Faszystowskie symbole na cmentarzu żydowskim. Mieszkańcy oburzeni
- Śledztwo prowadzone jest pod kątem zniszczenia mienia i zabytku, ale także badany jest wątek przestępstwa z nienawiści;
- Reakcje społeczne są jednoznaczne - mieszkańcy nie kryją oburzenia, władze lokalne domagają się szybkiego ukarania winnych;
- Zarówno synagoga, jak i cmentarz obejmujący starą i nową część od 1989 roku znajdują się w rejestrze zabytków;
- Dla wielu osób to nie tylko akt wandalizmu, ale także świadome uderzenie w pamięć o społeczności, która przez dziesięciolecia współtworzyła historię Dukli.
Wandale zdewastowali pomnik na cmentarzu żydowskim w Dukli - tablicę pamiątkową zamalowali swastyką i dopisali hasło "Palestyna". Do zniszczeń doszło w weekend. Reakcje społeczne są jednoznaczne - mieszkańcy nie kryją oburzenia, turyści są zszokowani, a władze lokalne domagają się szybkiego ukarania winnych.
Policja prowadzi intensywne dochodzenie. - Policjanci przesłuchują świadków, ustalają wszelkie okoliczności, sprawdzają każdy sygnał, który do nas dociera. Na chwilę obecną jednak nikt nie został zatrzymany i nikt w tej sprawie nie usłyszał zarzutu - informuje podkom. Paweł Buczyński z Komendy Miejskiej Policji w Krośnie. Śledztwo prowadzone jest pod kątem zniszczenia mienia i zabytku, ale także badany jest wątek przestępstwa z nienawiści.
Dukla. Ważne miejsce dla lokalnej społeczności
Teren ten, pamiętający początki XVIII wieku, ma ogromne znaczenie historyczne i symboliczne. Obok znajduje się zrujnowana synagoga, która również padła ofiarą ataku - na jej ścianach pojawiły się wulgarne napisy i symbol Gwiazdy Dawida. Dla wielu osób to nie tylko akt wandalizmu, ale także świadome uderzenie w pamięć o społeczności, która przez dziesięciolecia współtworzyła historię Dukli.
- Zarówno synagoga, jak i cmentarz obejmujący starą i nową część od 1989 roku znajdują się w rejestrze zabytków. To miejsca niezwykle ważne dla lokalnej tożsamości - mówi o cmentarzu żydowskim w Dukli Anita Frodyma z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krośnie. Jak dodaje, podobne przypadki wymagają nie tylko szybkiego działania, ale także delikatności - nie można dopuścić, by podczas usuwania zniszczeń doszło do kolejnych uszczerbków.
'Nie mieliśmy do czynienia z podobnym przypadkiem'
Dukla ma długą i wyjątkową historię współistnienia społeczności żydowskiej i chrześcijańskiej. W końcu XIX wieku Żydzi stanowili ponad 80 procent mieszkańców miasta. Mimo dominacji liczebnej, obowiązywała tu niepisana zasada równowagi - burmistrz był zawsze chrześcijaninem, a społeczność żydowska miała większą reprezentację w radzie miejskiej.
- W całej historii Dukli nie mieliśmy do czynienia z podobnym przypadkiem. Nawet przed wojną nie dochodziło tu do antysemickich wystąpień - podkreśla Jacek Koszczan, prezes Stowarzyszenia Sztetl Dukla. - Traktujemy to jako incydent, choć bolesny i niepokojący - dodaje.
Członkowie Sztetl Dukla oferują sprawcom możliwość udziału w warsztatach historyczno-edukacyjnych. - Wiedza zmniejsza lęk i może prowadzić do większej otwartości, zmiany postawy. My do rozmowy zapraszamy każdego - tłumaczy Jacek Koszczan. - Ważne, by w przypadku rasizmu i mowy nienawiści reagować natychmiast, informując właściwe służby i urzędy - podkreśla.
Eksperci zapowiadają dokładne oględziny i wybór metod, które pozwolą przywrócić obiektom ich dawny wygląd, nie naruszając przy tym ich struktury. Z uwagi na rangę zabytków, decyzje w tej sprawie będą konsultowane z historykami i specjalistami od dziedzictwa żydowskiego.