Ministerstwo obiecało, a teraz się wycofuje. Flagowa inwestycja w pułapce?
Umowę w sprawie utworzenia Centrum Filmowego Camerimage w Toruniu podpisali we wrześniu 2019 roku wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński, prezydent Torunia Michał Zaleski oraz dyrektor festiwalu i jego pomysłodawca Marek Żydowicz. Koszty wyliczono wówczas na 600 milionów złotych - 400 miało dać ministerstwo, 200 Urząd Miasta Torunia. Inwestycja miała być gotowa do końca 2025 roku, jednak termin wydłużono do końca marca 2028 roku.
Budowa Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage od początku wzbudza w mieście ogromne emocje. Społecznicy i mieszkańcy domagali się nawet referendum w tej sprawie argumentując, że inwestycja jest przejawem megalomanii ówczesnego prezydenta oraz niespełnionych marzeń Marka Żydowicza.
Budują studio filmowe za 90 milionów złotych
Ostatecznie budowa Centrum jednak ruszyła. Na razie powstaje pierwszy etap, czyli studio filmowe warte 90 milionów złotych. Trwa też poszukiwanie wykonawcy drugiego etapu, w ramach którego ma powstać centrum festiwalowe, market oraz dom kina.
Sytuacja diametralnie może się jednak zmienić, bo na początku października Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało, że skierowało do Europejskiego Centrum Filmowego Camerimage pismo wzywające do wstrzymania działań inwestycyjnych II etapu.
Koszty inwestycji i jej harmonogram nie były realne. Konieczna jest weryfikacja założeń tego projektu
.
Ministerstwo mówi: STOP!
To oznacza, że miasto Toruń, które miało dołożyć do inwestycji 200 milionów złotych, jest w bardzo trudnej sytuacji. Nie wiadomo, jakie będą dalsze losy głównej miejskiej inwestycji.
Prezydent Torunia Paweł Gulewski ma spotkać się w tej sprawie z Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego Hanną Wróblewską. - Ta rozmowa będzie dotyczyła nie tylko realizacji budowy siedziby, ale także formuły przyszłego funkcjonowania ECFC. Od tych ustaleń prezydent Torunia uzależnia dalsze kroki w zakresie realizacji postanowień umowy z września 2019 roku - powiedział tokfm.pl rzecznik prasowy urzędu miasta Marcin Centkowski. - Działania ministerstwa nie mają wpływu na finansowanie festiwalu oraz pierwszego etapu inwestycji - podkreśla rzecznik.