To on uchwycił na zdjęciu kulę, która raniła Trumpa. "Nigdy nie byłem w bardziej przerażającej sytuacji"
Donald Trump został postrzelony w ucho w czasie wiecu w Butler w Pensylwanii. Prezydent został przewieziony do szpitala, jednak już po kilku godzinach o własnych siłach opuścił samolot, którym przyleciał do New Jersey. FBI zidentyfikowało napastnika jako 20-letniego Thomasa Matthew Crooksa. Mężczyzna zginął zabity przez agentów Secret Service. Jedna z wystrzelonych przez niego kul zabiła mężczyznę na widowni.
Zamach na Trumpa. Fotograf, który widział kulę
Doug Mills był kilka metrów od Donalda Trumpa, gdy były prezydent został trafiony przez zamachowca w ucho. Udało mu się zrobić serię zdjęć, na których najprawdopodobniej widać kulę, która raniła byłego prezydenta.
W rozmowie z 'The News York Times' - redakcją, dla której od ponad 40 lat fotografuje prezydentów USA - Mills przyznał, że wiec w Butler w stanie Pensylwania zapowiadał się na typowe tego rodzaju wydarzenie. Upał, mnóstwo ludzi. Donald Trump spóźnił się niecałą godzinę i pojawił na mównicy. Fotografowie znajdowali się w specjalnej przestrzeni kilka metrów od byłego prezydenta, starając się robić jak najlepsze zdjęcia przemawiającego kandydata.
'Trump męczennikiem walki o demokrację'. Kto stoi za zamachem?
- Nagle usłyszałem coś, co uznałem ze trzy-cztery głośne trzaski. Pierwsza myśl, że to samochód. Ostatnia - że to były strzały - mówił Doug Mills. Nie przestał robić zdjęć także wtedy, kiedy Trump schronił się za mównicą. - Wszyscy agenci wbiegli na scenę i dosłownie go przykryli. Słyszałem, jak krzyczeli - relacjonował. Potem na scenie pojawili się uzbrojeni snajperzy, którzy zazwyczaj ukryci są np. na dachach.
Trump postrzelony. "Nigdy nie byłem w bardziej przerażającej sytuacji"
Fotograf wspomina, że próbował przesunąć się tak, by zobaczyć Donalda Trumpa, kiedy ten wyprostował się i wyciągnął pięść. - Pomyślałem wtedy: On żyje, on żyje! - mówił Mills. Nie przestał robić zdjęć, widział krew na twarzy byłego prezydenta. Przyznał, że na jednym z ujęć Trump wygląda twardo, z wyciągniętą pięścią. - Następne ujęcie, które zrobiłem, pokazuje go kompletnie wyczerpanego. Bardzo, bardzo zszokowanego - relacjonował fotograf.
Kto strzelał do Trumpa? Oto, co wiadomo o 20-letnim zamachowcu
Doug Mills przyznał, że zawsze obawiał się takiej sytuacji - zastanawiał się, co wówczas zrobi. - Mam nadzieję, że zdobędę właściwe ujęcie. Mam nadzieję, że sam nie zostanę postrzelony. Nigdy nie byłem w bardziej przerażającej sytuacji - dodał.