,
Obserwuj
Ludzie

Kard. Ryś posprząta po Jędraszewskim? "Wyjdą na jaw trupy z szafy"

3 min. czytania
20.12.2025 06:59

Kard. Grzegorz Ryś obejmuje archidiecezję krakowską. Czy uda mu się coś zmienić? - W tej chwili, kiedy diecezja jest podzielona i pozostał "dwór" po Jędraszewskim, może on rzucać Rysiowi pewne kłody pod nogi - mówił w tokfm.pl prof. Arkadiusz Stempin, historyk i watykanista z Uczelni Janusza Korczaka w Warszawie.

Grzegorz Ryś
Grzegorz Ryś
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaka była pierwsza decyzja nowego metropolity?
  • Jak zdaniem prof. Arkadiusza Stempina będą przebiegały zmiany w krakowskim Kościele?
  • Czy może zostać powołana komisja do spraw pedofilii?

Kard. Grzegorz Ryś 20 grudnia obejmie archidiecezję krakowską. Uroczysty ingres odbędzie się w katedrze na Wawelu.

Pierwszą decyzją nowego metropolity, jeszcze przed oficjalnym objęciem urzędu, było zorganizowanie rekolekcji dla krakowskiego duchowieństwa. Po każdym spotkaniu zapraszał na herbatę i symboliczny posiłek. "Liczę, że będziemy RAZEM. Że odnowimy nasze relacje. I że z tego spotkania urodzi się dobry i sensowny początek mojej ponownej posługi w naszym Kościele" - wskazał w liście do księży Ryś i podpisał się "Wasz x Grzegorz".

Rekolekcje odbyły się 16, 17 i 18 grudnia. Kardynał nazwał na nich zbliżający się ingres do katedry "ponownym zaproszeniem do pracy w winnicy". Zaznaczył, że czyta je jako zaproszenia Pana Boga do osobistego nawrócenia. - Zapraszam Was też do tego nawrócenia. W takim wydarzeniu nie można być samemu - mówił do kapłanów Archidiecezji Krakowskiej.

Redakcja poleca

"Dwór po Jędraszewskim może rzucać Rysiowi kłody pod nogi"

Czy Rysiowi uda się "nawrócić" krakowski Kościół, poraniony i rozbity po latach rządów abp. Marka Jędraszewskiego?

- Zmiany na pewno będą spokojne, przynajmniej z inicjatywy Rysia. Bo Kościół nie lubi rewolucji. I Ryś też - mówił w rozmowie z tokfm.pl prof. Arkadiusz Stempin, historyk i watykanista z Uczelni Janusza Korczaka w Warszawie oraz Albert-Ludwigs-Universitat we Fryburgu.

Natomiast, jak dodał, "problemem jest recepcja tych zmian". - Wiemy z doświadczenia Jędraszewskiego, że była przeciwko niemu opozycja. Więc w tej chwili, kiedy diecezja jest podzielona i pozostał "dwór" po Jędraszewskim, może on rzucać Rysiowi pewne kłody pod nogi - ocenił.

Prof. Stempin zaznaczył, że pozycja ordynariusza w diecezji jest tak silna, że on "może zdyscyplinować tych zwolenników Jędraszewskiego - kupić albo upokorzyć".

Jak jednak zastrzegł, "na pewno Ryś będzie próbował robić to po cichu, czyli bez uderzenia w fanfary". - Dialogicznie, po cichu, miękko - stwierdził watykanista.

Zapewne nie obejdzie się też bez zmian w krakowskiej kurii. - Ta trójka akolitów Jędraszewskiego na pewno nie utrzyma stołków - wskazał prof. Stempin.

Redakcja poleca

"Wyjdą na jaw trupy z szafy"

Rozmówca tokfm.pl wskazał na jeszcze jeden problem, który będzie dużym wyzwaniem dla Rysia. - Jeżeli będzie chciał tu skopiować tę diecezjalną komisję do spraw pedofilii z Łodzi, to musi się liczyć, że wyjdą na jaw trupy z szafy, które mogą obciążyć znacznie bardziej prominentne nazwiska ordynariuszy krakowskich - od Sapiehy począwszy, na Wojtyle skończywszy - zauważył prof. Stempin.

Jak tłumaczył, ich obydwu, a także Macharskiego i Dziwisza "obowiązywała watykańska instrukcja Crimen sollicitationis, która nakazywała po cichu przenoszenie księży pedofili z parafii na parafię, wszczynanie procesów kanonicznych, z przymuszeniem ofiar do uczestniczenia w tym procesie, przymuszając do milczenia".

- Więc jeżeli Ryś będzie chciał to skopiować, to stanie przed taką groźbą - ujawnienia stosowania instrukcji Crimen sollicitationis przez Wojtyłę i Macharskiego a wcześniej Sapiehę. I należałoby się spodziewać, że tę komisję powoła, ale tu skala odpowiedzialności i rezonansu jest dużo większa niż w Łodzi. Bo chodzi o Wojtyłę. Pomnik, który dla wielu jeszcze pozostał pomnikiem - zaznaczył historyk i watykanista.

- To będą więc karkołomne przedsięwzięcia - podsumował ekspert.

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM