advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Duda, czyli człowiek z memów. O polskich królach "imb internetowych"

Kamil Śmiałkowski
4 min. czytania
05.07.2024 19:57
Gdy polityk staje się bohaterem memów, zwiększa się jego rozpoznawalność, ale niekoniecznie elektorat. Prof. Magdalena Kamińska przekonywała w TOK FM, że żartami w internecie nie sposób politykowi wyrządzić krzywdę. - Nie wiem, czy polityk polski może się jeszcze tak skompromitować, żeby był kompletnie zdyskredytowany - mówiła.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Polityka jest jednym z podstawowych tematów memosfery. Błyskawiczne internetowe żarty dotyczące bieżących wydarzeń, wypowiedzi, politycznych deklaracji i konfliktów pojawiają się codziennie. Gościni Kamila Śmiałkowskiego w audycji "Humor i Teraźniejszość", prof. Magdalena Kamińska przekonywała, że dosyć łatwo można udowodnić, że memy zwiększają rozpoznawalność polityków, będących ich bohaterami.

- Natomiast czy są w stanie regulować nasze sympatie polityczne, to jest raczej wątpliwe - stwierdziła naukowczyni z Instytutu Kulturoznawstwa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Choć z pewnością potrafią konsolidować. Fani jakiejś opcji politycznej, rzadziej polityka, bo to się zdarza tylko tym najbardziej charyzmatycznym, łączą się w sieci w grupki i wspólnie podnoszą na duchu, udostępniając memy tępiące stronę przeciwną. - Co też pewnie jest coś warte dla polityka - przyznała Kamińska.

Duda, czyli człowiek z memów

Ekspertka przekonywała, że bycie bohaterem memów to jednak za mało, żeby wygrać wybory, choć zastrzegła, że podobno przynajmniej raz to się zdarzyło i to bardzo efektownie, bo w Stanach Zjednoczonych. -  Ale do tego potrzebna jest też słabość drugiej strony - mówiła, tłumacząc, że ludzie wtedy muszą dojść do wniosku, że tak naprawdę całe życie polityczne jest beką. I wtedy, skoro ktoś robi sobie z nas żarty, to i my zażartujmy w wyborach. Dlatego jej zdaniem, potrzebne do tego jest coś więcej niż wyjątkowo memiczny polityk. 

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Choć to oczywiście pomaga. Kamińska przyznała, że przykładem może tu być prezydent Duda, "który był takim homo novus, właściwie mało znanym szerszej publiczności, kiedy się pojawił jako kandydat". - I jego wyjątkowa memiczność - od razu zauważona nie tylko przez użytkowników serwisu Wykop.pl., pomogła mu trochę pod kątem rozpoznawalności - oceniła ekspertka z UAM. Rozmówczyni Kamila Śmiałkowskiego przypomniała, że w początkach kampanii Duda był trudny do zdefiniowania i właśnie twórcy memów stworzyli mu pewnego rodzaju "osobowość". To oni pierwsi odpowiedzieli na pytanie: "Kto to jest?". - Jak to kto? To jest człowiek z memów. I tak właściwie zostało - mówiła, przyznając, że i dziś jest to czynnik trudny do pominięcia. A już z pewnością dla osób czerpiących wiedzę o polityce głównie z internetu.

Ostatni taki przykład "wypłynął" kilka dni temu. Internet obiegło nagranie, na którym widać Andrzeja Dudę w jednym z marketów. Prezydent w skupieniu "rozpracowuje" kasę samoobsługową. - W sekcji komentarzy zwrócono uwagę na to, że prezydent oprócz pełnienia najwyższej funkcji w państwie jest też zwykłym obywatelem. Wygląda na to, że Andrzej Duda doskonale wie, jak zaskarbić sobie sympatię wyborców, a jego ekipa PR’owa spisała się na medal - ocenił portal plotek.pl.

Bardzo spięty Tusk

Pytana o polityków, którzy sami próbują żartować w internecie, Kamińska przyznała, że tu sytuacja jest inna. - Mało jest polityków z takim nerwem śmieszka - zauważyła. Ale też - jak podkreśliła - akurat od polityków raczej nie oczekujemy, żeby wszystko traktowali jako farsę. - A trochę takie wrażenie sprawiają memy - dodała. 

Choć zdarzają się wyjątki. Zdaniem gościni TOK FM, choć oczekujemy od polityków, żeby poważnie podchodzili do swego zawodu, są wśród nich tacy, którzy ewidentnie mają poczucie humoru i umiejętność "tworzenia różnego rodzaju imb internetowych". - Tutaj oczywiście trzeba wymienić wpisy Janusza Piechocińskiego, który jest fenomenem absolutnym - powiedziała. Do tej wyjątkowej grupy zaliczyć też należy Lecha Wałęsę. Jak mówiła, były prezydent uwielbia istnieć w internecie. - On być może żartuje trochę nieświadomie, ale bardzo skutecznie, ponieważ te żarty śmieszą - przyznała. Wałęsa serwuje bardzo specyficzny, po części zdystansowany i może nie do końca świadomy humor.

Spytana przez prowadzącego o humor i sarkazm, jaki często pojawia się we wpisach Donalda Tuska na portalu X, Kamińska zdecydowała się spojrzeć na temat szerzej. - Ja go pamiętam z czasów, gdy był jeszcze bardzo spiętym młodym człowiekiem. Humor się powoli z niego wykluwał - oceniła.

Polityka i memy. Jajecznica Protasiewicza

- Leszek Miller też jest politykiem słynnym z różnych bon motów, właśnie takiego dystansiku, który jest pożądany w mediach - mówiła ekspertka. Do wymienionych nazwisk dodała jeszcze Jacka Protasiewicza, który jej zdaniem "chyba postanowił zostać influencerem od lifestyle’u i żywienia zwłaszcza". - Jest to rzeczywiście czymś, co odbiera oddech, bo mimo różnych jego wyskoków, jednak żeśmy się tego po nim nie spodziewali. I wszyscy śledzą w napięciu: Co jeszcze?: Jaką jajecznicę dzisiaj zrobi Jacek Protasiewicz? - ze śmiechem powiedziała Kamińska, przyznając, że jest to trochę cringe, ale też interesujące ocieplenie wizerunku. 

Internetowe żarty są jednak tylko dodatkiem do polityki i nie mają na nią większego wpływu. Nawet te najostrzejsze. - Nie wiem, czy polityk polski może się jeszcze tak skompromitować, żeby był już kompletnie zdyskredytowany. Zwłaszcza śmieszkami internetowymi, które jednak są takiej mniejszej wagi państwowej - stwierdziła gościni TOK FM. 

Kamińska odradzała także walkę z memami i satyrą, bo nigdy nie przyniosła ona poważnych efektów. Za wzór właściwej postawy przywołała podejście do memów na swój temat, prezentowane przez jednego z byłych prezydentów. - Aleksander Kwaśniewski, to jedna z osób bardziej pokrzywdzonych przez memosferę, który przechodzi nad tym ze stoickim spokojem - podkreśliła. W płockim Muzeum Memów żartom z Kwaśniewskiego poświęcono osobną salę. - Zasłużył, czy raczej memiarze zasłużyli - spuentowała naukowczyni z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.