Kamala Harris na drodze do Białego Domu. USA gotowe na pierwszą w historii prezydentkę?
Według sondażu przeprowadzonego w poniedziałek i wtorek przez Ipsos i agencję Reuters Kamala Harris uzyskała dwupunktową przewagę nad Donaldem Trumpem w rywalizacji o urząd prezydenta Stanów Zjednoczonych. Wiceprezydentka USA prowadzi 44 pkt. proc. do 42 pkt. proc. Reuters podkreśla, że różnica między Harris i Trumpem mieści się w granicach błędu statystycznego, który wynosi 3 pkt. proc. W sondażu przeprowadzonym 15-16 lipca Harris i Trump zanotowali wynik po 44 pkt. proc., a w sondażu z 1-2 lipca Trump prowadził różnicą jednego punktu procentowego, przy tym samym marginesie błędu.
Czy Kamala Harris ma szansę zostać kolejnym prezydentem USA?
Jeśli Kamala Harris zostanie kandydatką Partii Demokratycznej w wyborach, to będzie miała szansę zostać pierwszą w historii USA prezydentką. Jednak o głosy innych Amerykanek, szczególnie białych, może być jej trudno zawalczyć. Dr Karolina Krasuska mówiła w TOK FM, że choć panie w większości głosują na kandydatów Demokratów, to już wśród białych kobiet wyższe poparcie osiągają kandydaci republikańscy. - My to tak naprawdę widzieliśmy w przypadku Hillary Clinton, która startowała w 2016 roku. Tam nie było solidarności kobiecej. Nie było jako takiego bloku wyborczego pań, to pewien mit - przypomniała ekspertka z Ośrodka Studiów Amerykańskich Uniwersytetu Warszawskiego.
Jednocześnie, jak oceniała dr Krasuska, wiele zależy od przebiegu kampanii wyborczej. - Mam nadzieję, że te miliony, które się sączą na ten cel, spowodują, że będzie ona naprawdę dynamiczna, że dotrze choćby do młodych osób, aby oni zagłosowali - wskazała gościni TOK FM.
Kamala Harris: Jakie są jej szanse na prezydenturę?
Bo, według ekspertki, "białe kobiety nie mogą być zasadniczymi wyborczyniami" w trakcie tego głosowania. Szczególnie, że wśród Afroamerykanek i kobiet pochodzenia azjatyckiego oraz latynoskiego, dominują wyborczynie Demokratów. - Demografia Stanów Zjednoczonych sprawia, że kraj staje się nieubłaganie coraz mniej biały. Największy wzrost demograficzny notuje się choćby wśród osób o pochodzeniu azjatyckim. Dlatego też wydaje się, że jeśli zasadniczy głos w wyborach na kolejne cztery lata będą miały osoby białe, to będziemy mieli do czynienia z pewnym paradoksem - podkreśliła dr Krasuska.
Tym bardziej, że to nie płeć i rasa mogą być kluczowe w kwestii decyzji wyborczej społeczeństwa amerykańskiego. - Zasadnicze pytanie brzmi: Czy Amerykanie są gotowi wybrać na urząd wiceprezydentkę Joego Bidena? Kwestia jej uwikłania we władzę najbardziej nie podoba się ludziom. Dlatego zastanawiają się, czy jest ona zmianą i to wystarczającą - podsumowała ekspertka.