,
Obserwuj
Podkarpackie

Szpital na Podkarpaciu ogranicza przyjęcia pacjentów z gruźlicą. "Nikt nie zostanie bez pomocy"

3 min. czytania
20.10.2025 12:56

Szpital Chorób Płuc i Opieki Długoterminowej w Górnie (pow. rzeszowski) poinformował NFZ, wojewodę podkarpackiego oraz inne placówki medyczne o czasowym ograniczeniu przyjęć pacjentów z potwierdzoną gruźlicą lub jej podejrzeniem. Informacja wywołała falę niepokoju wśród chorych. 

Szpital na Podkarpaciu ogranicza przyjęcia pacjentów z gruźlicą
Szpital na Podkarpaciu ogranicza przyjęcia pacjentów z gruźlicą
fot. Karolina Adamska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego szpital w Górnie ograniczył przyjmowanie pacjentów z gruźlicą?
  • Czy szpital będzie przyjmował pacjentów z innymi chorobami płuc?
  • Co mają zrobić osoby chore, gdzie się kierować?
  • W jaki sposób placówka w Górnie chce rozwiązać problemy finansowe i jakie są na to szanse?

Jak wyjaśnia dyrektor placówki w Górnie Grzegorz Hydzik, ograniczenia w przyjmowaniu pacjentów z gruźlicą bądź jej podejrzeniem wynikają z powodów organizacyjno-finansowych. - Na dyrektorze podmiotu leczniczego spoczywa pełna odpowiedzialność finansowa za prowadzenie szpitala. W sytuacji, gdy przyjęcia pacjentów odbywają się w trybie ponadkontraktowym, a brak jest deklaracji finansowania tych świadczeń, dyrektor zobowiązany jest do podjęcia decyzji o wstrzymaniu przyjęć. Brak takiej decyzji mógłby zostać uznany za działanie na szkodę podmiotu leczniczego - tłumaczy Hydzik.

Nie zamykają, tylko ograniczają

Dyrekcja podkreśla, że szpital nadal będzie przyjmował pacjentów z innymi chorobami płuc, w tym z zapaleniem płuc, chorobami onkologicznymi czy niewydolnością oddechową. Ograniczenia dotyczą jedynie osób z potwierdzoną gruźlicą lub podejrzeniem choroby, wymagających szeregu specjalistycznych badań.

- Szpital Chorób Płuc i Opieki Długoterminowej w Górnie nie jest jedynym ośrodkiem w województwie zajmującym się diagnozowaniem i leczeniem gruźlicy. Tym samym czasowe ograniczenie przyjęć nowych pacjentów w naszym szpitalu nie zagraża bezpieczeństwu zdrowotnemu osób wymagających pomocy - zapewnia dyrektor.

Hydzik dodaje, że pismo skierowane do wojewody, NFZ oraz innych placówek ma charakter wyłącznie organizacyjno-logistyczny. - Jego celem jest uniknięcie nieporozumień i chaosu komunikacyjnego, a także zapewnienie, by pacjenci kierowani byli do innych ośrodków mogących udzielić im niezbędnych świadczeń. Zawieszenie przyjęć ma charakter tymczasowy i podyktowane jest wyłącznie względami organizacyjno-finansowymi - zaznacza.

Jak podkreślają lekarze z Górna, w żadnym momencie nie było mowy o odmowie pomocy pacjentom w stanie zagrożenia życia. - Osoby z dusznościami, zapaleniem płuc, nowotworami czy zaostrzeniem objawów będą przyjmowane bez ograniczeń. Tak jak dotychczas - zapewniają medycy.

NFZ: umowa obowiązuje cały rok

Podkarpacki oddział Narodowego Funduszu Zdrowia potwierdza, że umowa z placówką w Górnie pozostaje w mocy. - Szpital działa i w sytuacji nagłej potrzeby świadczenia będą udzielane - zapewnia rzecznik prasowy Rafał Śliż.

Roczna wartość kontraktu placówki to ponad 46 milionów złotych. - Leczenie szpitalne stanowi 38 proc. wartości całej umowy. Nadwykonania w tym zakresie w okresie od stycznia do września stanowią ok. 3 proc. rocznej wartości kontraktu, czyli niespełna półtora miliona złotych. Są też niedowykonania - w niektórych zakresach na kilkaset tysięcy złotych - wyjaśnia Śliż.

NFZ analizuje obecnie możliwość przesunięć finansowych pomiędzy poszczególnymi zakresami świadczeń po trzecim kwartale 2025 roku. - Jesteśmy w stałym kontakcie z zarządem szpitala i starostwem powiatowym. Wspólnie szukamy rozwiązania tej sytuacji, aby problemy finansowe placówki w jak najmniejszym stopniu rzutowały na zdrowie pacjentów - dodaje.

Dyrekcja liczy na renegocjacje

Szpital w Górnie deklaruje, że każda renegocjacja kontraktu i dodatkowe środki z NFZ mogą sprawić, że zapowiadane ograniczenia w ogóle nie wejdą w życie. Dyrektor Hydzik nie ukrywa, że placówka zmaga się z podobnymi problemami jak rok temu - jednak w tym roku sytuacja finansowa jest jeszcze trudniejsza. - To nie jest decyzja o zamknięciu oddziału, tylko działanie zabezpieczające finanse szpitala. Nikt nie zostanie pozostawiony bez pomocy - zapewnia dyrektor. Na razie pacjenci z gruźlicą lub jej podejrzeniem kierowani są do innych ośrodków na Podkarpaciu. Ci, którzy już przebywają w szpitalu w Górnie, pozostają pod opieką zespołu medycznego bez żadnych zmian.

Źródło: TOK FM