,
Obserwuj
Świat

Plan pokojowy dla Ukrainy wejdzie w życie? "Raczej jest to mało prawdopodobne"

2 min. czytania
22.11.2025 19:15

Według Wojciecha Kozioła portalu Defence24.pl wejście w życie planu pokojowego dla Ukrainy jest mało prawdopodobne. - Jednak został on w dużej mierze uzgodniony ponad głowami zarówno Ukrainy, jak i wszystkich sojuszników w Europie co też wydaje, czymś, co nie powinno mieć miejsca - powiedział w Poranku "TOK FM" ekspert.

fot. Karol Porwich/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Wojciech Kozioł z Defence24.pl ocenia nisko szanse na realizację projektu planu pokojowego dla Ukrainy?
  • Co zawiera amerykański projekt planu pokojowego dla Ukrainy?

Portal Axios opublikował w czwartek szczegóły dotyczące 28-punktowego planu pokojowego dla Ukrainy, negocjowanego przez USA i Rosję. Zgodnie z nim Kijów ma zobowiązać się m.in. do nieprzystępowania do NATO, ograniczenia liczebności wojsk do 600 tys. żołnierzy oraz oddania Rosji części terytorium. W zamian strona ukraińska mogłaby liczyć za gwarancje bezpieczeństwa, które - w ocenie serwisu - są zbliżone do tych obowiązujących w ramach NATO. 

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w piątek, że dał Ukrainie czas do czwartku (27 listopada) na to, by zgodziła się na zaproponowany przez Amerykanów plan zakończenia wojny. Jednocześnie w sobotę powiedział, że jego oferta w sprawie Ukrainy nie jest ostateczna. 

Wojciech Kozioł z portalu defence24.pl ocenia bardzo nisko szansę na wejście w życie planu USA dla Ukrainy. - Jeśli miałby ten plan wejść w takiej formie, w jakiej jest obecnie, raczej jest to mało prawdopodobne - powiedział w "Poranku TOK FM" Kozioł. 

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w mijającym tygodniu. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz:

1/0

Wskazał, na trzy powodu. Pierwszy jak mówił Kozioł to "samo nastawienie Ukraińców". Ekspert powiedział, że prezydent Wołodymyr Zełenski ma świadomość z jednej strony ryzyk związanych z odrzuceniem tej propozycji, bo może to prowadzić do wzrostu "nastawiania krytycznego wobec Kijowe" ze strony administracji amerykańskiej. - Może się to skończyć jakąś nową formą ograniczenia dostaw lub co wydaje się bardziej kryzysowe w obecnej sytuacji, pojawią się jeszcze większe naciski w związku z ogromną aferą korupcyjną, która się pojawiła w Kijowie - dodał. 

Drugi powód to z kolei nastawianie europejskich przywódców do propozycji amerykańskiej. - Mieliśmy wypowiedzi czy to Friedricha Merza (Kanclerz Niemiec - przyp. red.) czy to premiera Keira Starmera (Wielka Brytnia - przyp. red.) czy prezydenta Macrona (Francja- przyp. red.), którzy próbują konkludować to w ten sposób, że Europa powinna wystosować swój własny plan pokojowy i przedstawić go w kontrze czy w uzupełnieniu do tego, co zaprezentowała administracja amerykańska - powiedział.

Jak mówił gość TOK FM, trzeci powodów, mający wpływ na obniżenie szans wejście w życie tego planu, to forma, w jakiej został on przygotowany. - Jednak został on w dużej mierze uzgodniony ponad głowami zarówno Ukrainy, jak i wszystkich sojuszników w Europie co też wydaje, czymś, co nie powinno mieć miejsca - dodał. 

W sobotę agencja Reutera, powołują się na oficjeli, biorących udział w szczycie G20 w RPA poinformowała, że w niedziele w Genewie w Szwajcarii odbędzie się spotkanie doradców bezpieczeństwa nieformalnej grupy E3 Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec z przedstawicielami Ukrainy, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. 
Z kolei w poniedziałek w stolicy Angoli Luandzie dojdzie do specjalnego spotkania wszystkich szefów rządów i państw UE. Temat będzie plan pokojowy dla Ukrainy.

Źródło: TOK FM, PAP