,
Obserwuj
Mazowieckie

Chcą pomagać, ale sami potrzebują pomocy. "Jesteśmy w naprawdę trudnym momencie"

4 min. czytania
16.08.2025 06:50
- Ciężko nam funkcjonować, jeśli jesteśmy traktowani jako pewnego rodzaju hobbyści, którzy nieustannie żebrzą o pieniądze po to, by de facto realizować funkcje publiczne - mówi w TOK FM szefowa fundacji Polskie Forum Migracyjne Agnieszka Kosowicz.
|
|
fot. Pawel Wodzynski/East News

 

  • Organizacje pomocowe liczyły, że koalicja 15 października będzie im bardziej przychylna niż rząd Zjednoczonej Prawicy. Jak mówią - tak się nie stało;
  • Sytuacja NGO'sów jest trudna, zwłaszcza że kilka miesięcy temu ze wsparcia dla nich wycofali się Amerykanie - w efekcie organizacje potraciły 30, 40, 50, a nawet więcej procent sowich budżetów;
  • "Jesteśmy w naprawdę trudnym momencie" - mówi TOK FM szefowa Polskiego Forum Migracyjnego;
  • • W ten weekend w TOK FM mówimy i piszemy dużo o ludzkiej odpowiedzi na nieludzką politykę wobec migrantów. Pokazujemy oddolne inicjatywy, ale też problemy finansowe organizacji, do tego brak polityki migracyjnej i skutki polityki rządów PiS i KO.

 

Za rządów PiS organizacje migranckie - takie jak Polskie Forum Migracyjne - niezbyt mogły liczyć na wsparcie rządu. Nawet gdy do Polski przyjechało nagle ponad cztery miliony uchodźców z Ukrainy, pomagały głównie własnymi siłami i przy wykorzystaniu własnego doświadczenia. Liczyły, że to się zmieni za obecnej władzy, ale tak nie jest.

- Nie powiem, że liczyłam na zmianę. Ja po prostu byłam jej pewna - mówi szefowa fundacji Polskie Forum Migracyjne Agnieszka Kosowicz. To organizacja, która od 2007 roku działa na rzecz migrantów i uchodźców, prowadzi Centrum Wielokulturowe na warszawskiej Pradze.

Przyznaje, że szczególnie trudne były miesiące niedługo po wyborach 15 października, gdy "pojawił się zawód, poczucie porzucenia i rozczarowania tym, że nowy rząd w gruncie rzeczy kontynuuje takie podejście, jakie reprezentowali poprzednicy".

Dziś Kosowicz przekonuje, że stara się już o tym rozczarowaniu nie myśleć, tylko po prostu robić swoje. Sytuacja jest jednak trudna, zwłaszcza że kilka miesięcy temu ze wsparcia dla polskich organizacji wycofali się Amerykanie (w ramach USAiD). W efekcie organizacje potraciły 30, 40, 50, a nawet więcej procent sowich budżetów. - Jako organizacje apelowaliśmy do rządzących, by w tej sytuacji uruchomili jakieś dodatkowe konkursy i nas wsparli, ale tak się nie stało - dodaje nasza gościni.

Kosowicz mówi dalej wprost: "Ciężko nam funkcjonować, jeśli jesteśmy traktowani jako pewnego rodzaju hobbyści, którzy nieustannie żebrzą o pieniądze po to, by de facto realizować funkcje publiczne". - To nie powinno być aż tak obciążające dla liderów organizacji pozarządowych, żeby pozyskać środki na działania, często naprawdę podstawowe, które są społecznie ważne - podkreśla.

- Widzę potrzeby ludzi, którzy do nas przychodzą i którym pomagamy, z różnych krajów świata. I jest mi przykro, że ta działalność nie jest wspierana przez państwo - dodaje. W jej ocenie władza zachowuje się populistycznie - dlatego w taki a nie inny sposób mówi o migrantach i podejmuje takie a nie inne decyzje.

 

Pomoc migrantom. Kto dostaje wsparcie, a kto nie?

 

Kilka tygodni temu MSWiA ogłosiło wyniki konkursu FAMI - chodzi o Fundusz Azylu, Migracji i Integracji. Wpłynęło 140 wniosków. Do oceny merytorycznej zostało zakwalifikowanych 112 wniosków na łączną kwotę dofinansowania z FAMI prawie 322 milionów złotych. Ostatecznie do dofinansowania zostało zakwalifikowanych jedynie 29 wniosków. Pod kreską znalazły się takie duże organizacje - od wielu lat wspierające migrantów - jak: Polskie Forum Migracyjne, Stowarzyszenie Homo Faber z Lublina, Fundacja Dialog, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja Ukraina, Feminoteka czy Fundacja 'W stronę dialogu'.

Kto dostanie dofinansowanie? Między innymi Caritas Archidiecezji Gdańskiej, Caritas Diecezji Zamojsko - Lubaczowskiej, Caritas Polska, Caritas Archidiecezji Lubelskiej i Krakowskiej. Poza tym także - Fundacja dla Wolności, Fundacja "Klaster innowacji społecznych", Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego czy Stowarzyszenie MOST. Ze znanych ze wsparcia dla migrantów i uchodźców - na dofinansowanie załapała się też Fundacja Inicjatywa 'Dom Otwarty' czy Fundacja Ocalenie.

Straż Graniczna zostawiła poważnie rannego w krzakach. Prokuratura umorzyła sprawę push-backu

 

"Jesteśmy w naprawdę trudnym momencie"

 

Skąd brać pieniądze na pomaganie? - Korzystamy ze wszystkich środków, o które możemy wystąpić. Część naszych programów humanitarnych utrzymujemy jeszcze z programów międzynarodowych, ale one lada moment się kończą. W tym miesiącu kończymy współpracę z organizacją Plan International, która nas wsparła po decyzjach Donalda Trumpa. Dostaliśmy od nich "awaryjną pigułkę finansową", by - szczerze mówiąc - w ogóle utrzymać organizację. Dostaliśmy też instytucjonalne wsparcie od banku BNP Paribas - wylicza Kosowicz. - I to są resztki pieniędzy, bo większość źródeł wysycha. Jesteśmy w naprawdę trudnym momencie - dodaje.

O tym, jak trudno jest dzisiaj pomagać, mówił w TOK FM także Marcin Piotrowski z Fundacji Humanitarnej "Folkowisko" z Podkarpacia. - Dziś tak naprawdę głównie żebrzemy - powiedział. - Większość swojej energii i czasu ja i moi współpracownicy z fundacji spędzamy na tłumaczeniu firmom i instytucjom, co robimy, komu pomagamy, dlaczego warto się włączyć. Prosimy się o pieniądze - przyznał. Jak podkreślił, bardzo duże znaczenie ma wsparcie "zwykłych" ludzi, którzy mają ustawione na swoich kontach stałe przelewy - nawet niewielkie - i w ten sposób regularnie pomagają.

- Olbrzymim ciosem było wycofanie się Stanów Zjednoczonych z USAiD, który stanowił ponad 50 procent środków humanitarnych na świecie. Z pomagania wycofali się i wycofują "duzi gracze" i to jest nasz podstawowy problem - mówił Piotrowski. Chodzi m.in. o UNICEF, OXFAM, ale też inne organizacje, które wsparły polskie NGO'sy na ogromną skalę tuż po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie. Dziś pieniędzy od nich praktycznie już w Polsce prawie nie ma.