Klepisko w centrum Warszawy. Od 20 lat czeka na remont. "Wstyd dla stolicy"
Zakaz wjazdu i betonowe zapory to już stały element krajobrazu na Bonifraterskiej w Warszawie. O tym, że była tu kiedyś normalna ulica - dostępna dla ruchu samochodowego - młodsi mieszkańcy okolicy mogą już nawet nie pamiętać. - A ja pamiętam. To był skrót na Żoliborz, jeździło się samochodem, jeździły tu też przecież autobusy - mówi mi jeden z warszawiaków. - A teraz? Widzi pan, jak to wygląda - wskazuje na porozstawiane kontenery, w których są śmieci i zielone odpady. - Nieprzyjemnie się tu chodzi, ale co możemy zrobić? - rozkłada ręce.
Bonifaterska - a konkretnie jej północny odcinek wraz z pętlą autobusową - została zamknięta dla ruchu w grudniu 2005 roku. Jezdnia groziła zawaleniem, wymagała remontu. Ten nie odbył się jednak do dziś. Jeśli nic się nie wydarzy, za rok mieszkańcy będą 'świętować' 20-lecie tego zamknięcia.
Błażej Kulesza, TOK FM
"Taki obrazek to wstyd"
Aktualnie północny odcinek Bonifaterskej można pokonać pieszo lub na rowerze. Bardziej służy za deptak i miejsce do wyprowadzania na spacer psów. - Samochodem chyba też da się tu wjechać, skoro ktoś kontenery na śmieci porozstawiał - mówi mi jeden z mieszkańców. - Wypadałoby to jakoś zagospodarować, bo taki obrazek to wstyd jak na stolicę - dodaje.
Miliardy dla Ukrainy od USA. Ekspertka wskazuje na rolę Sikorskiego w 'budzeniu' Amerykanów
Kierowcy przyznają, że dodatkowy przejazd by się tutaj przydał. Urzędnicy zapewniają, że nie ma takiej potrzeby, bo płynność ruchu i tak jest zachowana. Niezależnie od tego, kto w tym sporze ma rację - na remont się nie zanosi.
- Bonifraterska, na odcinku Międzyparkowa - Słomińskiego, jest nieprzejezdna i nie słyszałem o tym, aby miało się to zmienić - mówi krótko Jakub Dybalski, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich. - Ten odcinek znajduje się nad dawnymi lochami carskimi, będącymi pod opieką konserwatorską i blisko dwie dekady temu nie wytrzymał obciążenia ruchem samochodowym - dodaje.
"Trzeba zapłacić chore pieniądze"
Urzędnicy przyznają, że jakiekolwiek prace na wskazanym odcinku są możliwe, ale dopiero po remoncie tuneli pobliskiego Fortu Traugutta. Problemów jest jednak więcej, bo teren jest we władaniu czterech różnych instytucji, które musiałby się dogadać. Do tego dochodzi opieka konserwatora zabytków. Obawy są również o koszty ewentualnego remontu. Potwierdza to w rozmowie ze mną jeden z radnych Śródmieścia Grzegorz Rogólski z Koalicji Obywatelskiej. - Aby to wyremontować, trzeba by zapłacić jakieś chore pieniądze. Swego czasu nie było Warszawy na to stać - przyznaje. Ile dziś mogłyby kosztować takie prace? Nikt nawet nie liczy.
Błażej Kulesza, TOK FM
Remont może się okazać jednak nieodzowny ze względu na sąsiadującą Polonię Warszawa. Kompleks przy Konwiktorskiej ma być bowiem rozbudowywany. Mowa o nowym stadionie, hali oraz całym zapleczu. To jeden ze sportowo-inwestycyjnych priorytetów miasta. Przebudowa ma ruszyć już jesienią, więc pojawia się pytanie, czy nie warto zadbać o najbliższą okolicę i przy okazji przebudować Bonifraterską. - Ja bym widział tam drogę nawet jednokierunkową na północ. Wypuszczałaby ruch ze Śródmieścia - przekonuje radny Rogólski i dodaje: "Słabo to wygląda i źle się tam jeździ nawet na hulajnodze. Przypomina mi to lata '90".
Podobne głosy słyszymy także z PiS. - Na początku tej kadencji należy zrobić wykaz ulic ze Śródmieścia, których remont musi zostać przeprowadzony. Bonifraterska powinna być na tej liście - uważa Krystian Suchecki z Prawa i Sprawiedliwości. Jak przyznają radni, obecnie zamknięty fragment Bonifraterskiej to po prostu zmarnowany teren.