Ponad 30 drzew w Toruniu pójdzie pod topór. Tak miasto się tłumaczy
Temat ochrony terenów zielonych wzbudza w Toruniu ogromne emocje. Mieszkańcy często zarzucają urzędnikom betonowanie miasta i nieprzemyślane zabieranie kolejnych, zielonych oaz pod - na przykład - drogowe inwestycje.
Z jednej strony nowy prezydent obiecuje zmiany i większą dbałość o parki, skwery i lasy znajdujące się na terenie Torunia. - Jesienią zasadzimy 200 nowych drzew w kilkunastu miejscach. Będzie to między innymi park miejski, ulica Asnyka, Okrężna, Łukasiewicza - wymienia Paweł Gulewski. - Całość inwestycji to 400 tysięcy złotych - dodaje.
Wytną 33 lipy, kasztanowce, brzozy i robinie
Z drugiej strony miasto zapowiada także cięcia drzew. Do końca roku pod topór mają pójść 33 drzewa. Urzędnicy podkreślają, że są to tzw. cięcia interwencyjne, które przeprowadzić trzeba. - Gmina, jako właściciel terenów publicznych, jest zobowiązana do zapewnienia bezpieczeństwa swoim mieszkańcom między innymi poprzez likwidację zagrożenia, jakie stanowią drzewa obumarłe, zamierające i nierokujące szans na przeżycie, z licznymi wypróchnieniami, uszkodzeniami pnia czy zachwianą statyką - wyjaśnia Marcin Centkowski, rzecznik prasowy prezydenta Torunia. - Każde z drzew budzących wątpliwość co do ich stanu zdrowotnego jest sprawdzane przez doświadczonych pracowników Wydziału Środowiska i Ekologii Urzędu Miasta Torunia - dodaje.
W Toruniu szok. Doświadczonych policjantów przyłapano na służbie pod wpływem narkotyków
Część drzew już została usunięta, a w najbliższym czasie do wycinki zaplanowano między innymi lipy z ulic: Poznańskiej, Moniuszki, Słowackiego oraz Mickiewicza. Pod topór pójdzie też spory kasztanowiec zwyczajny o obwodzie 220 centymetrów, rosnący na ulicy Szosa Bydgoska. Ponadto wycięte zostaną klony zwyczajne z placu 4 czerwca 1989 roku i z ulicy Kniaziewicza oraz robinia akacjowa z ulicy Legionów.
Konar drzewa spadł na plac zabaw
A że drzewa bywają groźne, pokazuje historia z początku września, gdy konar spadł na plac zabaw w parku na Bydgoskim Przedmieściu w Toruniu, w okolicach kościoła ojców michalitów. Dwoje dzieci w wieku 4 lat z pobliskiego przedszkola miejskiego trafiło do szpitala.
Specjaliści orzekli, że drzewo było zdrowe, ale bardzo rozłożyste. Konar pękł pod wpływem wiatru. Plac zabaw został zamknięty do odwołania. 9 września drzewa zbadał arborysta, który zlecił wykonanie cięć w koronie uszkodzonego drzewa. To jednak nie koniec nieszczęśliwych zdarzeń. Tego samego dnia - także na Bydgoskim Przedmieściu - klon spadł na dwa auta osobowe zaparkowane przy ulicy Konopnickiej,
Urzędnicy zapewniają, że drzewa przy wszystkich placach zabaw w Toruniu są kontrolowane. - Pracownicy wydziału środowiska regularnie sprawdzają, przynajmniej trzy razy w tygodniu, stan drzewostanu na wszystkich miejskich placach zabaw - zapewnia Centkowski.