,
Obserwuj
Świat

Czy Izrael mógł inaczej zareagować w sprawie Flotylli Sumud? Ekspert nie ma wątpliwości

3 min. czytania
02.10.2025 16:31

- Nie należało się spodziewać tego, że izraelskie wojsko dopuści Flotyllę do Strefy Gazy i myślę, że aktywiści, którzy brali udział w tej inicjatywie, doskonale zdawali sobie z tego sprawę - powiedział w TOK FM dr Michał Lipa z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy Izrael mógł inaczej zareagować w sprawie Flotylli Sumud?
  • Czy jest szansa na pokój w Strefie Gazy w najbliższym czasie?
  • Co według ekspert pokazuje działanie izraelskiego wojska wobec Flotylli Sumud?

Global Movement to Gaza Poland podała, że zatrzymano wszystkie statki Flotylli Sumud, na których byli członkowie polskiej delegacji: poseł Franciszek Sterczewski (KO), prezes Stowarzyszenia Społeczno-Kulturalnego Palestyńczyków Polskich Omar Faris, prezeska Stowarzyszenia Nomada Nina Ptak oraz dziennikarka i aktywistka Ewa Jasiewicz, autorka książki "Podpalić Gazę", która ma brytyjskie obywatelstwo. MSZ Izraela poinformowało w czwartek rano, że załoganci przejętych przez marynarkę wojenną tego państwa statków flotylli humanitarnej są w drodze do Izraela, skąd zostaną deportowani do Europy. Dodano, że zatrzymani są zdrowi i bezpieczni.

Czy Izrael mógł inaczej zareagować w sprawie Flotylli Sumud? Ekspert nie ma wątpliwości

Według dr. Michała Lipy z Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu Uniwersytetu Jagiellońskiego działania Izraela wobec statków Flotylli Sumud były do przewidzenia. - Absolutnie nie należało się spodziewać innego scenariusza. Nie należało się spodziewać tego, że izraelskie wojsko dopuści flotylle do Strefy Gazy i myślę, że aktywiści, którzy brali udział w tej inicjatywie, doskonale zdawali sobie z tego sprawę, że finalnie nie dopłyną do brzegu Strefy Gazy - powiedział w "TOK360".

Podkreślił, że "w narracji rządu izraelskiego, to jest Hamas Sumud Flotylla". - Więc mamy do czynienia z niemalże zrównywaniem aktywistów, w tym parlamentarzystów, którzy przecież byli na tych statkach, jako sojuszników Hamasu i terrorystów - dodał ekspert.

Zwrócił uwagę, że "główny cel flotylli, to pokazanie światu i nagłośnienie tego, że Izrael blokuje dostęp do Strefy Gazy". - Pamiętajmy, że statki przewoziły przede wszystkim żywność i leki dla Strefy Gazy, czyli mamy tutaj bardzo silny, symboliczny wymiar - powiedział.

Zaznaczył, że Izrael zatrzymując statki Flotylli, przekonuje, że ma prawo zatrzymywać okręty w rejonie działań wojennych, ale jak dodał ekspert, te zasady pozwalają na to w sytuacji, gdy np. statki dostarczały broń dla przeciwników, a w tej sytuacji "absolutnie nie mamy z tym do czynienia".

Według Lipy "historia z flotyllą pokazuje, jak okrutna jest ta wojna". - I z jak okrutnymi i bezwzględnymi działaniami wojska izraelskiego mamy do czynienia w kontekście próby dostarczenia pomocy humanitarnej - powiedział.

Ekspert dodał, że na razie nie widać szans na zakończenie wojny w Strefie Gazy. Jak mówił gość TOK FM, na razie nic nie wskazuje na to, aby Hamas zaakceptował plan pokojowy w takiej formule, w jakiej on został zaproponowany przez Donalda Trumpa. - W związku z czym raczej spodziewajmy się prób modyfikacji tego planu przez Hamas, na co oczywiście Izrael zareaguje prawdopodobnie dalszym atakowaniem przede wszystkim miasta Gazy, aby zwiększyć presję na Hamas i niektóre frakcje palestyńskie - powiedział.

Globalna Flotylla Sumud to międzynarodowa inicjatywa cywilna, w której biorą udział przedstawiciele ponad 40 krajów. Jej celem jest przełamanie izraelskiej blokady Strefy Gazy i dostarczenie pomocy Palestyńczykom, żyjącym na tym terytorium ogarniętym wojną i kryzysem humanitarnym.