,
Obserwuj
Gospodarka

"Kuriozalna sytuacja" w Dino. "Zawiadomimy prokuraturę"

2 min. czytania
12.12.2025 11:23

Wrze w marketach Dino. Pracownicy skarżą się na niskie wynagrodzenia i alarmują o nieprawidłowościach w firmie. - Jeżeli nadal Dino nie będzie nam przekazywał informacji niezbędnych do działalności związkowej, zawiadomimy prokuraturę - mówił w tokfm.pl Wojciech Jendrusiak, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej OPZZ Konfederacja Pracy.

Sklep Dino
Sklep Dino
fot. Cezary Aszkielowicz / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są warunki pracy w marketach Dino?
  • Czego domagają się związkowcy?
  • Czy dojdzie do kontroli w firmie najbogatszego Polaka?

10 grudnia Międzyzakładowa organizacja OPZZ Konfederacja Pracy rozpoczęła procedurę sporu zbiorowego w Dino. Związkowcy przedstawili swoje żądania - 900 zł podwyżki dla każdego pracownika Dino od 1 lutego 2026 r., wprowadzenie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych oraz zwiększenie liczby pracowników na stanowiskach niemenadżerskich.

"Kuriozalna sytuacja" w Dino. "Zawiadomimy prokuraturę"

- Sytuacja jest kuriozalna, ponieważ do tej pory zarząd Dino nie przedstawił nam regulaminu wynagradzania i regulaminów pracy. Nie wiemy, co oni ukrywają w tych dokumentach, ale jest to naruszenie przepisów ustawy o związkach zawodowych. Do takich sytuacji nie powinno dochodzić - powiedział w rozmowie z tokfm.pl Wojciech Jendrusiak, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej OPZZ Konfederacja Pracy.

- Jeżeli nadal Dino nie będzie nam przekazywał informacji niezbędnych do działalności związkowej, zawiadomimy prokuraturę - zapowiedział.

Redakcja poleca

Związkowiec zarzucał firmie, że "nie reaguje na propozycje rozmów w sprawie Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych i warunków pracy". - Przedstawiliśmy spółce propozycję spotkania. Zero odpowiedzi - podał.

Pracownicy marzną w sklepach najbogatszego Polaka? "Temperatura spada nawet do 13 stopni"

Przytaczał też skargi osób zatrudnionych w popularnej sieci na temperaturę, jaka ma panować w sklepach. - Pracownicy marzną i chorują. Jeszcze te markety są tak skonstruowane, że kasy są bezpośrednio przy drzwiach. Są tam kurtyny powietrzne, ale pracownicy mówią, że albo są wyłączone, albo włączają się na kilka godzin, a potem są wyłączane. Temperatura w sklepach jest ustawiona na 19 stopni, ale wiadomo, że działają chłodnie i czynniki z zewnątrz, więc ona spada do 15, a nawet mamy sygnały, że do 13 stopni - alarmował Jendrusiak.

Jak wskazał, podczas mrozów naprawdę nie jest dobrze. - I te warunki, które powinien zapewnić pracodawca, nie są spełnione - mówił.

Redakcja poleca

Przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji Związkowej OPZZ Konfederacja Pracy przekazał, że i w tym przypadku nie było odzewu ze strony pracodawcy. - Dlatego zawiadomiliśmy Państwową Inspekcję Pracy w celu przeprowadzenia kontroli - powiedział Jendrusiak.

Główny Inspektorat Pracy w Warszawie odpowiedział już, że kontrole będą. I to jeszcze zimą 2026 roku.

Dino to polska sieć supermarketów spożywczych, założona w 1999 przez Tomasza Biernackiego. Posiada już ponad 3000 placówek zlokalizowanych w całej Polsce. A Biernacki w 2025 roku po raz trzeci z rzędu został liderem listy 100 najbogatszych Polaków "Wprost". Został także uwzględniony w zestawieniu 500. najbogatszych ludzi na świecie Bloomberg Billionaires Index. Zajął w nim  453. miejsce - z majątkiem wycenianym na 7,3 mld dolarów. 

Do momentu publikacji tekstu Dino nie odpowiedziało na nasze pytania dotyczące warunków pracy w firmie i zarzutów związkowców. 

Źródło: TOK FM