,
Obserwuj
Świat

Stany Zjednoczone zaatakują Iran? "Trump chce w tym momencie tylko jednego"

2 min. czytania
04.02.2026 09:06

Według Mateusza Piotrowskiego z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych "przynajmniej do wczoraj opcja negocjacji między Stanami Zjednoczonymi a Iranem była preferowana". Ekspert w "Poranku TOK FM" zwrócił jednak uwagę na rozbieżność celów, z jakimi do rozmów przystępują obie strony.

fot. Francois Greuez/SIPA/SIPA/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czy dojdzie do rozmów między USA a Iranem?
  • Jakie cele przyświecają obu stronom negocjacji?

W piątek mają odbyć się negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Tematem ma być program nuklearny Iranu. Według reportera amerykańskiego portalu Axios Baraka Ravida, który powołał się na źródła arabskie, administracja Donalda Trumpa zgodziła się, rozmowy przenieść z Turcji do Omanu.

USA w ostatnich tygodniach wzmocniły obecność militarną na Bliskim Wschodzie. Iran zapowiedział, że w przypadku agresji odpowie atakiem na amerykańskie instalacje wojskowe w regionie.

Mateusz Piotrowski, ekspert z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych ocenił w "Poranku TOK FM", że dla USA i Iranu "nadal proces negocjacyjny wydaje się preferowaną ścieżką".

- Przynajmniej do wczoraj była to preferowana ścieżka - powiedział Piotrowski.

Przypomniał, że we wtorek siły zbrojne USA zestrzeliły irańskiego drona, który zdaniem Amerykanów miał agresywnie zbliżyć się do lotniskowca USS Abraham Lincoln, znajdującego się na neutralnych wodach Morza Arabskiego.

Według eksperta PISM obie strony przystępując do rozmów, mają inne cele. Jak mówił Piotrowski "Iran w pewnym momencie chciał do tych negocjacji doprowadzić po to, aby uniknąć amerykańskiego ataku".

- Donald Trump chce w tym momencie tylko jednego. Chodzi o zamknięcie całego programu nuklearnego i nie chce pozwolić Iranowi na posiadanie żadnego wzbogaconego uranu choćby na potrzeby cywilnej energetyki jądrowej - podkreślił rozmówca Macieja Głogowskiego. 

Na takie rozwiązanie nie godzi się Iran. We wtorek admirał Ali Szamchani, doradca rządzącego Iranem ajatollaha Alego Chameneia, oświadczył, że jego kraj odmawia przekazania wzbogaconego uranu zagranice. Dodał, że poziom wzbogacania irańskiego uranu można obniżyć z poziomu 60 proc. do 20 proc.

Portal Axios poinformował, że wciąż trwają ustalenia na temat tego, czy inne kraje regionu również wezmą udział w negocjacjach, czy też będą one miały format dwustronny. Według tych doniesień władze w Teheranie miały oczekiwać, że negocjacje zostaną przeprowadzone tylko w formacie dwustronnym i będą dotyczyły wyłącznie kwestii nuklearnych.

Tymczasem dziennik "Wall Street Journal" przekazał, powołując się na urzędników z Waszyngtonu, że po amerykańsko-irańskich incydentach nad Morzem Arabskim, w tym zestrzeleniu we wtorek irańskiego drona Shahed-139, Trump rozważał rezygnację USA z udziału w negocjacjach.

Źródło; TOK FM, PAP, Fot. Francois Greuez/SIPA/SIPA/East News