To miasto rośnie, gdy Polska się kurczy. Dlaczego rodzi się tam więcej dzieci?
Polska od lat mierzy się z pogłębiającym kryzysem demograficznym. Współczynnik dzietności należy do najniższych w Europie i - jak podkreślają eksperci - wciąż spada. Według socjologów coraz więcej młodych odkłada decyzję o założeniu rodziny, a wielu świadomie wybiera życie w pojedynkę. Kryzys pogłębia niepewność ekonomiczna, rosnące koszty życia, brak dostępnych mieszkań czy duża presja zawodowa. W tym niekorzystnym krajobrazie jeden punkt na mapie świeci wyjątkowym blaskiem.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są przyczyny dodatniego przyrostu naturalnego w tym mieście?
- Co robią władze, by zwiększyć atrakcyjność miasta dla młodych?
- Czy sukces Rzeszowa jest do powtórzenia w innym mieście w Polsce?
Rzeszów jest dziś jedynym miastem wojewódzkim w Polsce z dodatnim przyrostem naturalnym. W sytuacji, gdy większość dużych ośrodków notuje szybkie wyludnianie i wyższy odsetek zgonów niż urodzeń, Rzeszów idzie w przeciwnym kierunku. Na koniec czerwca liczył 198,5 tys. mieszkańców, czyli o 834 więcej niż w analogicznym okresie 2024 roku. Urodziło się 911 dzieci, a zmarły 853 osoby, co dało dodatni przyrost naturalny na poziomie 0,6 na 1 tys. mieszkańców. Rzeszów odnotował także dodatnie saldo migracji - 165 osób więcej przyjechało niż wyjechało. Co sprawia, że właśnie tu statystyki wyglądają inaczej niż w całym kraju?
Migracja młodych. "To miasto daje perspektywy”
Dr Jarosław Kinal, socjolog z Uniwersytetu Rzeszowskiego, nie ma wątpliwości: kluczowa jest migracja. - Rzeszów przyciąga młodych ludzi w wieku reprodukcyjnym. Rozwój budownictwa, infrastruktury i rynku pracy powoduje, że mieszkańcy tzw. obwarzanka, czyli okolicznych miejscowości, przenoszą się właśnie tutaj - tłumaczy naukowiec.
Młodzi przyjeżdżają, bo miasto daje coś, czego brakuje w mniejszych gminach Podkarpacia: stabilność. - To miasto rozwojowe. Dużo firm technologicznych, nowoczesny przemysł, szeroka oferta edukacyjna i rekreacyjna. To przyciąga - wyjaśnia dr Kinal.
Mieszkańcy potwierdzają tę diagnozę. Klaudia Kozioł przyjechała na studia i już została. - W mojej rodzinnej wiosce nie było żadnych perspektyw. W Rzeszowie znalazłam pierwszą pracę, potem kolejną, tutaj założyłam rodzinę - mówi. Na co dzień docenia, że wszystko ma pod ręką. - Żłobek mam obok pracy, miasto jest na tyle małe, że wszędzie można dojść pieszo, a miejsc pracy jest coraz więcej - dodaje.
Socjolog zwraca uwagę, że Rzeszów rozwinął się przestrzennie jak żadne inne miasto tej skali. - Kilka dekad temu był niewielkim ośrodkiem. Dziś jest miastem, które wciąż ma ogromne rezerwy pod budownictwo i rozwój przemysłu. To przyciąga ludzi - podkreśla dr Kinal.
Nie bez znaczenia są także warunki życia: rozbudowane tereny rekreacyjne, szeroka oferta zajęć dla dzieci, dostępność przedszkoli i szkół. Jak dodaje ekspert, Rzeszów ma też „najwyższy wskaźnik studentów na mieszkańca w Unii Europejskiej”. - A jak wiadomo, studenci często zostają po studiach, tworząc gospodarstwa domowe tam, gdzie zaczęli dorosłe życie - podkreśla.
Polityka miejska: "Chcemy, by tu się dobrze żyło"
Prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek przekonuje, że sukces demograficzny nie jest przypadkiem. - To efekt świadomie prowadzonej polityki miejskiej - mówi. Ratusz inwestuje w edukację, dba o dostęp do lekarzy i poprawę jakości opieki okołoporodowej. Miasto rozdaje wyprawki dla noworodków, prowadzi programy profilaktyczne, a przy tym rozwija tereny zielone i poprawia jakość powietrza.
Jednym z filarów jest również rynek pracy. - Miejsca pracy to nasza największa troska. Kiedy powstają nowe firmy, przyjeżdżają pracownicy. Ci, którzy kończą studia, zostają i zakładają rodziny - wylicza prezydent. Jego zdaniem to połączenie działa jak magnes. - Staramy się, żeby każdy mógł tu żyć zdrowo, bezpiecznie i komfortowo. Dzięki temu mieszkańcy widzą swoją przyszłość właśnie tutaj.
Rzeszów da się skopiować?
Czy inne miasta mogłyby powtórzyć rzeszowski sukces? Dr Kinal studzi entuzjazm. - Każde miasto ma inne fundamenty. Nie da się przenieść modelu Rzeszowa gdziekolwiek indziej. Można inspirować się poszczególnymi rozwiązaniami, ale to obarczone ryzykiem błędu - podkreśla. Wskazuje jednocześnie, że część sukcesu miasta jest nierozerwalnie związana z jego dynamiką rozwojową, rozpiętą między dużą liczbą studentów, rozbudowanym rynkiem pracy i napływem mieszkańców z całego regionu.
Choć w żartach socjolog tłumaczy sukces miasta częstymi przerwami w dostawach prądu ("jak jest ciemno, to rośnie populacja”), na poważnie podkreśla, że przewaga Rzeszowa wynika z unikalnego zbiegu czynników: bezpieczeństwa, zieleni, dobrych pensji, stabilnego rynku pracy i atmosfery sprzyjającej młodym rodzinom. Tymczasem reszta kraju zmaga się z gwałtownym spadkiem dzietności, rosnącą liczbą singli i coraz większym wyludnianiem mniejszych miejscowości. W tym kontekście rzeszowski wyjątek staje się tym bardziej widoczny.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w mijającym tygodniu. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Myślisz, że jesteś na bieżąco? Sprawdź się w quizie o najważniejszych wydarzeniach ostatniego tygodnia!
źródło: TOK FM