,
Obserwuj
Świat

Trump zmienił stosunek do Putina po Dniu Zwycięstwa? "Zaczął przykręcać śrubę"

3 min. czytania
12.05.2025 19:53
Przełom w stosunku Trumpa do wojny w Ukrainie? - Kiedy zobaczył Putina obściskującego się z Xi Jinpingiem i z północnokoreańskimi generałami, chyba zrozumiał, że ci z jego doradców, generałów i szpiegów, którzy mówią, że ta oś zła jest spójna i solidarna, mają rację - mówił Witold Sokała.
|
|
fot. Mark Schiefelbein / AP Photo

 

  • Władimir Putin zamiast trzydziestodniowego zawieszenia broni zaproponował Ukrainie negocjacje w Turcji;
  • Co na to wszystko Trump? Zdaniem Witolda Sokały, amerykański prezydent wysyła sprzeczne komunikaty;
  • Przełomem mogły być jednak obchody Dnia Zwycięstwa w Moskwie, na których Putin obściskiwał się z Xi Jinpingiem i północnokoreańskimi generałami;
  • Trump chce uczestniczyć w rozmowach w Turcji, jeśli Putin się na nich nie stawi, może zrozumie, "kto wróg, a kto przyjaciel".

 

Władimir Putin odrzucił amerykańsko-europejską propozycję trzydziestodniowego zawieszenia broni. Jednocześnie zaprosił Wołodymyra Zełenskiego na negocjacje do Turcji. Donald Trump zareagował na X, komentując, że Putin jest "zbyt zajęty świętowaniem zwycięstwa w II wojnie światowej".

Czy Trump przejrzał na oczy? - Jak widzę jakieś optymistyczne sygnały, to od razu mówię sobie: stary, uważaj, czy to nie jest wishful thinking. Warto to sobie ćwiczyć, bo to naturalna, psychologiczna skłonność, żeby się doszukiwać tego, na czym nam zależy - mówił w "TOK360" dr Witold Sokała, publicysta "Dziennika Gazety Prawnej" związany z Uniwersytetem Jana Kochanowskiego w Kielcach.

- Z Trumpem jest ten problem, że on nam wysyła sprzeczne komunikaty. Przyzwyczaił nas przez ostatnie tygodnie do tego, że zachowywał się jak wierny sojusznik Putina, potem zaczął przeglądać na oczy - ocenił gość Adama Ozgi.

Zdaniem Sokały przełom nastąpił pod wpływem wydarzeń podczas świętowania wygranej w II wojnie światowej na moskiewskim placu Czerwonym. - Kiedy zobaczył Putina obściskującego się z Xi Jinpingiem i z północnokoreańskimi generałami. I chyba zrozumiał, że ci z jego doradców, generałów i szpiegów, którzy mówią, że ta oś zła jest spójna i solidarna, mają rację. I zaczął przykręcać śrubę - stwierdził.

 

Kto wróg, a kto przyjaciel

 

O zmianie podejścia USA może świadczyć, chociażby zgoda na przekazanie setek niemieckich pocisków z magazynów Bundeswehry. - To nie było wcześniej oczywiste. Mamy też sygnały idące w drugą stronę, na przykład nocny wpis Trumpa w mediach społecznościowych. Że bez względu na zawieszenie broni lub jego brak, Zełenski powinien z Rosjanami rozmawiać - ocenił Sokała.

Posłuchaj:

Ozga powiedział, że świeżym sygnałem jest chęć Trumpa do uczestniczenia w czwartkowych rozmowach w Turcji. - To zwiększa presję na Putina, żeby przestał kombinować, robić uniki i się stawił - ocenił Sokała. - Jeżeli Putin się nie stawi, to już nie wiem, jakich dowodów Trumpowi będzie potrzeba, żeby zrozumiał, kto wróg, a kto przyjaciel - dodał.

Poseł Platformy Obywatelskiej Marcin Bosacki w "Wywiadzie politycznym" podkreślał, że Trump jest zafascynowany Putinem. - Po drugie, jest ogromna chęć sukcesu. Jakikolwiek pokój albo chociaż dłuższy rozejm w stosunkach wojennych Ukrainy z Rosją byłby sukcesem Trumpa. On do tego dąży za wszelką cenę i chwyta się wszystkich propozycji Putina, nie rozumiejąc, że Putina do pokoju może doprowadzić tylko zwarta, twarda i wręcz wymuszająca (działalność). A nie klaskanie na wszystko, co Putin powie, tylko mówienie twardo "trzydziestodniowy rozejm" - stwierdził gość Karoliny Lewickiej.

Posłuchaj: