,
Obserwuj
Świat

Trump wprost o rozmowach pokojowych: Ukraińcy mają pewne trudne problemy

PAP
2 min. czytania
01.12.2025 06:44

Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę, że sytuacja z korupcją na Ukrainie "nie pomaga" w rozmowach na temat zakończenia wojny. Jednocześnie wyraził przekonanie, że jest duża szansa na zawarcie porozumienia.

Donald Trump
Donald Trump
fot. JIM WATSON/AFP/East News

Trump wprost o rozmowach pokojowych: Ukraińcy mają pewne trudne problemy

Trump powiedział dziennikarzom na pokładzie Air Force One, że rozmawiał z sekretarzem stanu Marco Rubio i ze specjalnym wysłannikiem Stevem Witkoffem, którzy wcześniej tego dnia wzięli udział w spotkaniu z ukraińską delegacją na Florydzie. Zapewnił, że rozmowy między stronami "przebiegają dobrze". 

- Ukraińcy (...) mają pewne trudne problemy. Myślę, że Rosja chciałaby końca (wojny). Wiem, że Ukraina chce końca - dodał.

Pytany, jakie problemy ma na myśli, odparł: "Mają tę sytuację z korupcją, co nie pomaga".

- Mówiłem od trzech lat, że to się dzieje. Czy nie mówiłem? Mówiłem przez trzy lata. Byłem dużo przed terminem. Ale myślę, że jest duża szansa, że możemy zawrzeć porozumienie - kontynuował.

Poinformował, że nie ma dla Władimira Putina żadnego deadline'u w sprawie planu pokojowego. - Deadline będzie wtedy, gdy zakończy się wojna - zaznaczył.

Według portalu Axios Witkoff i zięć prezydenta Jared Kushner mają spotkać się z Putinem we wtorek. Trump nie ujawnił dnia planowanego spotkania wysłanników z przywódcą Rosji.

Sekretarz stanu USA określił niedzielne rozmowy z delegacją ukraińską na Florydzie jako "produktywne", choć podkreślił, że "wciąż pozostaje wiele do zrobienia". Według agencji AP rozmowy trwały ok. czterech godzin.

Jermak podał się do dymisji 

W piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że szef jego biura Andrij Jermak, który objęty jest śledztwem w sprawie afery korupcyjnej na szczytach władzy, podał się do dymisji. Jest on objęty dochodzeniem Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) w związku ze śledztwem w sprawie korupcji pod kryptonimem "Midas". Afera, ujawniona przez NABU i SAP (Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna), wybuchła na początku listopada, a w aktach śledztwa Jermak figuruje pod pseudonimem Ali Baba.

Według ustaleń NABU i SAP uczestnicy rozległego systemu korupcyjnego w energetyce pobierali od kontrahentów Enerhoatomu, państwowego operatora elektrowni jądrowych, łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa, przez który - jak ustalono - przeszło około 100 mln dolarów.

Źródło: PAP/fot. JIM WATSON/AFP/East News

Redakcja poleca