,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Białe plamy w opiece nad najmłodszymi. Co trzecia gmina w tym regionie nie ma żłobka

3 min. czytania
20.08.2024 16:38
Aż 55 samorządów, czyli 38 procent gmin w Kujawsko-Pomorskiem nie ma żłobka, klubu malucha czy innej formy dziennej opieki dla dzieci poniżej 3. roku życia. Rząd chce likwidować białe plamy na mapie regionu i proponuje samorządom skorzystanie z ministerialnych programów.
|
|
fot. Mikołaj Kuras / Agencja Wyborcza.pl

20 sierpnia Kujawsko-Pomorskie odwiedziła wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej. Spotkała się z samorządowcami z regionu właśnie w sprawie opieki nad najmłodszymi dziećmi. W Kujawsko-Pomorskiem dostęp do opieki dla dzieci między 1. a 3. rokiem życia jest mocno ograniczony. Region - na tle kraju - wypada słabo. O ile w dużych i średnich miastach są państwowe żłobki czy kluby malucha, to już w mniejszych gminach rodzice mają poważne problemy ze znalezieniem opieki dla malucha.

- Mamy aż 55 białych plam, co stanowi 38 procent gmin w całym województwie - wylicza wiceministra rodziny, pracy i polityki społecznej Aleksandra Gajewska. - To są gminy, gdzie rodzice nie mają dostępu do żadnej formy opieki wczesnodziecięcej. Nie ma tam ani żłobka, ani klubu dziecięcego, ani opiekuna dziennego państwowego czy prywatnego. Poziom użłobkowienia na terenie województwa wynosi 33 procent. Wiemy, że problemem często są pieniądze. To chcielibyśmy zmienić - zapowiadała. Gminy, o których mówiła wiceministra, to między innymi: Rypin, Radziejów, Rogowo, Chełmno czy Drzycim.

Aktywny Maluch i Aktywny Rodzic

Aleksandra Gajewska spotkała się z samorządowcami z całego regionu, by namawiać ich do skorzystania z trzech flagowych programów rządu: Aktywny Maluch, Aktywny Rodzic oraz Pierwszy Dzienny Opiekun w Gminie. - To są trzy konkretne oferty, które kierujemy zarówno do samorządów, jak i do przedstawicieli prywatnych przedsiębiorców, z których mogą skorzystać po to, by właśnie opieka wczesnodziecięca przestała być w Polsce luksusem - tłumaczyła wiceministra. - Chcemy, by rodzice mieli dostęp do tej opieki jak najbliżej swojego miejsca zamieszkania - dodała.

W ramach programu Aktywny Maluch rząd chce stworzyć w całym kraju 102 tysiące nowych miejsc w żłobkach. Wyda na ten cel 6,5 miliarda złotych. Na stworzenie jednego, nowego miejsca gmina może pozyskać 57 tysięcy złotych dofinansowania.

Drugi program realizowany przez ministerstwo to Pierwszy Dzienny Opiekun w Gminie, na który w całym kraju rząd przeznaczył 60 milionów złotych. - Samorządy z Kujawsko-Pomorskiego mogą pozyskać do 300 tysięcy złotych, by dostosować jakąś placówkę, nawet mieszkanie, do tego, by taka forma opieki mogła być tam prowadzona - wyjaśniała Gajewska.

1 października wystartuje też program Aktywny Rodzic, czyli tzw. babciowe. Opiekunowie dziecka od 12. do 35. miesiąca życia będą mogli ubiegać się m.in. o 1500 złotych dofinansowania do żłobka (1900 złotych, jeśli dziecko jest niepełnosprawne).

Bydgoszcz zbuduje dziewiąty żłobek

Bydgoszcz - jako największe miasto regionu - ma co prawda osiem żłobków miejskich, ale boryka się z problemem bardzo długiej kolejki na przyjęcie do placówek. - Oczekujących mamy dużo. To od 100 do nawet 300 osób, w zależności od miesiąca - wyliczała wiceprezydent Iwona Waszkiewicz.

Problem ma rozwiązać budowa nowej, dziewiątej placówki, na którą miasto pozyskało środki z KPO i budżetu państwa. - Bydgoszcz otrzyma rekordową kwotę, bo aż 12,7 miliona złotych jeśli chodzi o samą inwestycję i później 5,4 miliona złotych na utrzymanie tego żłobka przez trzy lata - informowała Waszkiewicz. - Już wcześniej planowaliśmy utworzyć kolejny żłobek, natomiast dofinansowanie było zbyt niskie, byśmy mogli pozwolić sobie na bardzo duży wkład własny z budżetu miasta - wyjaśniała urzędniczka.

Nowy żłobek dla 180 maluchów powstanie na Bartodziejach - przy ulicy Gajowej. Będzie gotowy za dwa lata. W Bydgoszczy jest osiem miejskich żłobków, dla ponad 1200 dzieci. Dodatkowo, 2000 miejsc zapewniają placówki niepubliczne, częściowo dotowane przez miasto.