Politechnika Bydgoska startuje z medycyną. Nie bez wyzwań. "Umarli uczą żywych"
Droga do uruchomienia kierunku lekarskiego na Politechnice Bydgoskiej była długa. Jeszcze w czerwcu, gdy wystartowała rekrutacja, politechnika - podobnie jak 11 innych uczelni w kraju - nie miała pozytywnej opinii Państwowej Komisji Akredytacyjnej (PKA). Nie było zatem wiadomo, czy Ministerstwo Zdrowia przyzna jej limity miejsc na kierunku lekarskim.
Po dodatkowej kontroli, w lipcu zapadła decyzja pozytywna. - Dostrzeżono to, co zrobiliśmy przez ostatni rok. Nie rozpoczęliśmy kształcenia w ubiegłym roku, bo po prostu wtedy nie byliśmy do tego przygotowani - uważa prof. Małgorzata Tafil-Klawe, Dziekan Wydziału Medycznego PBŚ. - Teraz musimy myśleć o tym, by zajęcia kliniczne były zorganizowane jak najlepiej - podkreśla nasza rozmówczyni. Rekrutacja na kierunek lekarski okazała się ogromnym sukcesem. Zgłosiło się niemal 900 chętnych, czyli 14 osób na jedno miejsce.
"Chciałbym zostać dobrym lekarzem"
Pierwszy rok medycyny na kampusie w bydgoskim Fordonie rozpoczęło 60 osób. - Dostałem się na kilka uczelni, między innymi na Collegium Medicum w Bydgoszczy oraz na Uniwersytet Medyczny w Łodzi, ale wybrałem medycynę na Politechnice Bydgoskiej. Jest to nowy kierunek, więc jest szansa, że podejście do studentów będzie inne. Może będzie świeże podejście? - liczy Mateusz Sobecki spod Torunia. - Chciałbym dużo się nauczyć, skończyć te studia i zostać dobrym lekarzem - dodaje.
Na dobre wykształcenie liczy też jego koleżanka z roku. - Składałam podania na wiele uczelni, ale to Politechnika Bydgoska dała mi szansę, żeby spełniać swoje marzenia i zostać lekarzem - mówi Julia Rydzaj, która na studia do Bydgoszczy przyjechała z Gorzowa Wielkopolskiego. - Trochę stresuję się tym, żeby wytrwać w ciężkiej pracy i się nie poddać - dodaje z uśmiechem.
Bez prosektorium ani rusz!
Dla uczelni to ogromne wyzwanie organizacyjne. Zajęcia praktyczne będą odbywać się w 13 szpitalach oraz przychodniach w mieście i regionie. 1 października uroczyście otwarto prosektorium anatomii prawidłowej w Szpitalu Miejskim w Bydgoszczy, który wkrótce stanie się placówką uczelni. - Jest to miejsce, w którym umarli uczą żywych. Pierwsze zajęcia rozpoczną się tu w najbliższy piątek. Będą prowadzone przez doświadczoną kadrę anatomów w małych, kilkuosobowych grupach - zapowiada prof. Tafil-Klawe.
- Mamy standardy w kształceniu lekarzy i my wszyscy musimy bardzo starannie ich pilnować. W związku z tym, program kształcenia nie będzie się różnił od innych uczelni medycznych w Polsce - podkreśla nasza rozmówczyni. Modernizacja budynku szpitala kosztowała uczelnię blisko 2 mln złotych.
Będą nowe inwestycje
Kadra dydaktyczna Wydziału Medycznego Politechniki Bydgoskiej to 147 nauczycieli akademickich, w tym 110 medyków. Władze uczelni już planują kolejne inwestycje, które są niezbędne do prawidłowego kształcenia przyszłych lekarzy. - Niebawem ruszymy z budową nowoczesnego centrum symulacji oraz rozbudowanego prosektorium. Na ten cel pozyskaliśmy blisko 70 mln złotych. Na rozwój kształcenia na kierunku lekarskim przeznaczymy kolejnych blisko 10 milionów złotych z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju - mówi prorektor ds. rozwoju, prof. Szymon Różański.
W Bydgoszczy już od dawna można studiować medycynę, ale na Collegium Medicum, które od 20 lat podlega pod Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Pozytywna weryfikacja PKA
Ministerstwo Zdrowia zdecydowało, że łączny limit przyjęć na wszystkie kierunki lekarskie i lekarsko-dentystyczne w Polsce wyniesie w tym roku akademickim 11,5 tysiąca miejsc. Nie wszystkie uczelnie przeszły pozytywną weryfikację PKA, bo nie mają między innymi prosektorium czy pracowni biochemii. Limitów przyjęć na kierunek lekarski nie otrzymały Akademia Nauk Stosowanych w Nowym Sączu, Akademia Nauk Stosowanych w Poznaniu oraz Społeczna Akademia Nauk w Łodzi.