Etui, grill i premie. Efekty audytu w miejskich spółkach w Gdyni wprawiają w osłupienie
Przypomnijmy krótko - po ostatnich wyborach samorządowych w Gdyni nastąpiła rewolucja. Rządzącego miastem od lat Wojciecha Szczurka zastąpiła Aleksandra Kosiorek z lokalnego Gdyńskiego Dialogu. Nowe władze - po rozpoczęciu urzędowania - zleciły audyty w trzech jednostkach. Kontrolerzy wzięli pod lupę Laboratorium Innowacji Społecznych, Gdyńskie Centrum Sportu oraz Zarząd Budynków i Lokali Komunalnych. Audyty trwały od sierpnia i dotyczyły działalności jednostek budżetowych w latach 2021-2023. W dwóch pierwszych jednostkach nieprawidłowości nie znaleziono. Natomiast dla ZBiLKu wyniki audytu są szokujące.
"W latach objętych audytem w Zarządzie Budynków i Lokali Komunalnych stwierdzono zjawiska wpływające na kondycję finansową i zarządzanie. Należą do nich m.in. sięgający 47,5 mln złotych poziom przeterminowanych należności, a także brak kontroli czy audytu wewnętrznego od 1.01.2021 do 31.12.2023 roku" - czytamy w komunikacie urzędu miasta.
"Nagrody niewidywane w samorządowym świecie"
Nieco bardziej szczegółowo sprawę w rozmowie z TOK FM opisuje dyrektor magistratu Łukasz Kobus. - Chodzi przede wszystkim o nieprawidłowe gospodarowanie majątkiem, wydatkowanie środków w sposób nieodpowiedni, niegospodarny i nieoszczędny - wylicza jednym tchem dyrektor. Wskazuje też na przydzielanie premii, dodatków czy nagród pracownikom. Co istotne - jak dodaje - było to bardzo hojne rozdawnictwo pieniędzy bardzo wąskiej grupie.
- Czterech pracowników Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych otrzymało w zeszłym roku nagrody w łącznej wysokości 210 tysięcy złotych - kręci głową Kobus. - Są to kwoty, które absolutnie odstają od wszystkich innych jednostek urzędu miasta - dodaje.
Dziesięć milionów w dziesięć lat. Gdyńskie 'Ciapkowo' zachwyca nie tylko czworonogi
Nepotyzm i prywata
Kolejną nieprawidłowością - według kontrolerów - było zawieranie umów o dzieło oraz zlecenia z członkami rodziny dyrekcji. - Podam taki przykład: audyt finansowy w jednostce przeprowadzał mąż księgowej tej właśnie jednostki - wskazuje Kobus i podkreśla: "Jest to działanie nieakceptowalne w samorządzie, dla nas jest to nie do przyjęcia, aby taka sytuacja mogła mieć miejsce".
Wydawanie lekką ręką publicznych pieniędzy dało się zauważyć w zakupie samochodów. Jak ustalili kontrolerzy, najważniejsze osoby w ZBiLKu miały do dyspozycji nowe samochody, których nie mogli używać pracownicy wypełniający swoje obowiązki w terenie. Jak wskazuje audyt, dochodziło do sytuacji, że dyrekcja używała samochodów służbowych w czasie urlopów i wycieczek na drugi koniec Polski.
Gdzie jest grill
Zdziwienie mogą budzić także zakupy dokonywane przez ZBiLK. Z długiej listy warto wymienić chociażby przedmioty, które z pracą urzędu miały niewiele wspólnego.
- Na liście jest etui do telefonu znanej modowej marki za 450 złotych - kręci głową dyrektor, zaznaczając, że raczej nie pasowałoby ono do służbowych telefonów urzędników. - Na wyposażeniu biura był też grill elektryczny, którego w jednostce nie znaleźliśmy - dodaje z nutką rezygnacji.
Zaraz po otrzymaniu wyników audytu władze miasta postanowiły zwolnić dyrektorkę jednostki. Na tym cała sprawa się jednak nie kończy. - Dział prawny będzie teraz analizował, czy te nieprawidłowości stanowią naruszenie dyscypliny finansów publicznych lub też stanowią jakieś elementy przestępcze i trzeba będzie również zgłosić do organów ścigania - podsumowuje rozmówca TOK FM.