Wojna celna Donalda Trumpa. "Trudno tu o logikę"
- W odpowiedzi na amerykańskie 25-proc. opłaty na import stali i aluminium, które w środę weszły w życie, Bruksela nakłada cła odwetowe na USA;
- Ekonomiści przewidują, że cła wprowadzane przez Trumpa doprowadzą do wzrostu cen towarów i doprowadzą do recesji w USA. Jak mówił w TOK FM dr Jarosław Janecki, w Stanach Zjednoczonych inflacja może podskoczyć nawet do 4 proc.
W odpowiedzi na amerykańskie 25-proc. opłaty na import stali i aluminium, które w środę weszły w życie, Bruksela nakłada cła odwetowe na USA. To kolejna odsłona wojny handlowej, którą rozpoczął prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. Unijne cła odwetowe mają dotyczyć towarów ze Stanów Zjednoczonych o wartości 26 mld euro. Zaczną obowiązywać w przyszłym miesiącu, jest więc jeszcze czas na ewentualne negocjacje.
Jak oceniła w TOK FM Monika Kurtek, decyzje Trumpa dotyczące ceł na stal i aluminium wprowadzają chaos i niepewność na rynkach światowych. - Trudno się dziwić reakcji Komisji Europejskiej na działania Donalda Trumpa. Jesteśmy w sytuacji, w której nie wiemy, czy te cła, które zostały nałożone, są jego ostatnim słowem. Należy spodziewać się eskalacji - mówiła w "Magazynie EKG" główna ekonomistka Banku Pocztowego.
Wojna celna Trumpa. Wzrost cen, chaos i niepewność na rynkach
Jak podkreśliła rozmówczyni Tomasza Setty, cła nałożone na stali aluminium dotkną też "tekstyliów, wyrobów skórzanych, AGD, żywności, wołowiny, owoców morza, orzechów". - Niestety, docelowo wszystko to odbije się na portfelach konsumentów - dodała.
Bombastyczny styl Trumpa. Po co odgrywa taki teatr? 'Dąży do określonych celów'
Dr Jarosław Janecki uważa, że obecnie największym wyzwaniem dla firm jest zmienność prezydenta Donalda Trumpa. Niestabilność sytuacji prowadzi - jak mówił ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie i Towarzystwa Ekonomistów Polskich - że trudno planować inwestycje. - Wówczas przedsiębiorstwa nie są skłonne do inwestycji, nie wiedzą, co się będzie działo. To powoduje, że raczej byłbym pesymistyczny, nie oczekiwałbym, że miejsca pracy będą powstawały - dodał. Ekspert wskazał też na dane dotyczące amerykańskiej gospodarki. - Stany Zjednoczone już dzisiaj tracą. Widzieliśmy, co było w poniedziałek na giełdzie amerykańskiej. Analitycy oczekują, że w Stanach Zjednoczonych inflacja podskoczy nawet do 4 proc. - wyjaśnił.
Z kolei Agnieszka Durlik, dyrektor generalna Sądu Arbitrażowego przy Krajowej Izbie Gospodarczej, zwróciła uwagę na to, że Stany Zjednoczone są w stanie zaspokoić 17 proc. swojego zapotrzebowania na aluminium i jednocześnie nakładają cła na jego import. - Trudno tu o logikę. Może powinniśmy przenieść się do Ameryki, by zrozumieć ich styl prowadzenia biznesu, tak szokujący dla Europy - mówiła gościni "Magazyny EKG".