Plan pokojowy dla Ukrainy wejdzie w życie? "Raczej jest to mało prawdopodobne"
Według Wojciecha Kozioła portalu Defence24.pl wejście w życie planu pokojowego dla Ukrainy jest mało prawdopodobne. - Jednak został on w dużej mierze uzgodniony ponad głowami zarówno Ukrainy, jak i wszystkich sojuszników w Europie co też wydaje, czymś, co nie powinno mieć miejsca - powiedział w Poranku "TOK FM" ekspert.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Wojciech Kozioł z Defence24.pl ocenia nisko szanse na realizację projektu planu pokojowego dla Ukrainy?
- Co zawiera amerykański projekt planu pokojowego dla Ukrainy?
Portal Axios opublikował w czwartek szczegóły dotyczące 28-punktowego planu pokojowego dla Ukrainy, negocjowanego przez USA i Rosję. Zgodnie z nim Kijów ma zobowiązać się m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności wojsk do 600 tys. żołnierzy oraz oddania Rosji części terytorium. W zamian strona ukraińska mogłaby liczyć za gwarancje bezpieczeństwa, które - w ocenie serwisu - są zbliżone do tych obowiązujących w ramach NATO.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w piątek, że dał Ukrainie czas do czwartku (27 listopada) na to, by zgodziła się na zaproponowany przez Amerykanów plan zakończenia wojny. Jednocześnie w sobotę powiedział, że jego oferta w sprawie Ukrainy nie jest ostateczna.
Wojciech Kozioł z portalu defence24.pl ocenia bardzo nisko szansę na wejście w życie planu USA dla Ukrainy. - Jeśli miałby ten plan wejść w takiej formie, w jakiej jest obecnie, raczej jest to mało prawdopodobne - powiedział w "Poranku TOK FM" Kozioł.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w mijającym tygodniu. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz:
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
Wskazał, na trzy powodu. Pierwszy jak mówił Kozioł to "samo nastawienie Ukraińców". Ekspert powiedział, że prezydent Wołodymyr Zełenski ma świadomość z jednej strony ryzyk związanych z odrzuceniem tej propozycji, bo może to prowadzić do wzrostu "nastawiania krytycznego wobec Kijowe" ze strony administracji amerykańskiej. - Może się to skończyć jakąś nową formą ograniczenia dostaw lub co wydaje się bardziej kryzysowe w obecnej sytuacji, pojawią się jeszcze większe naciski w związku z ogromną aferą korupcyjną, która się pojawiła w Kijowie - dodał.
Drugi powód to z kolei nastawianie europejskich przywódców do propozycji amerykańskiej. - Mieliśmy wypowiedzi czy to Friedricha Merza (Kanclerz Niemiec - przyp. red.) czy to premiera Keira Starmera (Wielka Brytnia - przyp. red.) czy prezydenta Macrona (Francja- przyp. red.), którzy próbują konkludować to w ten sposób, że Europa powinna wystosować swój własny plan pokojowy i przedstawić go w kontrze czy w uzupełnieniu do tego, co zaprezentowała administracja amerykańska - powiedział.
Jak mówił gość TOK FM, trzeci powodów, mający wpływ na obniżenie szans wejście w życie tego planu, to forma, w jakiej został on przygotowany. - Jednak został on w dużej mierze uzgodniony ponad głowami zarówno Ukrainy, jak i wszystkich sojuszników w Europie co też wydaje, czymś, co nie powinno mieć miejsca - dodał.
W sobotę agencja Reutera, powołują się na oficjeli, biorących udział w szczycie G20 w RPA poinformowała, że w niedziele w Genewie w Szwajcarii odbędzie się spotkanie doradców bezpieczeństwa nieformalnej grupy E3 Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec z przedstawicielami Ukrainy, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych.
Z kolei w poniedziałek w stolicy Angoli Luandzie dojdzie do specjalnego spotkania wszystkich szefów rządów i państw UE. Temat będzie plan pokojowy dla Ukrainy.
Źródło: TOK FM, PAP