Jest porozumienie w komunikacji miejskiej w Gdyni. Widmo strajku zażegnane
- W budżecie Gdyni na rok przyszły znalazły się pieniądze dla pracowników komunikacji miejskiej - poinformował Lech Żurek, prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej. - To wyczerpuje żądania związków zawodowych i w ten nowy rok wchodzimy z dużym spokojem - nie ukrywał zadowolenia.
- Jest już po sporze zbiorowym - potwierdził z satysfakcją szef związkowców Stanisława Taube. - Zostały zawarte porozumienia z pracodawcami. Wszyscy pracownicy dostaną od stycznia podwyżkę o 4,50 zł na godzinę - to około 1000 złotych brutto do każdej pensji - podał związkowiec. W swoich żądaniach pracownicy komunikacji domagali się podwyżki o 6 złotych na godzinę, czyli około 1000 złotych netto.
Najpierw podpisy, potem uściski
- Dialog polega na tym, że każda ze stron musi odpuścić, bo inaczej nie byłoby porozumienia - komentował Taube. - Dla nas powodem do radości jest fakt, że mamy ten kompromis i mieszkańcy Gdyni będą mogli mieć tę profesjonalną komunikację - wtórował mu Żurek.
'Kolesiostwo i zaniedbania'. Ferment w królestwie handlu w Gdyni
Będzie więcej kierowców?
Porozumienie zostało podpisane w siedzibie Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej. W wypowiedziach obu stron wyraźnie czuć było świąteczną atmosferę.
- Chcielibyśmy, żeby takie owocne rozmowy i taki dialog był prowadzony z pracownikami gdyńskiej komunikacji na przyszłość, bo wtedy nie będzie potrzeby wieszania flag. Dialog jest najlepszym sposobem na rozwiązywanie problemów, a nie wzajemnie udowadnianie, kto jest silniejszy - mówił szef związkowców, dziękując władzom Gdyni.
Prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej ma nadzieję, że poprawa warunków finansowych kierowców sprawi, że znikną problemy z ich brakiem. - Potrzebujemy obecnie około 10-12 kierowców, od 1 stycznia będziemy mieli pięciu kierowców więcej, a w trybie szkolenia mamy 35 osób - wyliczał.