,
Obserwuj
Podkarpackie

"Trud Czarnka i Ordo Iuris trafił do kosza". Znieśli ostatnią "strefę wolną od LGBT"

3 min. czytania
25.04.2025 07:02
Radni powiatu łańcuckiego z Podkarpacia uchylili Samorządową Kartę Ochrony Praw Rodziny. To ostatni samorząd w kraju, który zniósł dokument zwany "uchwałą anty-LGBT". - Zostaliśmy do tej decyzji zmuszeni - mówił z rozgoryczeniem starosta łańcucki Adam Krzysztoń. - Trud Czarnka i Ordo Iuris trafił do kosza - cieszy się Jakub Gawron, współautor "Atlasu nienawiści".
|
|
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER / WOJCIECH STROZYK/REPORTER
  • Powiat łańcucki przyjął Samorządową Kartę Ochrony Praw Rodziny w 2019 roku, wycofał się z niej, by nie utracić unijnych funduszy;
  • Sprawa wywoływała duże kontrowersje wśród radnych;
  • "Uchylenie SKPR-ów i przegranie wszystkich dotychczasowych procesów to sromotna klęska Ordo Iuris" - słyszymy od aktywistów.

 

Samorządowa Karta Ochrony Praw Rodziny nie wspomina bezpośrednio o ideologii LGBT+, ale promuje wzorce rodziny i edukacji zgodne z doktryną katolicką. Polskie sądy uznały, że dokument autorstwa Ordo Iuris ma charakter dyskryminujący. Rzecznik Praw Obywatelskich piętnował kartę jako niezgodną z międzynarodowymi traktatami, określającymi zakres praw człowieka i obywatela.

To jednak nie przeszkadzało samorządom takim jak powiat łańcucki, by w 2019 roku ją uchwalić. - Tak uważaliśmy - mówi starosta łańcucki. - Nasze stanowisko wyrażało to, co znajduje się w Konstytucji Rzeczpospolitej Polski i dalej tak uważamy. Te wartości są dla nas nadal ważne. Uchwała została zniesiona, ale w sercu czujemy nadal te same wartości - tłumaczy Krzysztoń.

Co więc skłoniło powiat do jej uchylenia? - Do tego zostaliśmy zmuszeni. Wręcz zaszantażowani - mówi gorzko starosta.

Albo uchwała anty-LGBT, albo pieniądze z Unii

Chodzi o list Komisji Europejskiej, jaki ta wystosowała do pięciu sejmików wojewódzkich, w którym ostrzega, że samorządy, na terenie których obowiązuje lokalne prawo o dyskryminacyjnym charakterze, mogą nie otrzymać unijnych dotacji na inwestycje. Zgodnie z umową partnerstwa, którą Polska zawarła z Brukselą, żadne euro nie może popłynąć do samorządów, które swoimi działaniami przyczyniają się do jakichkolwiek form segregacji lub wykluczenia.

Od tego momentu rady sejmików, gmin i powiatów poczęły jedna po drugiej uchylać swoje "uchwały anty-LGBT". W przypadku powiatu łańcuckiego chodzi o środki na szpital powiatowy.

Samo głosowanie nad uchyleniem uchwały przebiegło w ekspresowym tempie. Na krótki komentarz zdecydowała się wyłącznie Izabela Pomykała. - Uchwała miała na celu bronienie wartości rodziny, dlatego nie powinniśmy nad tym w ogóle głosować. Rodzina zasługuje na obronę - zakończyła. - Dobrze, kończmy i głosujmy nad tym w końcu - odpowiedział jej przewodniczący rady.

Powiat wycofuje się z uchwały

Mimo apelu radnej, powiat łańcucki wycofał się ze swojej uchwały z 2019 r. - Uchylenie SKPR-ów i przegranie wszystkich dotychczasowych procesów to sromotna klęska Ordo Iuris. Ich koordynator projektu SKPR, Paweł Kwaśniak, zjeździł wzdłuż i wszerz Polskę promując tę uchwałę. Od Sztumu po Tatry, od Zgorzelca po radzyńskie samorządy. Na próżno. Dziś jego dzieło gnije na śmietniku historii - mówi Gawron.

Na kartach "Atlasu nienawiści", stworzonego w 2019 r. przez rzeszowskie środowiska wolności obywatelskich z ponad 100 polskich samorządów, w których taka uchwała obowiązywała wszystko świeci się już "na zielono". - Można wygrywać, także z Ordo Iuris mimo jego wpływów i wielomilionowego budżetu. Ponieśli ogromną klęskę. Tym samym nasza 6-letnia praca przechodzi do historii - komentuje całą sprawę Kuba Gawron.