,
Obserwuj
Mazowieckie

Tak PiS broni krzyży w Warszawie. Nieoczekiwany zwrot w jednej z dzielnic

2 min. czytania
28.06.2024 12:45
Prawo i Sprawiedliwość postanowiło walczyć o pozostawienie krzyży w stołecznych urzędach. Radni ruszyli z polityczną ofensywą i próbują przegłosowywać stanowiska przeciwne do zarządzenia Rafała Trzaskowskiego. W jednej z dzielnic doszło do nieoczekiwanego zwrotu akcji.
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl

W połowie maja prezydent Rafał Trzaskowski podpisał zarządzenie w sprawie wprowadzenia standardów równego traktowania w Urzędzie m.st. Warszawy. Dokument ma na celu zwiększenie równości i przeciwdziałanie dyskryminacji. Sprawa wywołała kontrowersje, bo w standardzie numer 4 zapisano: "Przestrzenie urzędu są miejscami neutralnymi religijnie". Dalej wyjaśniono, że w budynkach urzędu dostępnych dla osób z zewnątrz oraz podczas wydarzeń organizowanych przez urząd nie będzie eksponowania - np. na ścianach czy na biurkach - żadnych symboli związanych z określoną religią czy wyznaniem.

Jak wygląda wdrażanie nowych zasad w życie? - Nie mam żadnych informacji, by doszło do zmian. Mam nadzieję, że urząd miasta poważnie traktuje swój własny dokument i zostanie przeprowadzony wkrótce jakiś rodzaj audytu - mówi Agata Diduszko-Zyglewska, szefowa klubu Lewicy Razem w radzie miasta.

Krucjata radnych PiS

O pozostawienie krzyży na swoich miejscach walczy Prawo i Sprawiedliwość. Radni tej partii - we wszystkich dzielnicach oraz w radzie miasta - forsują przegłosowywanie uchwał lub stanowisk sprzeciwiających się wyrzucaniu symboli religijnych.

Prawicowi radni podają, że "z zaniepokojeniem przyjmują część zapisów, jakie znalazły się w przyjętym zarządzeniu prezydenta Warszawy". Przekonują, że są one niezgodne z artykułem 53. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, godzą w zagwarantowaną wolność sumienia i religii poszczególnych obywateli.

- To jest absolutna nieprawda - oburza się Sławomir Potapowicz, wiceprzewodniczący Rady Warszawy z Koalicji Obywatelskiej. - Uchwała i zarządzenie prezydenta są zgodne z konstytucją. Bardzo martwi mnie to, że niektórzy próbują wykorzystywać te elementy w grze politycznej. Wskazują, że jest jakiś rozdźwięk między ludźmi wierzącymi, a tymi, którzy chcieliby, aby przestrzeń publiczna miała świecki charakter. Przecież to w żaden sposób nie ogranicza niczyich praw do realizowania swoich potrzeb religijnych - mówi dalej Potapowicz.

Warszawa 'ściąga krzyże. Rafał Trzaskowski zalany pismami z Ordo Iuris

Niespodzianka w jednej z dzielnic

Krucjata Prawa i Sprawiedliwości od początku wydawała się skazana na porażkę, bo partia w każdej dzielnicy znajduje się w opozycji. Do niespodzianki doszło jednak w dzielnicy Wawer. - Kilka osób z PO się wstrzymało i przy wielu głosach "za" uchwała przeszła - mówi Marcin Kurpios, wnioskodawca i radny Prawa i Sprawiedliwości z Wawra.

Okazało się jednak, że dokument jest obarczony wadą prawną, bo rada dzielnicy nie może podjąć uchwały, a jedynie stanowisko w sprawie zarządzenia prezydenta miasta. - Możemy wyrazić tylko swoją opinię, natomiast uchwała to jest coś, co nakazuje pewne rzeczy prezydentowi - przyznaje Kurpios.

Uchwała najprawdopodobniej zostanie więc unieważniona, ale - jak podkreślają samorządowcy - udało im się w tym głosowaniu pokazać, że w sprawie ściągania krzyży nie ma jednomyślności nawet w obozie politycznym prezydenta Trzaskowskiego. - Myślę, że zarządzenie zostanie zamrożone do czasów wyborów prezydenckich, to znaczy, że będzie obowiązywało, ale nie będzie egzekwowane. Trzaskowskiemu przed wyborami to się nie opłaca - uważa Kurpios i dodaje, że na sali posiedzeń radnych w dzielnicy Wawer krzyż wciąż wsi.