,
Obserwuj
Świat

Co zrobi NATO, jeśli Trump będzie chciał siłą wziąć Grenlandię? "Sytuacja niewyobrażalna"

2 min. czytania
27.03.2025 17:57
Amerykanie po raz kolejny mieszają się w sprawy Grenlandii, którą chcieliby przejąć od Danii. W tym celu prezydent Donald Tramp nie wykluczał użycia siły przeciwko swojemu sojusznikowi z NATO. Do wizyty w Grenlandii szykuje się wiceprezydent USA J.D. Vance. - Ta sytuacja już powoduje istotny niepokój - komentował w TOK FM Paweł Zalewski.
|
|
fot. Pool/ABACA/East News

W piątek wiceprezydent USA J.D. Vance wraz z żoną odwiedzi Grenlandię, która jest autonomicznym terytorium zależnym Danii. Jeszcze przed ogłoszeniem, że Vance odwiedzi Grenlandię, premier Danii Mete Frederiksen oskarżyła Waszyngton o wywieranie presji, która jest nie do zaakceptowania. Z kolei władze Grenlandii oskarżają Stany o mieszanie się w nie swoje sprawy. Nowa amerykańska administracja uważa, że Europa jest 'żałosna', co wiemy z wiadomości, które jej członkowie wysyłali sobie na komunikatorze internetowym, omawiając tajne operacje wojskowe. W sprawie Grenlandii są jeszcze bardziej otwarci. Prezydent Donald Trump nie wykluczył użycia siły, by przejąć wyspę. - Zacytuję tutaj szefa NATO, Marka Rutte, z którym widzieliśmy się w środę w Warszawie, to byłaby sytuacja niewyobrażalna - komentował w "Wywiadzie Politycznym" TOK FM Paweł Zalewski, wiceminister obrony narodowej z Polski 2050.

Jak dodał gość Karoliny Lewickiej, to musiałby wywołać 'gigantyczny kryzys'. - Wojna domowa w NATO? Dania będzie bezczynnie na to patrzeć? - dopytywała prowadząca. - Ta sytuacja już powoduje istotny niepokój. Mamy zasadę w resorcie. Weryfikujemy. Z jednej strony zbieramy, analizujemy, co się mówi. A z drugiej weryfikujemy to w oparciu o fakty. I w funkcjonowaniu NATO i w bezpośrednich relacjach polsko-amerykańskich nie mamy żadnych elementów, które byłyby alarmujące - uspokajał Zalewski.

Są znaki zapytania

W tym kontekście odniósł się też do czwartego nieformalnego szczytu sojuszników, który zakończył się w czwartek w Paryżu. - Praktyka pokazuje, że Sojusz Północnoatlantycki działa. Co nie znaczy, że nie ma znaków zapytania - przekonywał gość Lewickiej. Tym większa, zdaniem wiceszefa MON-u, jest wartość spotkań tak zwanej 'koalicji chętnych', czyli państw Europy, ale też spoza kontynentu, które są zdeterminowane pomagać Ukrainie zarówno w wojnie z Rosją, jak i w utrzymaniu przyszłego pokoju. - Integracja powinna być nie tylko przez Ocean Atlantycki. Powinniśmy zacieśniać współpracę w Europie. Francja chce rozmawiać o wykorzystaniu przez NATO swojej broni nuklearnej do odstraszania Rosji. Tego do tej pory nie było. To są wszystko elementy, które pokazują, że Zachód Europy obudził się w relacjach z Rosją i ta jedność europejska jest wartością - podkreślał Zalewski.

Po zakończeniu spotkania w Paryżu premier Donald Tusk zadeklarował, że Polska jest blisko podpisania z Francją traktatu o wzajemnych gwarancjach bezpieczeństwa, choć nie podał szczegółów i nie wyjaśnił, czy ma to związek zapowiadanym przez prezydenta Emmanuela Macrona objęciem Europy francuskim parasolem jądrowym.