku, więc po prostu przychodzimy i nic nie robimy przez godzinę - wskazała Sołtyk.

Jak dodała, wiele do życzenia pozostawia także sprzęt. - Sprzęt informatyczny jest bardzo zły w naszych szkołach, w połowie sal nie działa, nie mamy komputerów. Nauczyciele mówią, że nic się z tym nie da zrobić. A w tym roku zamiast odnowić komputery, system informatyczny nasz dyrektor zainstalował zamiast tablic kredowych tablice elektryczne, których nauczyciele w ogóle nie potrafią używać. I do tego które działają co drugi raz - powiedziała.

Redakcja poleca

- A w zeszłym roku nie mieliśmy światła, musieliśmy pracować w klasach po ciemku. Pamiętam, że raz mieliśmy klasówkę i nagle światło zgasło. Czasami też na stołówce nie ma światła, jemy po ciemku, włączamy wtedy latarki z naszych telefonów - wymieniała licealistka. 

Brutalność policji

Protesty w niektórych miejscach przybierają dość brutalny charakter. - Nawet na protestach w mojej szkole są tacy, którzy przychodzą tylko po to, żeby narobić głupot. To bardzo często nie są licealiści, tylko według mnie osoby, które się nudzą i nie mają nic lepszego do roboty. Ale my od razu jak widzimy taką osobę, idziemy do policji i mówimy, że nie chcemy tu tej osoby - zaznaczyła 

Jak mówiła, do zamieszek czasem dochodzi, ale nie aż tak często jak może się wydawać w mediach. - Bardzo często policja sama jest agresywna, znam niektórych z moich kolegów, którzy byli aresztowani choć nic nie zrobili albo z jakiegoś naprawdę głupiego. I uważam, że to nie fair, że policja jest taka brutalna w stosunku do osób, które mają 16 lat, nie są przecież jakimiś kryminalistami, którzy kogoś zabili. I to jest według mnie jest prawdziwy problem, że policja jest zbyt brutalna i nie powinna tak reagować w stosunku do licealistów, którzy chcą po prostu lepszej kondycji szkół - podsumowała licealistka z Paryża.

Organizacje broniące praw człowieka zaapelowały do służb o nieużywanie przemocy wobec demonstrantów.

Źródło: TOK FM