Połowa szkół do likwidacji? Gmina ma poważny problem
Problem dotyczy szkół w czterech miejscowościach gminy: w Krawcach, Wydrzy, Zabrniu i Żupawie. Jak poinformował wójt Grębowa, w tym roku na oświatę samorząd przeznaczył ponad 29,5 miliona złotych, przy czym kwota subwencji oświatowej, która wpłynęła na konto gminy, to niewiele ponad 13,5 miliona złotych. A to nie koniec kłopotów - lokalne władze przewidują, że w przyszłym roku koszt utrzymania szkół będzie jeszcze wyższy. Jak wyliczono, w 2025 roku kwota potrzebna na oświatę wzrośnie o dodatkowe 6 milionów złotych.
Do tego dochodzi problem niżu demograficznego. - Wiedzieliśmy, że to kiedyś nastąpi i teraz musimy zacząć nad tym poważnie dyskutować. Nie plotkować - bo ten problem też jest potęgowany przez pogłoski - a merytorycznie zastanowić się nad przyszłością - komentuje przewodniczący rady gminy Artur Barnaś.
Szef komisji finansów stawia sprawę jasno: albo dalsze utrzymywanie wszystkich szkół, albo reorganizacja i inwestowanie w inne gałęzie. - Są szkoły, w których do klasy chodzi po osiem, sześć, a nawet cztery osoby - wylicza. - Z czasem sami rodzice będą musieli podjąć decyzję: robimy dalsze inwestycje albo podtrzymujemy sztucznie wszystkie szkoły - dodaje.
Rodzice dzieci ze szkół, którym grozi likwidacja, odpierają argument dotyczący demografii. Ich zdaniem coraz więcej osób kupuje działki oraz domy na terenie gminy. Wobec tego - jak mówią - lada moment pojawi się potrzeba zorganizowania infrastruktury oświatowej.
Nawet oni wypisują dzieci z lekcji religii. Nam tłumaczę, dlaczego to robię
Będzie nadzwyczajna sesja
- My, jako radni, musimy dokładnie wiedzieć, ile gmina na tym straci, ile ewentualnie zaoszczędzi. Dla mieszkańców to też jest ważne. My przecież nie bijemy się o zysk, a wyłącznie o ograniczenie strat - odpowiada Barnaś. - Może da się te wszystkie szkoły utrzymać, chociaż dochodzi jeszcze kwestia rachunków, remontów… - wylicza przewodniczący.
Władze gminy uspokajają, że na razie żadna likwidacja nie jest przesądzona. W najbliższym czasie gmina planuje specjalną sesję poświęconą wyłącznie sprawie reorganizacji szkół. - Może pomogłoby takie spotkanie. Merytoryczne, z przedstawieniem liczb - zastanawia się Barnaś. - Ono i tak by się odbyło, dlatego im wcześniej, tym lepiej - uważa.