Niezwykłe znalezisko na Podkarpaciu. "Czułem, że to miejsce skrywa tajemnice"
Pałac w Sieniawie to własność Skarbu Państwa. Zarządzany jest przez firmę, która po wygraniu przetargu zainwestowała w remont, przystosowując go do działalności hotelowej i gastronomicznej. Prace archeologiczne zainicjowane przez nowych gospodarzy prowadzą eksperci z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN oraz Stowarzyszenie Historyczne "Zasanie".
300-letni pałac, założony przez Michała Hieronima Sieniawskiego, zyskał obecną formę dzięki rodzinie Czartoryskich, która w XIX wieku go rozbudowała. Znajdowały się tu słynne obrazy - jak "Dama z gronostajem" Leonarda da Vinci oraz zaginiony "Portret młodzieńca" Rafaela.
"Miałem przeczucie, że to miejsce skrywa tajemnice"
- W tym pałacu swoje zbiory przechowywała księżna Czartoryska. Miałem przeczucie, że to miejsce skrywa swoje tajemnice. I faktycznie tak było. Niemal od razu - mówi zarządca nieruchomości Jakub Toborowicz.
Archeolodzy już pierwszego dnia trafili na cenne znalezisko. Odkopali komplet srebrnych sztućców oraz dwie srebrne, zdobione szkatułki. - Prawdopodobnie to jest cukiernica i pudełko na drobiazgi - tłumaczy Arkadiusz Telega, kierownik badań. Wśród znalezionych skarbów są też XVII- i XVIII-wieczne monety oraz przedmioty używane podczas pierwszej i drugiej wojny światowej.
Wydali majątek, a prawie nikt nie korzysta. Oto najmniej uczęszczana stacja metra w Warszawie
Znalezione przedmioty nie były głęboko zakopane i zachowały się w niemal nienaruszonym stanie. - Były schowane w skórzanym worku, którego strzępy również zostały odnalezione. Sztućce były złożone w skos - dodaje Toborowicz.
Datowanie wskazuje, że ukryto je prawdopodobnie w 1939 roku, w związku z wkroczeniem wojsk niemieckich, choć okoliczności ich zakopania pozostają zagadką. Obecnie znalezione artefakty są poddawane konserwacji i należą do Muzeum w Przeworsku. Badania mają objąć jeszcze 30 hektarów terenu wokół pałacu, co rodzi nadzieje na dalsze odkrycia.