,
Obserwuj
Świat

Niepokojące doniesienia z granicy. "Rząd oszukuje nas wszystkich"

3 min. czytania
11.12.2024 13:30
Decyzją MSWiA funkcjonowanie strefy buforowej przy granicy polsko-białoruskiej zostało przedłużone o kolejne 90 dni. - Jest to wyłącznie populistyczny ruch, świetnie wpisujący się w strategię zarządzania strachem. Rząd oszukuje nas wszystkich - oceniła aktywistka działania ekipy Donalda Tuska.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

We wtorek 10 grudnia, czyli w Międzynarodowym Dniu Praw Człowieka, w życie weszło rozporządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, dotyczące kolejnego przedłużenia funkcjonowania strefy buforowej na granicy z Białorusią. Chodzi o odcinek 60,67 km na obszarze w zasięgu terytorialnym placówek Straży Granicznej w Narewce, Białowieży, Dubiczach Cerkiewnych oraz Czeremsze (woj. podlaskie).

Strefa buforowa obowiązuje od czerwca i - jak przekonywał resort kierowany przez Tomasza Siemoniaka - 'zdaje egzamin'. 'Po niemal 180 dniach jej funkcjonowania liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej spadła o około 41 proc. Od 13 czerwca do 5 grudnia br. odnotowano prawie 11,2 tys. takich prób. W analogicznym okresie, przed wprowadzeniem strefy, było ich ponad 19 tys.' - czytamy w komunikacie MSWiA.

Burza wokół Romanowskiego. Poseł PiS znalazł winnych: Silni Razem to potwór

Kolejne 90 dni strefy buforowej na granicy. "Najsłabsze osoby odcięto od naszej pomocy"

Aleksandra Chrzanowska, jedna z aktywistek działających w Grupie Granica, na antenie TOK FM stwierdziła, że z przestrzeganiem praw człowieka, ale także prawa jako takiego na granicy 'jest coraz gorzej'.

- (To rozporządzenie - przyp. red.) uniemożliwia nam udzielanie pomocy humanitarnej, a przede wszystkim - monitorowanie sytuacji osób, które tam się znalazły. Te najsłabsze osoby odcięto od naszej pomocy, od możliwości dostępu do procedur azylowych. Gdyby teraz w tym miejscu pojawili się ludzie, nawet nie bylibyśmy w stanie się o nich dowiedzieć, nie mówiąc już o jakichś skutecznych interwencjach - wskazała gościni "Pierwszego Programu".

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Strefa buforowa nie chroni? "Nie mieliśmy niemal żadnych zgłoszeń"

Aktywistka zwróciła uwagę, że ruch graniczny migrantów przesunął się na północ, czyli poza strefę buforową. - To pokazuje, jak bardzo rząd sam nie uznaje tej strefy za skuteczną, jeśli chodzi o wpływ na liczbę przekroczeń. Od września do listopada nie mieliśmy niemal żadnych zgłoszeń z prośbą o pomoc na obszarze, w którym obowiązywała strefa, tylko z zupełnie innego obszaru. Gdyby strefa miała realnie chronić przed zagrożeniem, to dzisiaj zostałaby przedłużona na zupełnie innym obszarze - wyjaśniła Aleksandra Chrzanowska.

Wycięli setki tysięcy drzew na brzegu Bugu. 'To się ociera o sabotaż'

Z tego względu aktywistka nie dowierza deklaracjom rządu, według których przedłużenie działania strefy ma służyć bezpieczeństwu Polski. - Jest to wyłącznie populistyczny ruch, świetnie wpisujący się w strategię zarządzania strachem. Rząd oszukuje nas wszystkich, oszukuje nas jako społeczeństwo - oceniła rozmówczyni Wojciecha Muzala.

Plany rządu ws. wniosków o azyl. "To daje nieograniczoną władzę Straży Granicznej"

Dzień przed wejściem w życie rozporządzenia dotyczącego przedłużenia funkcjonowania strefy buforowej, w wykazie prac rządu pojawiła się informacja o projekcie nowelizacji ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP. Projekt określa podstawy czasowego ograniczenia prawa do złożenia wniosku o azyl i tryb wprowadzenia tego ograniczenia.

Zdelegalizować Ostatnie Pokolenie? Miller 'poszedłby drogą Niemców'

Krytykom, którzy mówią o niekonstytucyjności zawartych w tym projekcie przepisów, rządzący zwracają uwagę, że będą one miały zastosowanie tylko w konkretnych okolicznościach, np. w przypadku ataku zorganizowanych grup migrantów na funkcjonariuszy Straży Granicznej. Zdaniem gościni porannej audycji, te kryteria są "bardzo uznaniowe".

- To daje nieograniczoną władzę Straży Granicznej, która - nie wiem na jakiej podstawie - będzie oceniać, czy mamy do czynienia z instrumentalizacją imigrantów przez reżim białoruski, czy nie. Taka instrumentalizacja nie zwalnia jednak nas - demokratycznego państwa prawa - z obowiązku przestrzegania prawa. Stajemy bezbronni, jeżeli sami łamiemy prawo, które tworzymy, jeżeli łamiemy prawa człowieka, jeżeli odstępujemy od wartości, na których zbudowana została nasza cywilizacja. To stanowi dla nas największe zagrożenie - skomentowała Aleksandra Chrzanowska w TOK FM.