,
Obserwuj
Świat

Dlaczego Putin chce kontroli nad Donbasem? "To naturalna twierdza"

3 min. czytania
18.08.2025 14:09

- Dzisiejsza noc nie potwierdziła tego, żeby Putin chciał cokolwiek zatrzymać - powiedział w "Pierwszym programie Radia TOK FM" Piotr Kaszuwara dziennikarz i prezes fundacji UA Futura komentując nocne ataki na ukraińskie miasta po zakończeniu rozmowy Trumpa z Putinem.

Spotkanie Trump - Putin na Alasce
Spotkanie Trump - Putin na Alasce
fot. Julia Demaree Nikhinson / AP Photo/ EAST NEWS
  • Według Piotra Kaszuwary dziennikarza i prezesa fundacji UA Future Putin nie chce zakończyć wojny w Ukrainie;
  • Jego zdaniem wskazuję na dzisiejsze ataki na ukraińskie miasta;
  • Kaszuwara powiedział w TOK FM, że uważa za mało prawdopodobne oddanie przez Ukrainę kontroli nad Donbasem.

W wyniku ataku rosyjskiego drona na blok mieszkalny w Charkowie na północnym wschodzie Ukrainy w poniedziałek rano zginęło pięć, a rannych zostało co najmniej 30 osób - powiadomiły miejscowe władze. Wśród ofiar śmiertelnych jest dwoje dzieci. Poniedziałek został ogłoszony w Charkowie dniem żałoby.

Do ataku doszło po spotkaniu prezydenta USA Donalda Trumpa z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem, który w piątek na Alasce prowadzili rozmowy o możliwym zawieszeniu broni w wojnie, którą Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie.

Piotr Kaszuwara dziennikarz i prezes fundacji UA Futura podkreślił, że mimo chęci ze strony USA i Europy zatrzymania zabijania ludzi w Ukrainie nie widać takiego zaangażowanie ze strony Władymira Putina. - Dzisiejsza noc, nie potwierdziła, żeby Putin chciał cokolwiek zatrzymać, więc nie bardzo wygląda to na dobrą wolę i chęć zawieszenia broni, czy zaprzestania zabijania ludzi - powiedział w "Pierwszym Programie TOK FM" Piotr Kaszuwara.

Posłuchaj podcastu!

Donbas naturalna twierdza

Według m.in. "New York Times", Trump miał zgodzić się z postulatem Putina, by Ukraina wycofała się z kontrolowanych przez siebie ufortyfikowanych terytoriów w obwodzie donieckim w zamian za zamrożenie linii frontu.

- Jakiś czas temu być może dwa, trzy lata temu była większa szansa na to, żeby ludzie zgodzili się na oddanie Donbasu - powiedział Kaszuwara. Gość Wojciecha Muzala ocenił, że być może na drodze dyplomatycznej wówczas "Ukraińcy byliby w stanie dogadać się z Putinem". - Mogli powiedzieć "dobrze, to ty sobie weźmiesz Donbas i po prostu kończymy ten konflikt między nami" - dodał. Ale jego zdaniem obecnie jest to mało prawdopodobne. Bo "Donbas zamienił się w wielki cmentarz, gdzie mnóstwo ludzi przelało swoją krew, oddało życie za to, żeby bronić Ukrainy".- Tym bardziej że Donbas od 10 lat jest twierdzą, przez którą Putin przedostać się nie może - podkreślił Kaszuwara.

Dodał, że mniej więcej połowa Donbasu wciąż nie jest przez Putina zajęta, a jego postępy od 2022 roku w tym regionie są niewielkie. - Dlatego że Donbas to jest naturalna forteca, wielkie kaniony, rozlewiska wodne, bagna, stawy, jeziora, gliniasty, teren, bardzo mało dróg, dzika przyroda, to są wszystko przeszkody, przez które takiej ogromnej armii (rosyjskiej - przyp. red.) nie jest łatwo przejść - powiedział.

Kaszuwara zwrócił też uwagę, że nikt nie wierzy w dobrą wolę Putina i to, że on rzeczywiście kiedyś się zatrzyma w związku z gwarancjami bezpieczeństwa dla Ukrainy. Przypomniał, że w latach 90. XX wieku Ukraina, oddając swoją broń jądrową, miała zapewnione bezpieczeństwo ze strony wielu krajów. - Dziś okazuje się, że te zasady można łamać, więc za 20 lat być może znowu będzie można kolejne zasady złamać i tego się wszyscy obawiają - powiedział.