Gorąco w Schronisku na Paluchu. "Prezydent powinien tu przyjechać i ugasić ten konflikt"
O konflikcie, który trwa w Schronisku na Paluchu pisaliśmy na naszym portalu kilkanaście dni temu. Wolontariusze skarżą się na działania nowej dyrektorki. Punktują m.in. chaos w zarządzaniu i ograniczenie promocji adopcji. Pomóc miała Rada Dialogu Społecznego, na forum której spotykają się wszystkie strony. Nic jednak nie wskórała.
Wolontariusze wysłali do warszawskiego ratusza (Schronisko na Paluchu jest prowadzone przez m.st. Warszawa) ponowną skargę na dyrekcję placówki. Oczekują interwencji prezydenta Rafała Trzaskowskiego. - Bardzo liczymy, że pan prezydent, który w kampanii tak chętnie odwiedza schronisko, przyjdzie do niego raz jeszcze, aby tym razem porozmawiać z wolontariuszami i ugasić ten konflikt. Bo schronisko to nie tylko plac PR-owy, ale realne potrzeby żyjących istot, o które my się martwimy - przekonuje Hanna Paczkowska, wolontariuszka.
Skarga złożona do władz miasta to lista obaw wolontariuszy o przyszłość schroniska i liczne zarzuty kierowane pod adresem dyrektorki Agnieszki Pinkieiwcz, która zarządzą placówką od pół roku.
Jak pisaliśmy na TOK FM, spór między nową dyrekcją a wolontariuszami przybrał na sile podczas Warszawskiego Dnia Zwierząt, gdy ubrani w protestacyjne koszulki wolontariusze próbowali zabrać zwierzęta na akcję promocyjną do miasta. Nie wszystkim się to udało. Dostępu do schroniska pilnowała ochrona. Doszło do przepychanek.
Wyniki kontroli na Paluchu dolały oliwy do ognia
W Schronisku na Paluchu miasto przeprowadziło kontrolę. Kilka dni temu poznaliśmy jej wyniki i one też dolały przysłowiowej oliwy do ognia w całym konflikcie.
Najwięcej uwag kontrolerów było skierowanych do wolontariuszy, ich sposobu pracy, a także do zbiórek pieniędzy przeprowadzanych właśnie przez wolontariuszy na rzecz schroniska. Audytorzy stwierdzili, że nie można wskazać, czy uzyskane dzięki temu środki rzeczywiście trafiły do zwierząt. Raport zawiera 14 zaleceń pokontrolnych. - Umówiliśmy się, że schronisku powstanie zarządzenie, które będzie określać zasady przeprowadzenia zbiórek. Ważne jest to, byśmy wiedzieli o tych zbiórkach oraz o ich celu - mówi dyrektor koordynator ds. Zielonej Warszawy Magdalena Młochowska.
Według wolontariuszy raport po kontroli ratusza zaprezentował niepełne i nieprawdziwe informacje, które godzą w ideę wolontariatu. Całą ich odpowiedź można znaleźć tu.
- To są kłamstwa napisane pod tezę. Wolontariusze oskarżani są o defraudację środków. Pani dyrektor robi z nas złodziei - mówi Hanna Paczkowska, nie kryjąc oburzenia. Jej zdaniem data publikacji raportu nie była przypadkowa. - Pojawił się w momencie, gdy poprosiliśmy o pomoc media. Słyszeliśmy o wynikach od miesięcy, grożono nam nimi. Mówiono, że powinniśmy się obawiać - dodaje wolontariuszka.
- Wyniki kontroli budziły emocje po stronie wolontariuszy. Natomiast wydaje mi się, że nie mieliśmy większych sporów o to, co my - jako miasto - powinniśmy zrobić po tej kontroli, jakie wdrożyć działania - stwierdza z kolei dyrektor Młochowska.
Pełnomocnik ds. etyki wejdzie do schroniska
Teraz do akcji ma wejść miejski pełnomocnik ds. etyki. To kolejny organ, który ma przyjrzeć się konfliktowi w Schronisku na Paluchu. - Zespół pani pełnomocnik będzie przez najbliższe tygodnie w schronisku. Będzie rozmawiał z pracownikami oraz wolontariuszami. Wyniki diagnozy i rekomendacje, które tam zostaną przedstawione to będzie następna rzeczy, o której będziemy chcieli w przyszłości rozmawiać - informuje Młochowska.
- Jesteśmy na etapie rozmów, które odbywają się zarówno na terenie schroniska, jak i w siedzibie Biura Zgodności Urzędu Miasta st. Warszawy. O jakichkolwiek wnioskach będziemy mogli mówić w pierwszej połowie lipca - mówi Agnieszka Pinkieiwcz, dyrektor schroniska.
W niedzielę, 23 czerwca, odbędzie się kolejna odsłona akcji Adoptuj Warszawiaka. Tym razem psy ze Schroniska na Paluchu będzie można spotkać w parku Agrykola. Obecnie w Schronisku na Paluchu na adopcję czeka ponad 600 zwierząt.