Narodowe Centrum Sportu wysuszy rezerwat? Ważna inwestycja oprotestowana
- Narodowe Centrum Sportu miałoby powstać obok Akademii Wychowania Fizycznego przy Marymonckiej;
- Na początku lipca Ministerstwo Sportu i AWF podpisały list intencyjny w tej sprawie;
- "Głównym problemem z tą inwestycją jest jej niefortunna lokalizacja. Zaplanowano ten projekt w otulinie rezerwatu Las Bielański" - mówi TOK FM Agnieszka Sokołowska z Warszawskiego Koła Ornitologów;
- Eksperci i społecznicy napisali list do ministra sportu, by zmienić lokalizację inwestycji.
Na warszawskich Bielanach ma powstać największy w Polsce ośrodek przygotowań olimpijskich. Tuż obok budynków Akademii Wychowania Fizycznego zaplanowano cztery inwestycje. To hala sportowa, pływalnia o wymiarach olimpijskich, internat w standardzie trzygwiazdkowego hotelu oraz budynek z salami konferencyjnymi i aulą multimedialną. Do tego parking podziemny na 200 samochodów.
Koszt oszacowano na 1,5 mld złotych. Pierwsza łopata miała być wbita za trzy lata, a całość oddana trzy lata później. Planom tym towarzyszą jednak olbrzymie obawy - szczególnie w kontekście przyrody.
Katastrofa dla przyrody
- Głównym problemem z tą inwestycją jest jej niefortunna lokalizacja. Zaplanowano ten projekt w otulinie rezerwatu Las Bielański - mówi Agnieszka Sokołowska z Warszawskiego Koła Ornitologów.
Wtóruje jej prof. Maciej Luniak, ekolog i zoolog Polskiej Akademii Nauk, który sam walczył o uznanie tego terenu za rezerwat. Jak przekonuje, to wyjątkowa w skali europejskiej enklawa naturalnej przyrody. I budowa takich obiektów - jego zdaniem - może być dla tej przyrody katastrofalna.
- Tak duża inwestycja spowoduje odwodnienie, a Las Bielański już jest przesuszony - twierdzi Luniak. I dodaje, że budowa źle odbije się też na wegetacji roślinności Lasu Bielańskiego, przede wszystkim na okazałych kilkusetletnich dębach.
Las Bielański to też wyjątkowe graby, lipy, ponad 400 gatunków innych roślin, 60 gatunków ptaków, 20 gatunków ssaków i wiele bardzo rzadkich gatunków owadów. - A zatem wydaje się, że wybór tej lokalizacji jest troszkę nieprzemyślany. A może wynika z pewnej nieświadomości, jaką wartość ma ten konkretny las? - zastanawia się Agnieszka Sokołowska.
List otwarty do ministra sportu
W związku z protestami powstał list otwarty do ministra sportu - podpisany przez ponad 80 autorytetów świata nauki. Przekonują, że budowa centrum w zaproponowanym miejscu jest niedopuszczalna ze względów środowiskowych i społecznych. Wiązać się będzie z wycinką drzew, spowoduje hałas i duże oświetlenie.
Jak przekonują autorzy listu, inwestycja może też "naruszyć stabilność lokalnego odcinka Skarpy Warszawskiej z osiedlem mieszkaniowym na jej krawędzi". Oprócz osiedla jest tam także stacja transformatorowa.
- W tej chwili w dużej mierze stabilizuje ją właśnie roślinność, silne korzenie drzew. Ale jeśli zacznie się kopać - nawet nie na samej skarpie, ale u jej podnóża - to się może wszystko zacząć obsuwać - tłumaczy Sokołowska.
Autorzy listu proponują, aby inwestycje przenieść w rejon Centrum Olimpijskiego (przy Wybrzeżu Gdyńskim). Jak przekonują, odbyłoby się to zdecydowanie mniejszym kosztem dla przyrody. Tyle, że budowa nowego kompleksu oddalona o ponad 4 kilometry od campusu uczelni rozmija się inicjatywą jednego, wspólnego, dużego ośrodka.
Treść listu do ministra sportu:
Budowa czy tylko plany?
Na początku lipca podpisano list intencyjny w sprawie budowy Centrum Sportu COS-AWF Warszawa. Ówczesny minister Sławomir Nitras mówił o strategicznej decyzji dla rozwoju polskiego sportu.
- W naszych planach to ma być najważniejszy ośrodek przygotowań olimpijskich. (...) To musi być blisko uczelni. Chodzi o to, żeby środowisko naukowe miało bieżący kontakt z praktyką, a praktycy mieli bieżący kontakt z nauką - tłumaczył.
Podczas uroczystości podkreślano, że inwestycja jest pewnym dokończeniem projektu sprzed ponad 100 lat. Kampus uczelni miał być bardziej zagospodarowany już wtedy, gdy zakładał go marszałek Józef Piłsudski. - To jest coś, do czego namawiałem pana ministra od jakiegoś czasu. To wielka decyzja - mówił rektor AWF prof. dr hab. Bartosz Molik. Wedle wstępnych planów budowa ma ruszyć dokładnie w 100-lecie uczelni, czyli za trzy lata.
W odpowiedzi na nasze pytania dotyczące możliwej zmiany lokalizacji i wpływu budowy na środowisko, resort - wraz uczelnią - przesłał lakoniczne oświadczenie, w którym czytamy, że realizacja Narodowego Centrum Sportu COS - AWF Warszawa odbędzie się w ścisłej zgodzie z zasadami ochrony przyrody, bez naruszania stabilności ekosystemu rezerwatu i jego otuliny.
"Jesteśmy przekonani, że Narodowe Centrum Sportu COS - AWF Warszawa stanie się symbolem nowoczesnej myśli inwestycyjnej takiej, która potrafi realizować ambitne cele sportowe i naukowe z jednoczesnym poszanowaniem przyrodniczego dziedzictwa"- stwierdzają w mailu przedstawiciele resortu sportu.
Na oficjalną odpowiedź czekają też autorzy listu. Jak mówią, nie są przeciwnikami sportu. Chcą, by centrum powstało, ale nie może się to dziać kosztem przyrody. Zbierane są też podpisy pod petycją przeciwko budowie centrum w otulinie rezerwatu.