Lawinowy wzrost zakażeń w Czechach. "Infekcja przebiega gwałtownie"
Ministerstwo Spraw Zagranicznych odradza podróże do Czech w związku z rosnącą liczbą zakażeń wirusowym zapaleniem wątroby typu A. Od początku roku odnotowano prawie 2600 przypadków, czyli cztery razy więcej niż przez cały zeszły rok. Profesor Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie wyjaśniała w TOK FM, jakie są objawy choroby i jak się przed nią chronić.
- W Czechach zarejestrowano znaczący wzrost przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu A;
- Polskie MSZ ostrzega przed podróżami do tego kraju;
- Eksperci podkreślają znaczenie szczepień jako najskuteczniejszej ochrony przed tą chorobą.
Od początku roku w Czechach odnotowano 2597 przypadków wirusowego zapalenia wątroby typu A (WZW A) - poinformował tamtejszy Państwowy Instytut Zdrowia Publicznego (SZU). To cztery razy więcej niż w ciągu całego ubiegłego roku, kiedy wykryto 636 takich infekcji. Dane wskazują, że żółtaczka rozprzestrzenia się we wszystkich grupach wiekowych, choć najczęściej chorują osoby w wieku od 30 do 45 lat oraz dzieci między 5. a 9. rokiem życia.
Zdecydowanie najwięcej przypadków, bo aż 1108, odnotowano w Pradze, a w regionie Środkowych Czech - 418. Według danych opublikowanych przez SZU większość zakażonych trafiła do szpitala, choć w przypadku 322 osób nie było takiej możliwości, m.in. ze względu na brak wolnych łóżek.
Od początku roku z tego powodu w Czechach zmarło 29 osób. Dominują mężczyźni, głównie z innymi problemami zdrowotnymi takimi jak alkoholizm lub uzależnienie od narkotyków. Specjaliści zwracają uwagę, że szczególnie w Pradze problem jest wyjątkowo poważny, od dłuższego czasu bowiem zakażenia przestały ograniczać się do osób pochodzących z grupy ryzyka, obejmującej osoby o niskich nawykach higienicznych.
MSZ odradza podróże do Czech
Resort przypomniał, że podróżni, wybierający się do naszych południowych sąsiadów, powinni szczególnie dbać o higienę rąk i unikać spożywania posiłków z nieznanych źródeł. Resort rekomenduje korzystanie ze sprawdzonych lokali oraz picie jedynie wody butelkowanej.
Jakie są objawy i jak przebiega infekcja
Eksperci podkreślają, że najskuteczniejszą formą ochrony przed wirusowym zapaleniem wątroby typu A są szczepienia. Jak zaznaczała w TOK FM prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, należy unikać jedzenia pokarmów niewiadomego pochodzenia i pić tylko wodę butelkowaną.
W jej ocenie "trudno stwierdzić, co jest źródłem" takiego przyrostu zakażeń w Czechach. - Nie wskazano, czy doszło do rozprzestrzenienia poprzez pokarm czy drogę fekalno-oralną - powiedziała. Specjalistka zaznaczyła przy tym, że wirus żółtaczki "jest obecny w kale nawet do trzech tygodni po ustąpieniu objawów chorobowych". - W dalszym ciągu taka osoba stanowi źródło zakażenia - dodała.
- Z reguły infekcja przebiega w sposób gwałtowny. To jest ostre zapalenie wątroby, które lekarz może bardzo łatwo zdiagnozować badaniem palpacyjnym i powłok skórnych, które najczęściej ulegają zażółceniu - wyjaśniała prof. Szuster-Ciesielska.
Do objawów wirusowego zapalenia wątroby typu A, potocznie określanej jako żółtaczka pokarmowa i żółtaczka typu A, w pierwszym okresie należą objawy grypopodobne, następnie odbijanie, zgaga, nudności, wzdęcia, uczucie wczesnej sytności. Może pojawić się też ciemny mocz i blade stolce.
Źródło: TOK FM, PAP