,
Obserwuj
Podkarpackie

W tym autobusie o papiery nikt nie pyta. "To żaden wstyd tu przychodzić"

2 min. czytania
18.11.2024 18:17
Na ulice Rzeszowa wyjechał "Autobus ciepła". Mobilna jadłodajnia objeżdża największe osiedla, docierając z posiłkiem do potrzebujących. Ich liczba z roku na rok rośnie. - Tu u nas nikt nie pyta o zaświadczenia czy inne papiery z MOPS-u - słyszymy od wolontariuszy.
|
|
fot. Grzegorz Bukała / UM Rzeszów

Na parkingu obok Hali Podpromie - jeszcze przed przyjazdem specjalnego autobusu - zebrało się około 30 osób. Są w różnym wieku. Wszyscy czekają na miskę ciepłej zupy.

Pani Alina, seniorka z osiedla Dąbrowskiego, przynajmniej raz w tygodniu przychodzi po posiłek. - Mieszkam sama, mam tylko emeryturę. Jak jest dwa-trzy dochody na mieszkanie to pewnie łatwiej, a ja jestem jedna i muszę to utrzymać. W tamtym roku też tu chodziłam, żaden wstyd - mówi reporterowi TOK FM.

- Ja opiekuje się siostrą, zostaliśmy sami. Jestem bez pracy, bo nie mam na to czasu, ona ma tylko rentę. Codziennie tu jestem i przynajmniej obiad mamy z głowy. Tyle dobrego. Zupę można zjeść na miejscu albo wziąć do domu - dodaje inny mieszkaniec, pan Zbigniew.

Autobus ciepła. 'Tu o papiery nikt nie pyta'

Specjalny "Autobus ciepła" objeżdża największe rzeszowskie osiedla. Zatrzymuje się codziennie w tych samych czterech miejscach: o godz. 10.30 - na parkingu przy Zarządzie Transportu Miejskiego, o 11.50 na parkingu przy kościele Matki Bożej Różańcowej, o 13.10 obok hali widowiskowo-sportowej na Podpromiu i o 14.30 na parkingu przy Parku Papieskim.

W każdym z czterech miejsc zostaje godzinę - aby wszyscy zainteresowani zdążyli przyjść i zabrać porcję zupy do domu. Albo zjeść na miejscu.

Wolontariusze przekonują, że miskę ciepłej zupy dostanie każdy potrzebujący - nie tylko ten w kryzysie bezdomności. Z posiłku korzystają również ludzie będący w trudnej sytuacji życiowej. - Bywały przypadki, że przyjeżdżały do nas osoby spoza Rzeszowa, bo na przykład wstydziły się prosić o pomoc lokalny GOPS czy MOPS - mówi Ania, wolontariuszka autobusu. - Tu u nas nikt nie pyta o zaświadczenia czy inne papiery z MOPS-u - dodaje.

Kobiety 'na celowniku'. 'Pytanie nie brzmi, czy zostaniemy zgwałcone, tylko ile razy'

Autobus ciepła. Coraz więcej potrzebujących

Pierwszy raz autobus ciepła wyjechał na ulice Rzeszowa jeszcze w trakcie pandemii, kiedy wiele osób miało problemy z dotarciem do jadłodajni działającej w Rzeszowskim Towarzystwie Pomocy im. świętego Brata Alberta. Inicjatywa się przyjęła i z roku na rok cieszyła coraz większą popularnością.

- W pierwszym roku to było 7,5 tysiąca porcji, w kolejnym już ponad 10 tysięcy i ciągle rośnie - mówią wolontariusze rozdający posiłki na parkingu przy Hali Podpromie.

Autobus, jak co roku, będzie jeździł do 15 marca. Rzeszowski magistrat przypomina, że osoby potrzebujące pomocy mogą codziennie przyjść na obiad do kuchni prowadzonej przy Rzeszowskim Towarzystwie Pomocy im. św. Brata Alberta, przy ul. Jana Styki 21.