Wybory na Słowacji. Szykuje się wielki powrót. "To już inny Robert Fico"
Partia Roberta Fico Kierunek - Słowacka Socjaldemokracja (Smer-SSD) zajęła pierwsze miejsce w ostatnich czterech z sześciu przedwyborczych sondaży, prowadzonych przez różne ośrodki badania opinii publicznej sondaży. Drugie, a w dwóch sondażach - pierwsze, przypadło partii Postępowa Słowacja (PS), kierowanej przez europosła i wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Michala Szimeczkę. Trzecie zajmuje Głos-Socjaldemokracja (Hlas-SD), kierowany przez byłego partyjnego kolegę Ficy, także byłego premiera, Petra Pellegriniego. Zdaniem obserwatorów, Hlas może odegrać kluczową rolę przy tworzeniu nowego rządu.
Jak ocenił w TOK FM Łukasz Ogrodnik z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, największe szanse na powrót na fotel premiera ma Robert Fico. - Choć jest wiele znaków zapytania i do końca nie wiadomo, kto i w jakiej konfiguracji będzie rządził w Słowacji - wskazał ekspert. Samego Fico opisał jako polityka "eklektycznego". - Jego partia jest bardzo niejednorodna. Czasem mówi się o niej jako o nacjonalistycznej lewicy. Wiem, to brzmi jak oksymoron, ale wybrzmiewa w tym silna polityka społeczna, hojny socjal, ale też wyraźne tony antyunijne - opisywał rozmówca Agnieszki Lichnerowicz.
Na ewolucję byłego - i być może przyszłego premiera Słowacji, który karierę polityczną zaczynał jako socjaldemokrata, zwrócił uwagę dziennikarz gazety "Denik N". Vladimir Sznidl. - Robert Fico 2023 to inny Fico niż przed zabójstwem dziennikarza Jana Kuciaka. Wtedy był mniej więcej prozachodni - wskazywał Sznidl w rozmowie z reporterem TOK FM Jakubem Medkiem.
Ta zbrodnia doprowadziła do dymisji na szczycie władzy. Śmierć Jána Kuciaka i wyrok bez precedensu
To właśnie po zabójstwie dziennikarza śledczego, do którego doszło w 2018 roku, upadł rząd Ficy, oskarżany o powiązania z mafią. Teraz jednak, jak podkreślał Marjan Repa, komentator dziennika "Prawda", dużą część Słowaków nie pamięta już o grzechach Ficy. Co nie znaczy, że nie ma on przeciwników. - Wiele osób jest zmobilizowanych, by głosować przeciwko niemu, tak jak w 1998 przeciw Meciarowi. Ale zabrakło tutaj przed wyborami wyrazistej kampanii obywatelskiej - zaznaczał Repa.
Na Słowacji wiatr zmian
Zdaniem Łukasza Ogrodnika, niezależnie od wyniku wyborów, Słowację czeka "wiatr zmian". - Jednak to nie będą drugie Węgry. Fico nie ma szansy na jednowładztwo. (...) Zmieni się chociażby kwestia polityki wschodniej. Te partie, które teraz mogą wygrać, nie są aż tak entuzjastyczne do pomocy Ukrainie - argumentował gość Agnieszki Lichnerowicz. Co może też się odbić na naszych relacjach ze Słowacją. - W optymistycznym wariancie one po prostu nie ulegną pogorszeniu - dodał.
Ukraina i Słowacja dogadały się w sprawie zboża. Kijów cofa skargę do WTO