,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

Bydgoszcz znów utknie w korku przez budowę "miasta-gąbki"? Prezydent uspokaja

2 min. czytania
22.08.2024 18:10
Bydgoszcz będzie realizować drugi etap budowy miasta - gąbki. Wodociągi pozyskały dofinansowanie na budowę nowych zbiorników i systemów rozprowadzających zmagazynowaną deszczówkę. Utrudnień ma być mniej niż podczas pierwszego, bardzo dokuczliwego dla mieszkańców etapu. - Wnioski zostały wyciągnięte - zapewnia prezydent miasta.
|
|
fot. Roman Bosiacki / Agencja Wyborcza.pl

Na hasło "budowa zbiorników na deszczówkę" niejeden mieszkaniec Bydgoszczy ma ciarki na plecach. Realizowany przez Miejski Wodociągi i Kanalizację pierwszy etap tworzenia miasta-gąbki mocno dał się we znaki pasażerom komunikacji miejskiej i kierowcom. Ulice Bydgoszczy miesiącami były rozkopane, a mieszkańcy stali w niekończących się korkach. Teraz ma być jednak inaczej.

Deszczówka zasili fontannę i miejski szalet

MWiK pozyskały 166 mln złotych z Unii Europejskiej na budowę nowych zbiorników na wodę opadową oraz systemów oczyszczających i rozprowadzających deszczówkę zmagazynowaną w zbiornikach wybudowanych w ubiegłym roku. - Cała inwestycja warta jest 264 miliony złotych - wylicza skarbnik miejski Piotr Tomaszewski. - Dzięki dofinansowaniu realizacja tego zadania będzie kosztowała miasto 3,5 miliona  złotych - dodaje.

Woda opadowa posłuży między innymi do podlewania zieleni miejskiej, zasilania fontanny przy Filharmonii Pomorskiej, szaletu miejskiego przy ulicy Wały Jagiellońskie czy spłukiwania ulic. Projekt zakłada również bagrowanie stawów na terenie miasta, rozszczelnienie nawierzchni utwardzonych wysepek rozgraniczających ruch, budowę systemów automatycznego podlewania, zagospodarowanie deszczówki w czterech szkołach (przy ul. Puszczykowej, Stawowej, Granicznej i Sardynkowej) oraz wykonanie ogrodów deszczowych łąk kwiatowych.

Prezydent obiecuje mniej utrudnień

Prezydent Bydgoszczy obiecuje, że prace drogowe nie będą tak uciążliwe, jak w pierwszym etapie, na co bardzo narzekali kierowcy i pasażerowie komunikacji miejskiej. - Były niedociągnięcia, a wnioski zostaną wyciągnięte i ten kolejny etap będzie mniej uciążliwy - zapewnia Rafał Bruski. - Tym bardziej, że będzie mniej interwencji w pas drogowy. Będą inwestycje, które są najistotniejsze, takie jak bagrowanie stawów, działania w kilku szkołach itd. Ingerencja w pasy drogowe będzie mniejsza i lepiej zaplanowana. To mogę zapewnić - dodaje

Na razie nie wiadomo jeszcze, kiedy mieszkańcy mogą spodziewać się utrudnień. Rozpoczęcie przygotowań do drugiego etapu zagospodarowania deszczówki wymagało zmian finansowych w wieloletniej prognozie finansowej, na co jednogłośnie zgodzili się radni.