,
Obserwuj
Pomorskie

Toaleta na dworcu płatna... 4,50 zł?! "To pobieranie haraczu". Będą zmiany?

3 min. czytania
20.10.2024 09:00
Bezpłatne toalety na dworcach kolejowych są oczekiwane przez społeczeństwo - to opinia sejmowej komisji do spraw petycji, która zamierza rekomendować ministerstwu rezygnację pobierania opłat za korzystanie z szaletów na dworcach.
|
|
fot. Paweł Radzewicz / TOK FM

Pasażerowie na dworcu kolejowym Gdynia Główna nie mają wątpliwości. - Toaleta to miejsce publiczne i dla każdego dostęp powinien być bezpłatny - mówiła nam jedna z pasażerek. - To jest potrzeba fizjologiczna i zdecydowanie powinien być dostęp jak najszerszy - wtórowała druga.

Akurat w Gdyni toaleta na dworcu kosztuje 4,5 zł. - Dla jednego to dużo, dla innego mało. Ale co ma powiedzieć matka z dwójką czy trójką dzieci, gdy każde z nich zachce siusiu oddzielnie - pytał z zatroskaniem starszy mężczyzna.

- Za 4,5 zł to można kupić ulgowy bilet do Gdańska Wrzeszcza - śmiała się młoda dziewczyna na peronie SKM. - Serio, mniej kosztuje butelka wody, nawet w dworcowym sklepie - dodała już poważniej.

"To pobieranie haraczu"

 

Głosy oburzonych pasażerów emitowaliśmy w serwisach Radia TOK FM w ostatni czwartek. Tego samego dnia obradowała w Sejmie komisja ds. petycji, która też zajmowała się tym tematem. Bezpłatnego dostępu do toalet na dworcach od dawna domaga się bowiem Fundacja Dobre Państwo. Organizacja już latem złożyła do parlamentu petycję w tej sprawie.

"Ludzie mają potrzeby fizjologiczne. My sikamy i defekujemy. Kobiety menstruują. Także w trakcie podróży. Dlaczego na dworcach PKP dostęp do toalety jest płatny? Pobieranie haraczu za przymus wejścia do publicznej toalety jest żerowaniem na popędach" - czytamy w dokumencie.

Kary srogie, ale bat trochę za krótki. Uchwała krajobrazowa w Gdyni już obowiązuje

W Senacie sprawy pchnąć do przodu się nie udało. Prezes fundacji Witold Solski stwierdził, że parlamentarzyści, uznali problem za "zbyt trudny". - Zarząd PKP wydał oświadczenie, że jest to zagadnienie przerastające ich kompetencje i możliwości, i ze względu na szczupłość środków nie będą się sprawą zajmowali - relacjonował Solski. - Udziela nam się odpowiedzi, byśmy - mówiąc krótko - poszli precz - dodał.

Posłowie zgadzają się z pasażerami

 

W Sejmie zaś, jak się okazało, głos pasażerów i autorów petycji został usłyszany. - Słuchałem materiału. Bezpłatne toalety to jest to, czego pasażerki i pasażerowie oczekują - przyznał podczas posiedzenia poseł Krzysztof Mieszkowski z Koalicji Obywatelskiej. - Myślę, że Polska jest krajem dobrobytu, więc ta petycja ma wszelkie znamiona humanitarnej i wydaje mi się, że jest niezbędna - dodał.

- Uważam, że powinniśmy się nad sprawą pochylić - zgodził się poseł Krzysztof Bojarski z KO. - Kupno biletu jest jakimś elementem kompleksowej usługi, którą oferuje nie tylko toaleta w pociągu - uzupełnił.

Maszyny, barierki i hałas. Ruszył remont opaski Bulwaru Nadmorskiego w Gdyni

"Słowo kruszy kamień"

 

- Okazuje się, że słowo człowieka - jeśli jest publikowane w mediach - kruszy skałę i powoduje, że pewne normy cywilizacyjne i u nas są dostępne - cieszy się Witold Solski. Zastrzega, że do bezpłatnych toalet na dworcach jeszcze długa droga, ale liczy na to, że po pierwszym kroku w Sejmie, kolejne postawi zarówno Ministerstwo Infrastruktury, jak i zarząd PKP.