Tego po Bidenie się nie spodziewali. "Zachował się jak Donald Trump"
W niedzielę wieczorem, wbrew wielokrotnym zapowiedziom, Joe Biden ułaskawił swojego syna Huntera, który przez sąd został uznany winnym składania fałszywych oświadczeń w sprawie broni palnej oraz przyznał się do winy w związku z zarzutami podatkowymi. Jak mówił w 'Popołudniu Radia TOK FM' prof. Radosław Rybkowski z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego, nawet media bardzo sprzyjające Demokratom nie są tym faktem zachwycone.
- Nawet 'New York Times' pisze, że to jest znaczące odejście od tego, co Joe Biden mówił przez cały czas swojej politycznej kariery - że nigdy nie będzie ingerował w działanie wymiaru sprawiedliwości. A tu ingerencja jest absolutnie widoczna i oczywista - wskazał.
Rozmówca Anny Piekutowskiej ocenił także, że bardzo słabe jest mówienie przez Bidena, że Amerykanie zrozumieją, bo każdy ojciec by tak postąpił. - Być może by i postąpił, ale nie każdy ojciec jest prezydentem - stwierdził stanowczo ekspert.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Biden w oświadczeniu wydanym przez Biały Dom podważył uczciwość systemu sprawiedliwości. Napisał, że jego syn jest 'wybiórczo i niesprawiedliwie ścigany'. 'Hunter był prześladowany tylko dlatego, że jest moim synem' - napisał.
- Tutaj [Joe Biden] zachowuje się jak Donald Trump, który - w momencie kiedy pojawiają się procesy sądowe i oskarżenia kierowane do sądów przeciwko jego działaniom - mówi, że to jest polowanie na czarownice. Joe Biden staje dokładnie po tej samej stronie - oburzał się Rybkowski.
Decyzja Bidena to game changer? Ekspert nie ma wątpliwości
Biden jako 'kulawa kaczka'. Da Ukrainie broń jądrową?
Jak dodał, 'całe szczęście, że Biden wycofał się z wyścigu o prezydenturę'. - Bo to chyba świadczy o tym, że albo brakuje mu politycznego wyczucia na temat tego, co można, a czego nie można robić i jak o tym ewentualnie mówić, albo już 'kulawą kaczkę' opuszczają doradcy - wskazywał amerykanista.
Terminem 'kulawa kaczka' określa w krajach anglosaskich polityka, który odchodzi z urzędu, ale dalej go sprawuje do czasu zaprzysiężenia następcy.
Dwa tygodnie temu Biden zgodził się na wykorzystanie przez Ukrainę rakiet dalekiego zasięgu na terytorium Rosji. 'New York Times', powołując się na anonimowe zachodnie źródła, zasugerował, że prezydent USA przed końcem swojej kadencji będzie chciał jeszcze przekazać broń jądrową Ukrainie.
- Absolutnie nie wierzę w tę broń jądrową. Ukraina ma prawo do obrony. Ale z naszej perspektywy - Europy Środkowej - to jest absolutnie igranie z ogniem i to ogniem krzesanym za pomocą atomu. To jakie jeszcze możliwości działania z wykorzystaniem amerykańskiej technologii Joe Biden zostawi Ukrainie, trudno powiedzieć.