advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Kto po Manowskiej na czele SN? "Wybór między dżumą a cholerą"

oprac. Anna Siek
1 min. czytania
02.03.2026 18:29

Do prezydenta należy decyzja, kto - po Małgorzacie Manowskiej - kierowac będzie pracami Sądu Najwyższego. - To wybór między dżumą a cholerą - ocenił w TOK FM Maciej Czapluk z Polityki Insight.

Małgorzata Manowska
Małgorzata Manowska
fot. Filip Naumienko/REPORTER

Kto będzie kierować pracami Sądu Najwyższego po Małgorzacie Manowskiej? Decyzja należy do prezydenta. Na razie wiadomo, że wybrano pięciu kandydatów: Paweł Czubik, Tomasz Demendecki, Zbigniew Kapiński, Aleksander Stępkowski, Mariusz Załucki.

Jak przypomniała w "Wywiadzie politycznym" Karolina Lewicka, wszyscy kandydaci są neosędziami. 

- Można się spodziewać, że będzie jak za Manowskiej albo gorzej. Dobre są moje przewidywania? - pytała Macieja Czapluka  z Polityki Insight.

- Niestety chyba dobre. Ta piątka panów to neosędziwie można więc powiedzieć, że to wybór między dżumą a cholerą - ocenił gość TOK FM. 

Czapluk dodał, że rola prezydenta jest istotna "w całym systemie dotyczącym Sądu Najwyższego" i nie ogranicza się tylko do wskazania osoby, która stanie na czele SN. 

Redakcja poleca

- Pytanie więc, czy prezydent będzie chciał wejść do tej gry i na przykład wybór I prezesa Sądu Najwyższego będzie początkiem zmian w tej instytucji pod kątem Karola Naworckiego - mówił. Jeśli prezydent wskaże kandydatów "preferowanych przez Małgorzate Manowską", to można spodziewać się kontynuacji. 

Źródło: TOK FM