Wotum zaufania Tuska. Tego zabrakło w expose. "Największy i podstawowy zarzut"
- Około godziny trwało wystąpienie premiera Donalda Tuska w Sejmie. Po południu odbędzie się głosowanie ws. wotum zaufania dla rządu;
- Premier zwrócił się do posłów o wotum zaufania dla jego rządu. O tym, że to zrobi, zdecydował po przegranych przez Rafała Trzaskowskiego wyborach prezydenckich;
- Czego zabrakło w wystąpieniu Tuska?
Premier Donald Tusk oświadczył, że jest gotów dalej prowadzić prace rządu. Oświadczył jednak, że nie będzie w rządzie tolerował sporów, które zamieniają się w kłótnie. Kto jest gotowy ze mną, z rządem, z naszymi wyborcami budować lepszą Polskę, niech zagłosuje za wotum zaufania - powiedział. Donald Tusk przemawiał przez około godzinę, ale głównie do swoich kolegów z koalicji. Polityków PiS nie było na sali. - Nie wydaje mi się, żeby było to najlepsze wystąpienie Tuska w jego karierze. Nawet w tej kadencji miewał lepsze przemowy - ocenił na gorąco w TOK FM Wojciech Szacki z 'Polityki Insight'.
Jak wskazał, nie tylko wyborcy koalicji rządzącej, ale także Polacy generalnie niepopierający PiS, nie powinni czuć się uspokojeni tym wystąpieniem. - To była w dużej mierze krytyka poprzedników. Tylko, że Tusk robił to lepiej choćby na marszach przed wyborami w 2023 roku. Znowu nie nakreślono żadnego programu rządu. To jest mój podstawowy zarzut. Premier Tusk znowu nie powiedział, po co ten rząd istnieje i jaką Polskę chce po sobie zostawić - podkreślił gość Filipa Kekusza.
Dlaczego PiS nie przyszło na expose Tuska? Reporter TOK FM pytał u Źródła
Tego Tusk nie powiedział
Czego zabrakło w wystąpieniu Donalda Tuska? Zdaniem Szackiego luk jest znacznie więcej niż konkretów. - Nie było nic o ochronie zdrowia, nauce, ochronie środowiska. Sprawy sądownictwa przedstawiono wycinkowo. Jeśli pojawiły się obietnice, to tylko pojedyncze i bez konkretów - komentował dalej ekspert.
Wśród konkretnych zapowiedzi można wymienić kwestię powołania rzecznika rządu i dalszych rozliczeń rządów PiS. Szacki ocenił, że kwestie komunikacji nie są fundamentalne dla tego gabinetu. - Żeby się chwalić, to trzeba mieć czym - skwitował gość TOK FM. Jednocześnie wskazał, że 'antyPiS-owskie' paliwo nie jest już aż tak kaloryczne, żeby wygrywać kolejne elekcje'. Pokazały to przegrane przez koalicję rządową wybory prezydenckie.
'Tusk dostanie to wotum'
Wojciech Szacki zaznaczył, że nie ma większych wątpliwości wobec tego, czy Donald Tusk i jego rząd przetrwają głosowanie ws. wotum zaufania. - Tylko, co z tego? Liczą się też emocje społeczne. Nawet w pytania od koalicjantów po wystąpieniu słychać uszczypliwości. Oni nie wystąpili jak jedna pięść - ocenił ekspert.
Stąd pewnie pomysł rekonstrukcji rządu - którą potwierdził Tusk. - Słabości personalne to też kłopot i źródło porażki tego obozu. Być może właśnie rekonstrukcja jest jednym z etapów tego, żeby nabrać krzepy, nowej energii i ruszyć od września z większymi zmianami - podsumował Szacki.