,
Obserwuj
Pomorskie

Jest porozumienie w komunikacji miejskiej w Gdyni. Widmo strajku zażegnane

2 min. czytania
20.12.2024 17:09
Koniec sporu w gdyńskiej komunikacji miejskiej. Porozumienie o podwyżkach zostało podpisane, spór zbiorowy zakończony, a widmo strajku zażegnane. Oznacza to, że pasażerowie autobusów i trolejbusów mogą - przynajmniej na jakiś czas - odetchnąć.
|
|
fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

- W budżecie Gdyni na rok przyszły znalazły się pieniądze dla pracowników komunikacji miejskiej - poinformował Lech Żurek, prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej. - To wyczerpuje żądania związków zawodowych i w ten nowy rok wchodzimy z dużym spokojem - nie ukrywał zadowolenia.

- Jest już po sporze zbiorowym - potwierdził z satysfakcją szef związkowców Stanisława Taube. - Zostały zawarte porozumienia z pracodawcami. Wszyscy pracownicy dostaną od stycznia podwyżkę o 4,50 zł na godzinę - to około 1000 złotych brutto do każdej pensji - podał związkowiec. W swoich żądaniach pracownicy komunikacji domagali się podwyżki o 6 złotych na godzinę, czyli około 1000 złotych netto.

Najpierw podpisy, potem uściski

- Dialog polega na tym, że każda ze stron musi odpuścić, bo inaczej nie byłoby porozumienia - komentował Taube. - Dla nas powodem do radości jest fakt, że mamy ten kompromis i mieszkańcy Gdyni będą mogli mieć tę profesjonalną komunikację - wtórował mu Żurek.

'Kolesiostwo i zaniedbania'. Ferment w królestwie handlu w Gdyni

Będzie więcej kierowców?

Porozumienie zostało podpisane w siedzibie Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej. W wypowiedziach obu stron wyraźnie czuć było świąteczną atmosferę.

- Chcielibyśmy, żeby takie owocne rozmowy i taki dialog był prowadzony z pracownikami gdyńskiej komunikacji na przyszłość, bo wtedy nie będzie potrzeby wieszania flag. Dialog jest najlepszym sposobem na rozwiązywanie problemów, a nie wzajemnie udowadnianie, kto jest silniejszy - mówił szef związkowców, dziękując władzom Gdyni.

Prezes Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej ma nadzieję, że poprawa warunków finansowych kierowców sprawi, że znikną problemy z ich brakiem. - Potrzebujemy obecnie około 10-12 kierowców, od 1 stycznia będziemy mieli pięciu kierowców więcej, a w trybie szkolenia mamy 35 osób - wyliczał.