,
Obserwuj
Świat

Wybory w Rosji to "show". "Nie wystarczy, że zagłosują dobrze"

2 min. czytania
20.09.2026 11:02
Obserwuj nas na Google

W Rosji trwają wybory. - To wszystko fikcja. To jest show i sprawdzian dla aparatu państwa. To państwo nie jest demokratyczne, a trzeba taki teatr przeprowadzić i wynik nigdy do końca nie jest przewidywalny - mówił w TOK FM Paweł Reszka, dziennikarz "Polityki".

Władimir Putin
Władimir Putin
fot. MIKHAIL METZEL/AFP/East News
  • Wybory w Rosji; 
  • Jak mówił w TOK FM Paweł Reszka "niespodzianek nie ma"; 
  • "To wszystko fikcja. To jest show i sprawdzian dla aparatu państwa" - podkreślił dziennikarz "Polityki". 

Wybory do Dumy Państwowej odbywają się w Rosji do niedzieli. To pierwsze wybory parlamentarne w Rosji od początku jej inwazji na Ukrainę. Jak mówił w TOK FM Paweł Reszka z tygodnika "Polityka", "niespodzianek nie ma" i jest niemal pewne, że zagwarantują rządzącej partii Jednej Rosji zachowanie kontroli. 

- Pierwsza piątka też jest znana, bo to m.in. Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej, Sprawiedliwa Rosja, Nowi Ludzie i LDPR. To stała piątka. Każda z tych partii obsługuje swój elektorat. Każda ma swoje zadania - dodał. 

Jak zastrzegł też to "oszukana opozycja", bo wszystkie partie popierają Putina i jego reżim. - Nie ma żadnej partii, która sprzeciwia się wojnie na przykład - dopowiedział w rozmowie z Michałem Tomasikiem. 

"Wybory w Rosji to show"

Większość sprzeciwiających się wojnie kandydatów nie została dopuszczona do udziału w wyborach. Sąd Najwyższy uniemożliwił także start partii Jabłoko, jedynej zarejestrowanej formacji politycznej, która krytykuje wojnę.

- To stara, demokratyczna, bardzo fajna, liberalna partia, taka trochę - jeżeli ktoś się interesuje historią polityki polskiej - Unia Demokratyczna. (...) Okazało się, że z promilowego poparcia wzrosło im prawie do dwucyfrowego. A jakby pozwolili im jeszcze występować w mediach, robić kampanię, to mogłoby się okazać, że oni nie to, że wchodzą do Dumy, bo próg jest 5 proc., ale mogą powalczyć o bardzo wysokie miejsce. To byłby skandal - ocenił Paweł Reszka. 

Dodał, że po tym jak Jabłko "wywalili z list partyjnych, to 'powyczesywali' też pojedynczych członków partii". - Trzeba było ich zastraszyć, zdjąć, posadzić. Jeden z liderów został skazany na 11 lat więzienia za krytykę armii rosyjskiej - przypomniał. 

- A wybory to stuprocentowe pozory czy Putin jednak próbuje ludziom coś powiedzieć, do czegoś ich przekonać, jakoś faktycznie zbadać nastroje społeczne? - chciał też wiedzieć prowadzący "Poranek TOK FM".

- To wszystko fikcja. To jest show i sprawdzian dla aparatu państwa. To państwo nie jest demokratyczne, a trzeba taki teatr przeprowadzić i wynik nigdy do końca nie jest przewidywalny - odpowiedział dziennikarz "Polityki".

Innymi słowy: trzeba dać ludziom zagłosować, ale pilnować, żeby dobrze zagłosowali. - I to jest cała logistyka, cała technika. Nie wystarczy, że oni zagłosują dobrze. Muszą jeszcze zagłosować lepiej niż zeszłym razem. Czyli frekwencja musi być większa, a partia władzy musi dostać więcej głosów - podsumował gość TOK FM. 

Wstępne, częściowe wyniki wyborów oczekiwane są w niedzielę po godz. 16 czasu polskiego, a prawie ostateczne rezultaty - w poniedziałek.

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM, PAP