,
Obserwuj
Świat

Kto zyskał, a kto stracił na wojnie na Bliskim Wchodzie? "Na Trumpa patrzy się jak na satrapę"

2 min. czytania
06.03.2026 08:40

Jakie są skutki wojny na Bliskim Wschodzie? - Stany Zjednoczone przestają wyglądać jak ktoś, kto naprawdę wie, co robi. Donald Trump jest w tej chwili człowiekiem, na którego patrzy się jak na niezrównoważonego satrapę - oceniła w TOK FM prof. Renata Mieńkowska-Norkiene. Ekspertka z UW wskazała też, kto zyskał na ataku na Iran. 

Donald Trump i Władimir Putin
Donald Trump i Władimir Putin
fot. Jae C. Hong/Associated Press/East News

Kto zyskał, a kto stracił na wojnie na Bliskim Wchodzie? "Putin niewątpliwie się wzmocni"

Prezydent USA Donald Trump powiedział w czwartek w wywiadzie dla telewizji ABC News, że 58 proc. wyrzutni rakietowych Iranu zostało zniszczonych, podczas trwającej od 28 lutego amerykańsko-izraelskiej operacji zbrojnej przeciwko temu krajowi.  W pierwszej fazie ataków zginął między innymi najwyższy przywódca tego kraju, ajatollah Ali Chamenei. W odpowiedzi Iran ostrzeliwuje Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, uderzając w amerykańskie bazy wojskowe w tym regionie, jak i w infrastrukturę cywilną. 

Redakcja poleca

Jak mówiła w TOK FM prof. Renata Mieńkowska-Norkiene, cena, którą Stany Zjednoczone zapłacą za atak na Iran, będzie bardzo wysoka. Gościni Jacka Żakowskiego wskazała, że nie chodzi tylko o straty zadawane przez pociski i drony irańskie, ale przede wszystkim o to, że "Stany Zjednoczone przestają być teraz wiarygodnym partnerem dla kogokolwiek".

- Także dla Polski ma to znaczenie, choć powinniśmy byli już dawno stracić złudzenia. Tym bardziej, że dwie osoby, które prowadziły negocjacje z Iranem, to przecież byli Steve Witkoff i Jared Kushner. Delikatnie rzecz ujmując, oni nigdy w życiu nie powinni byli usiąść za stołem negocjacyjnym z Iranem, bo wydaje się, że nie rozumieją kompletnie regionu i tego z kim rozmawiali - oceniła ekspertka z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Team Europe Direct.

Gościni "Poranka TOK FM" zwróciła przy tym uwagę, że także sojusznicy Stanów Zjednoczonych w tamtym rejonie, czyli Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt czy Katar, "nie są w stanie stwierdzić tu i teraz, o co chodzi z tą wojną, która była niesprowokowana".

- Stany Zjednoczone przestają wyglądać jak ktoś, kto naprawdę wie, co robi. Wydaje się, że Donald Trump jest w tej chwili człowiekiem na, którego  patrzy się raczej, jak na niezrównoważonego satrapę, niż jak na kogoś, kto rzeczywiście myśli pięć ruchów do przodu - podkreśliła Mieńkowska-Norkiene

I przypomniała, że atak na Iran spowoduje wzrost ceny ropy, a to oznaczać będzie też wzrost pozycji rosyjskiej. - Przez blokadę cieśniny Ormuz Chiny będą musiały kupować ropę trochę drożej od Rosji. Ale też być może Indie będą musiały tę ropę brać od Rosji po cenach, jakie podyktuje teraz Putin. Putin więc niewątpliwie się wzmocni, a to jest dla nas fatalna wiadomość - stwierdziła rozmówczyni Jacka Żakowskiego. 

Źródło: TOK FM 

Redakcja poleca