advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Morawiecki zapewnia, że rozmawia z kilkudziesięcioma posłami, ale nazwisk podać nie chce. "Zniszczylibyście tych ludzi"

tokfm.pl/PAP
4 min. czytania
24.11.2023 13:14
- W poniedziałek przedstawię skład rządu - Koalicję Polskich Spraw. O terminie expose porozmawiam z marszałkiem Sejmu. Rozmawiamy z parlamentarzystami kilku ugrupowań - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki.
|
|
fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Mateusz Morawiecki próbuje stworzyć rząd. W piątek poinformował, że na ten temat rozmawiano z kilkudziesięcioma parlamentarzystami. Szef rządu pytany o konkretną liczbę sojuszników w tworzonym przez niego rządzie odpowiedział tak: - Nie mogę przedstawić nazwisk, bo byście potem zniszczyli tych ludzi. My dotrzymujemy słowa raz danego i te rozmowy toczymy poufnie. A ilu będzie ludzi ostatecznie, to się oczywiście okaże podczas głosowania.

Mateusz Morawiecki zapowiedział, że ogłosi nazwiska ministrów przyszłego rządu w poniedziałek.

Morawiecki siedzi i czeka. 'Jest zaprogramowany, żeby robić z siebie pajaca'

"Sądzę, że jest wiele rzeczy, które nas łączą z Konfederacją"

Morawiecki wystosował zaproszenia do szefów kilku formacji politycznych: Lewicy, Polski 2050, Konfederacji i PSL. Wskazał w nim, że w związku z desygnowaniem go na premiera i powierzeniu mu misji utworzenia rządu, zaprasza do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Politycy Konfederacji spotkali się z premierem w piątek o godz. 12.30. W składzie delegacji mają znaleźć się Krzysztof Bosak, Grzegorz Braun, Włodzimierz Skalik i Krzysztof Tuduj.

Konfederacja Wolność i Niepodległość oświadczyła w środę, że nie poprze rządu Mateusza Morawieckiego ani rządu Donalda Tuska. "Uważamy, że Polska zasługuje na rząd autentycznie prawicowy, a Mateusz Morawiecki przez sześć lat sprawowania funkcji premiera wielokrotnie udowodnił, że nie zamierza realizować polityki konserwatywnej, wolnorynkowej ani zgodnej z polskim interesem narodowym" - napisano w oświadczeniu Rady Liderów Konfederacji.

O piątkowe spotkanie szef rządu został zapytany na konferencji w Warszawie. Dziennikarz wskazał, że przedstawiciele Konfederacji zapowiedzieli, że idą tylko po to, by powiedzieć, co myślą o ośmiu latach rządów PiS, a myślą źle.

- Myślę, że pan marszałek Bosak wie, że nie byłby marszałkiem, gdyby nie głosy Prawa i Sprawiedliwości. Sądzę, że jest wiele rzeczy, które nas łączą z Konfederacją. Pokażemy też, jakie są zagrożenia dla suwerenności Polski; to element, który bardzo mocno nas łączy z Konfederacją - mówił szef rządu.

Jak dodał, na spotkaniu "pokazane zostaną też prawdziwe intencje pewnych osób z Koalicji Obywatelskiej, pokażemy na to dowody". - To jest coś, co może nas bardzo zbliżyć - dodał.

Pójdą na spotkanie z Morawieckim, ale rządu nie poprą. W co gra Konfederacja?

Kto pojedzie na Radę Europejską? 

Jeśli nie uzyskamy wotum zaufania większości sejmowej, to od tego, kiedy pan prezydent Andrzej zdecyduje się zaprzysiąc nowy rząd, będzie zależało to, kto pojedzie na Radę Europejską - powiedział w piątek premier Mateusz Morawiecki.

Premier był pytany na konferencji prasowej w Warszawie o udział strony polskiej 13 grudnia - w szczycie z Bałkanami Wschodnimi, a 14-15 - w posiedzeniu Rady Europejskiej. Dopytywano go, czy jeśli nie uzyska wotum zaufania to na ten szczyt powinien pojechać - jako nowy premier polskiego rządu - lider PO Donald Tusk.

Mateusz Morawiecki odpowiedział, że to pytanie powinno być skierowane do prezydenta Andrzeja Dudy. - Jeśli nie uzyskamy wotum zaufania większości sejmowej, to od tego, kiedy pan prezydent zdecyduje się zaprzysiąc nowy rząd, będzie zależało to, kto pojedzie na Radę Europejską - powiedział.

Jak zaznaczył, zasada ciągłości funkcjonowania państwa polskiego zakłada, że ustępujący rząd cały czas pracuje i działa do momentu, kiedy zaprzysiężony zostanie w najbliższy poniedziałek nowy rząd. - I ten nowy rząd będzie działał do momentu zaprzysiężenia przez pana prezydenta tego kolejnego rządu, jeżeli kolejny rząd będzie potrzebny. Tak działa nasza konstytucja i jej się trzymamy - podkreślił szef rządu.

W skład Rady Europejskiej wchodzą przywódcy UE i szefowie państw lub rządów krajów UE; stanowi ona najwyższy szczebel współpracy politycznej między państwami członkowskimi UE.

13 listopada prezydent Andrzej Duda przyjął dymisję Rady Ministrów, która do czasu powołania nowego rządu będzie nadal sprawować obowiązki, a następnie - zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami - desygnował Mateusza Morawieckiego na premiera.

Prezydent powołuje Prezesa Rady Ministrów wraz z pozostałymi członkami Rady Ministrów w ciągu 14 dni od dnia pierwszego posiedzenia Sejmu lub przyjęcia dymisji poprzedniej Rady Ministrów i odbiera przysięgę od członków nowo powołanej Rady Ministrów.

Zgodnie z konstytucją, w ciągu 14 dni od powołania premier przedstawia Sejmowi program działania rządu wraz z wnioskiem o udzielenie wotum zaufania. Wotum zaufania Sejm uchwala bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Konstytucja stanowi, że jeśli w pierwszym kroku nie uda się wyłonić rządu, inicjatywę w tworzeniu rządu przejmuje Sejm; kandydata na premiera może zgłosić grupa co najmniej 46 posłów. Sejm wybiera premiera większością bezwzględną w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

Kandydatem KO, PSL, Polski 2050 i Lewicy na premiera jest Donald Tusk.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>