,
Obserwuj
Świat

Prezydent Syrii odnajdzie się w Moskwie? Ekspert tłumaczy, co może zrobić Putin

tokfm.pl
2 min. czytania
08.12.2024 08:37
- Niewątpliwie jest to koniec reżimu. Prawdopodobnie doszło do ugody i zamachu stanu, bo w tym przewrocie biorą też udział władze reżimu, m.in. premier Syrii, który oświadczył, że zaprasza opozycję do współtworzenia rządu - powiedział w "Poranku Radia TOK FM" dr Karol Wilczyński, wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Najbliższe dni, czy tygodnie będą kluczowe - dodał.
|
|
fot. MOHAMMED AL-RIFAI/East News

Syryjscy rebelianci ogłosili w niedzielę w telewizyjnym oświadczeniu wyzwolenie Damaszku i obalenie prezydenta Baszara al-Asada po 24-letnim okresie jego rządów - podał Reuters. Rebelianci ogłosili też uwolnienie wszystkich więźniów.

Dowództwo armii syryjskiej poinformowało w niedzielę, że autorytarne rządy Asada dobiegły końca po sukcesie błyskawicznej ofensywy rebeliantów. Praktyczne bez oporu ze strony wojsk rządowych w nocy z soboty na niedzielę rebelianci zajęli stolicę Syrii. Asad, który dławił wszelkie przejawy sprzeciwu i zamknął tysiące ludzi w więzieniach, wyleciał w niedzielę z Damaszku w nieznanym kierunku.

- Baszar al-Asad uratował swoje życie i swojej rodziny, która opuściła Syrię dzień wcześniej. Z tego, co czytałem, i z tego, co donoszą media, ma on aktualnie przebywać w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i albo zostanie tam, albo ucieknie do swoich głównych sojuszników w Moskwie. I tam będzie chronił się przed prawem międzynarodowym - powiedział Wilczyński.

- Mam nadzieję, że skończy przed trybunałem, w więzieniu. Natomiast wiem, że ręka sprawiedliwości trybunałów międzynarodowych jest dość krótka - dodał.

Czy Rosja pomoże Asadowi?

Prowadzący rozmowę Szymon Kępka zwrócił uwagę, że Rosja odmówiła pomocy reżimowy Asada, w związku z tym rodzi się pytanie, czy pomoże mu teraz. - Myślę, że tak. W interesie Putina jednak jest pokazanie, że te reżimy, które z nim współpracują, mogą liczyć nawet w razie najgorszego, że jednak ci najbliżsi będą mieli zapewnioną ochronę - ocenił Wilczyński.

Przyznał, że 'trochę nie wierzy w to, co się wydarzyło'. - Bo jednak ta ofensywa i przewrót po prostu miały bardzo niespodziewany, bardzo szybki charakter. Mimo wszystko nie spodziewałem się, że siły, Asada poddadzą się tak szybko - powiedział.

Wykładowca Uniwersytetu Jagiellońskiego jest zaskoczony także w miarę pokojowym sposobem przejęcia władzy przez rebeliantów. - Oczywiście były walki czy pod Damaszkiem, czy wewnątrz Damaszku, czy szczególnie o Homs, bo to upadek Homs jako takiego skrzyżowania ważnych szlaków i strategicznego miejsce było kluczowe dla upadku reżimu - powiedział. Zwrócił uwagę, że należy ostrożnie używać określenia dżihadyści na wszystkie siły, które obaliły reżim Baszara al-Asada.

Posłuchaj podcastu!

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>