,
Obserwuj
Świat

Zaskakująca decyzja Igi Świątek. Fissette kozłem ofiarnym? "Równie winna jest Abramowicz"

3 min. czytania
23.03.2026 20:29

Iga Świątek poinformowała o zakończeniu współpracy z belgijskim trenerem Wimem Fissette’m. - Nie chcę powiedzieć, że to jest kozioł ofiarny, ale nie dziwię się ludziom, którzy w emocjach tak twierdzą. Zastanawiam się, na ile to jest jego wina, że jest rozregulowana - komentował w TOK FM Łukasz Jachimiak. Dziennikarz sport.pl zwrócił uwagę na rolę psycholożki 24-letniej tenisistki - Darii Abramowicz.

Iga Świątek z trenerem Wimem Fissette’em
Iga Świątek z trenerem Wimem Fissette’em
fot. Rex Features/East News
  • Iga Świątek zakończyła współpracę ze swoim trenerem;
  • Rozeszła się z Wimem Fissette'm po nieudanym turnieju w Miami;
  • Czy to dobra decyzja i kto może zostać nowym trenerem gwiazdy światowego tenisa?

Zwolnienie trenera jest pokłosiem słabej formy Świątek, jaką prezentuje od początku tego sezonu. Po raz pierwszy od sześciu lat nie dotarła do półfinału żadnej imprezy, a drugi rok z rzędu nie wygrała żadnego turnieju w trzech pierwszych miesiącach. Jej dorobek z czterech startów to trzy ćwierćfinały, spadła też w światowym rankingu z drugiego na trzecie miejsce. W czwartek w Miami odpadła natomiast w drugiej rundzie.

"Miami nie było dla mnie łatwe. Czuję rozczarowanie, zawód, oczywiście poczucie niepokoju i odpowiedzialności za to, co się wydarzyło na korcie. Mam też sporo ważnych wniosków, z którymi idę dalej i myślę, że to bardzo ludzkie. Jednocześnie, po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissette’em podjęłam decyzję o tym, że pójdę inną drogą" - napisała Świątek na portalu społecznościowym.

"To był intensywny czas pełen wyzwań i wielu ważnych doświadczeń. Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy - w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń - dodała 24-letnia tenisistka, nawiązując do zwycięstwa w Wimbledonie. "Daję sobie chwilę na zadbanie o siebie, ułożenie tego doświadczenia i przygotowanie się do nowego rozdziału" - zakończyła.

Fissette kozłem ofiarnym?

- Nie jestem zaskoczony tym, że Iga Świątek zwolniła Wima Fissette’a, natomiast jestem trochę zaskoczony, że zrobiła to teraz. Spodziewałem się, że to się stanie po turnieju Roland-Garros, jeśli słabo go zagra. Myślałem, że to będzie dla niej taka nieprzekraczalna granica - ocenił w TOK FM Łukasz Jachimiak ze sport.pl. - Nie chcę powiedzieć, że to jest kozioł ofiarny, ale nie dziwię się ludziom, którzy w emocjach tak twierdzą. Zastanawiam się, na ile to jest jego wina, że Iga Świątek jest rozregulowana - mówił w rozmowie z Przemysławem Pozowskim.

Według niego "bezdyskusyjne, że równie winna, jeśli w ogóle w tej kategorii mamy to rozpatrywać, jest psycholożka Daria Abramowicz". - Iga ma problemy tenisowe. Gra nierówno. Raz jej forhend (rodzaj uderzenia rakietą - red.) jest świetny, raz może nawet fatalny, jak na zawodniczę tej klasy. Przede wszystkim ona się strasznie frustruje, bardzo nerwowo reaguje, wchodzi w pyskówki ze swoim sztabem, który chce jej pomóc. Ten sztab zresztą robi to nieudolnie, a na jego czele jest właśnie Abramowicz, która najwięcej krzyczy, daje dziwne komendy, wchodzi tak naprawdę w buty trenera. W meczu z Linette dawała komunikaty właściwie dublujące to, co mówił Fissette - komentował Jachimiak.

Kto nowym trenerem Igi Świątek?

Trzecia w światowym rankingu Polka podkreśliła, że reszta jej sztabu pozostaje bez zmian. Nie poinformowała jeszcze, kto będzie jej nowym szkoleniowcem.

- Nie mam własnego typu, ale zadzwoniłem do Piotra Woźniackiego, bo była plotka, że to będzie on. Dla mnie to było niepojęte, bo znam go trochę i wiedziałem, że jeśli miałby wrócić, to tylko ze swoją córką Karoliną i on mi to potwierdził. Natomiast powiedział, że widzi świetnego kandydata i jest nim Dawid Celt. Dlatego, że dogaduje się z Igą, jest młodym trenerem na dorobku, ambitnym facetem - przekazał Jachimiak.

- Wydaje mi się, że tu nie ma co szukać gwiazdy, zresztą widząc specyfikę sztabu nie spodziewałbym się, że jakaś gwiazda trenerska chciałaby do niego dołączyć - stwierdził dziennikarz sport.pl.

Świątek będzie miała teraz czas na odpoczynek, bowiem po zakończeniu turnieju w Miami tenisistki zmieniają nawierzchnię na ziemną, czyli Polki ulubioną. Najbliższe rozgrywki, w których ma wystąpić, to impreza WTA 500 w Stuttgarcie w dniach 13-19 kwietnia. 24-letnia zawodniczka triumfowała w niej dwukrotnie - w 2022 i 2023 roku. 

Źródło: TOK FM, PAP