Bar w bazylice. Pierwsza taka inicjatywa w Polsce. "Chodzi o godność, by nie musieli nikomu się tłumaczyć"
Bar mleczny powstaje w lewym skrzydle Bazyliki pw. św. Wincentego a Paulo. Jest to pierwsza tego typu inicjatywa w budynku sakralnym w Polsce. Bar to pomysł proboszcza, który razem z wolontariuszami od lat pomaga bezdomnym i ubogim. - Od godziny 12 do 15 czy 16 będzie to bar socjalny dla osób samotnych, starszych, po 60 roku życia, które za drobną opłatą, taką godnościową w wysokości 5 złotych, będą mogły kupić ciepły posiłek - opowiada ks. Sławomir Baar.
- Chodzi o to, żeby ludzie mieli świadomość i chęć, żeby tu przyjść. Chodzi też o tę godność, szacunek, by czuli się zaopiekowani i nie musieli nikomu się tłumaczyć - dodaje duchowny. Popołudniami w barze wydawane będą posiłki dla osób w kryzysie bezdomności, które dziś ustawiają się w długiej kolejce po jedzenie przed budynkiem bazyliki.
Brakuje stołów, naczyń i garnków
Budowa baru, która trwa już dwa lata, finansowana jest wyłącznie z pieniędzy od mieszkańców Bydgoszczy i przedsiębiorców. Wnętrza są już w stanie surowym. Prace wykończeniowe cały czas trwają, ale potrzeba środków na wyposażenie kuchni i jadalni dla 80 osób. - W kuchni stoi kocioł i pierwsze meble zakupione z funduszy pozyskanych przez wolontariuszy. To będzie serce baru - opowiada Monika Siewert, koordynatorka akcji zbierania funduszy. - Brakuje nam jeszcze między innymi naczyń, garnków, stołów i mebli gastronomicznych, no i centrali wentylacyjnej, na którą zbieramy środki na internetowej zbiórce, bo to jest największy koszt - dodaje
Proboszcz, parafianie i wolontariusze szukają różnych sposobów na zdobycie pieniędzy. Ostatni pomysł to "BARdzo ważny projekt", czyli różne, społeczne akcje na rzecz powstania baru, w których bierze udział 60 wolontariuszy z Bydgoszczy. Przy bazylice można już było kupić płody rolne, ciasta, barszcz czy książki przekazane przez darczyńców. Dotychczasowe zbiórki "co łaska" zasiliły konto na kwotę 140 tysięcy złotych.
1000 paczek żywnościowych miesięcznie
Bar socjalny jest kolejną inicjatywą ks. Baara. Kilka lat temu przeznaczył niemal połowę kościelnych budynków na potrzeby osób bezdomnych i potrzebujących. Prężnie działa między innymi "Ogrzewalnia U Miecia", gdzie osoby w kryzysie bezdomności mają swój ciepły kąt, mogą się wykąpać, czy skorzystać z pomocy lekarskiej. - W tej chwili mieszka u nas 30 osób - wylicza ksiądz Sławomir.
Proboszcz - razem z wolontariuszami - przez cały rok odwiedza też samotnych i ubogich w domach, przywozi im paczki z jedzeniem. Potrzebujących cały czas przybywa, bo w Bydgoszczy coraz bardziej widać biedę. - Widzimy tych ludzi ubogich, samotnych i starszych, którzy co prawda mają swoje mieszkania, ale żyją na skraju nędzy. Wydajemy już około 1000 paczek żywnościowych miesięcznie i 200-300 obiadów dziennie - wylicza Baar. - Skala potrzebujących jest naprawdę olbrzymia - dodaje ze smutkiem duchowny.
Bazylika zaangażowała się też w pomoc powodzianom. Ksiądz Sławomir był kierowcą jednego z 17 busów z darami dla mieszkańców Kotliny Kłodzkiej.