Zełenski wkrótce spotka się z Trumpem. "Nie tracimy ani jednego dnia"
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował w piątek rano w serwisie X, że "w niedalekiej przyszłości" spotka się z przywódcą Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem. - Wiele kwestii może się rozstrzygnąć jeszcze przed końcem roku - dodał.
- "(Uczestniczący w negocjacjach pokojowych - PAP) Rusem Umierow zdał relację ze swoich ostatnich kontaktów ze stroną amerykańską. Nie tracimy ani jednego dnia. Wiele może się rozstrzygnąć przed Nowym Rokiem. Sława Ukrainie!" - napisał Zełenski na X.
We wcześniejszym wpisie ukraiński przywódca zauważył, że choć wciąż toczą się prace nad ustaleniami we wrażliwych kwestiach, to "niektóre dokumenty są prawie gotowe, a inne są w pełni przygotowane". "Ale razem z amerykańskim zespołem wiemy, jak to wszystko zorganizować. Nadchodzące tygodnie również mogą być intensywne. Dziękujemy, Ameryko!" - dodał.
Quiz: Myślisz, że jesteś na bieżąco? Sprawdź się w quizie o najważniejszych wydarzeniach z ostatniego tygodnia!
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
Pokojowy plan dla Ukrainy
W środę prezydent Ukrainy przedstawił nową, 20-punktową propozycję planu pokojowego opracowaną przez USA, która jest wynikiem konsultacji ze stronami konfliktu. Przewiduje on m.in. ponowne potwierdzenie suwerennego statusu Ukrainy, zamrożenie konfliktu na obecnych liniach kontaktowych, solidny pakiet rozwojowy dla Ukrainy, działania na rzecz odbudowy kraju, przyspieszenie procesu zawarcia porozumienia o wolnym handlu Ukrainy z USA oraz wybory w kraju w jak najkrótszym możliwym terminie po zakończeniu wojny.
Zarazem, jak zwróciła uwagę agencja AFP, żaden z punktów nie proponuje rozwiązania problemu okupowanych przez Rosję terytoriów.
Zełenski oświadczył, że porozumienie w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie będzie umową między USA, Ukrainą, Europą i Rosją. Jak dodał, przystąpienie Ukrainy do NATO pozostaje decyzją państw członkowskich Sojuszu, ale Kijów nie zrezygnuje z tej perspektywy.
Źródło: PAP/ Fot. Wojciech Olkusnik/East News