Putin "podbija stawkę". Tego szuka dyktator z Kremla. "Bardzo atrakcyjny dla Rosji"
Rosja szuka progu bólu w państwach NATO, na który Sojusz będzie musiał zareagować militarnie - mówił w TOK FM ppłk rez. Maciej Korowaj, były oficer Służb Wywiadu Wojskowego MON. Ekspert ds. bezpieczeństwa i analiz strategicznych ocenił, że Rosja chce sprowokować NATO.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Rosja zamierza rozegrać konflikt z NATO?
- Kto może być kolejnym celem ataku Rosji?
- Dlaczego Rosja chce eskalować sytuację do poziomu kryzysu kubańskiego?
- Rosja buduje narrację w przestrzeni informacyjnej o zbliżającej się ostatecznej konfrontacji - mówił w "Przedpołudniu" TOK FM ppłk rez. Maciej Korowaj, były oficer Służb Wywiadu Wojskowego MON. Jak stwierdził ekspert ds. bezpieczeństwa i analiz strategicznych, ma to na celu wymuszenie negocjacji na rosyjskich warunkach.
Nadchodzi nowy kryzys kubański?
- Aspekt konfliktu egzystencjalnego z wykorzystaniem broni nuklearnej jest dla Rosji bardzo atrakcyjny - stwierdził rozmówca Przemysława Iwańczyka, który porównał sytuację do kryzysu kubańskiego. Ten 13-dniowy konflikt z 1962 roku między USA a ZSRR postawił świat na krawędzi wojny nuklearnej. Teraz Kreml sięga po narrację konfliktu egzystencjalnego, mimo że jest ona w opinii gościa TOK FM - "troszeczkę zdewaluowany".
- Narracja ta poskutkowała wcześniej, więc Rosja do niej wraca - mówił ppłk rez. Maciej Korowaj, przypominając, że za czasów prezydentury Bidena w USA ten argument zadziałał, by zmniejszyć wsparcie Stanów Zjednoczonych dla Ukrainy. - Oby więcej analogii do roku 1962 nie było, bo to by znaczyło, że Rosja musiałaby realnie zagrozić użyciem środków nuklearnych - tłumaczył ekspert.
Rosja dąży do konfliktu egzystencjalnego
- Rosja podbija stawkę - stwierdził były oficer Służb Wywiadu Wojskowego MON. - To już nie jest ostrzeżenie doktrynalne. Biorąc pod uwagę wypowiedzi polityków i działania Federacji Rosyjskiej pod względem uruchomienia treningów wojsk strategicznych, Rosja przygotowuje wszystkie narzędzia - analizował ekspert, zwracając uwagę na "ekstraordynaryjne" ćwiczenia wojsk rosyjskich.
Jak wskazał gość TOK FM, Kreml nie ukrywa swoich działań. - Ta presja spowodowała, że Amerykanie ostentacyjnie wysłali swoich przedstawicieli do Rosji - komentował Korowaj. Mowa o sierpniowej wizycie dyrektora CIA Johna Ratcliffe’a w Moskwie oraz spotkaniu Władimira Putina ze specjalnymi wysłannikami Trumpa: Stevem Witkoffem i Jaredem Kushnerem.
- Rosja chce sprowokować NATO, żeby Sojusz uderzył pierwszy i żeby Rosja była ofiarą. To jest najlepszy układ - ocenił Korowaj, tłumacząc, że Rosjanie przedstawią to wówczas jako zagrożenie egzystencjalne. - Nie będzie oporów przed użyciem broni nuklearnej. Do tego Rosja dąży - stwierdził ekspert.
Rosja działa poniżej artykułu 5.
Gość Przemysława Iwańczyka wskazał na niezdolność reakcji NATO bez uruchomienia artykułu 5. - To daje przewagę Rosji. Nie ma wspólnego frontu. Nie istnieje wspólnota wywiadów czy kontrwywiadów - wyjaśnił ppłk rez.
Czy NATO jest bezradne wobec rosyjskich aktów sabotażu i cyberataków? - Rosja rozgrywa każde państwo oddzielnie. To jest najbardziej wydajny, choć nie spektakularny, obszar prowadzenia rosyjskich operacji - ocenił Korowaj. Według eksperta Kreml przygotowuje się na długotrwałe oddziaływanie. Tymczasem - jak wyjaśnił były oficer Służb Wywiadu Wojskowego - NATO konfrontacji unika i pozostaje pasywne.
Źródło: TOK FM