Lot Polaka w kosmos za kilka miesięcy? "Miało być dobrze, ale nie jest"
- Na razie nie znamy nowego terminu lotu polskiego astronauty na Międzynarodową Stację Kosmiczną;
- Sławosz Uznański-Wiśniewski miał dziś wystartować, ale lot odwołano z powodu wycieku płynnego tlenu;
- Dziennikarz TOK FM Piotr Jaśkowiak podkreślił, że okno startowe misji zamyka się 22 czerwca;
- Później mogą wystąpić kolizje z innymi planowanymi lotami załogowymi i zaopatrzeniowymi na ISS.
Planowany na środę start misji Axiom-4, która ma zabrać polskiego astronautę Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego na Międzynarodową Stację Kosmiczną, został odwołany - poinformował koncern SpaceX. Powodem był wykryty wyciek płynnego tlenu (LOx) z pierwszego stopnia rakiety Falcon 9. Nowy termin zostanie podany po naprawie.
Piotr Jaśkowiak - dziennikarz Radia TOK FM specjalizujący się w tematyce kosmicznej - wyjaśnił, że rakieta Falcon 9 jest wykorzystywana wielokrotnie i po każdej misji przechodzi kontrole. - Ta poprzednia misja miała miejsce mniej więcej 1,5 miesiąca temu i to był czas, żeby rakietę doprowadzić do stanu pozwalającego na kolejny start. SpaceX tego nie zrobił, a podczas próbnego odpalenia silników Falcon 9 przed tą misją, w której weźmie udział dr Sławosz Uznański-Wiśniewski, okazało się, że wyciek jak był, tak jest - wyjaśniał w "Pierwszym Programie" Jaśkowiak.
Przypomniał, że wiceprezes SpaceX William Gerstenmaier zapewniał wcześniej, że pracownicy firmy szybko uporają się z naprawą i 'dziś będzie dobrze'. - Ale nie jest - skomentował. Jak wyjaśnił, ciekły tlen to jeden z dwóch materiałów napędowych rakiety. Drugi materiał to paliwo lotnicze, czyli wysoko oczyszczona nafta.
Posłuchaj podcastu!
Na razie nie ma nowej daty startu. Firma SpaceX podała, że ma zostać ustalony po zakończeniu naprawy. Duże znaczenie, jak mówił Jaśkowiak, mają też warunki atmosferyczne. - Pogoda na Florydzie jest zmienna i nie wiadomo, czy wtedy, kiedy już rakieta będzie doprowadzona do porządku, to znów pogoda się nie pogorszy. Na razie się poprawia, ale nie wiemy, o jakim oknie startowym mówimy następnym razem - powiedział.
Nie tylko pogoda ma znaczenie
Piotr Jaśkowiak poinformował, że okno startowe trwa do 22 czerwca. Potem mogą zacząć się problemy związane z harmonogramem stałych lotów do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Na stacji obecnie, jak wskazał, przebywa czteroosobowa załoga, odbywają się loty zaopatrzeniowe i loty związane z wymianą tej załogi. - Kolejna misja załogowa - z tych oficjalnych - jest zaplanowana na lipiec, a portów dokujących do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej jest ograniczona liczba. W tej chwili dla lotów załogowych, jeżeli dobrze pamiętam, wolny jest tylko jeden - wyjaśnił.
Podkreślił, że jeżeli opóźnienie potrwa dłużej i misja doktora Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego będzie musiała konkurować o miejsce dokowania do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej z zaplanowanym wcześniej lotem standardowym, "to po prostu przegra rywalizację" - ponieważ Polak bierze udział w misji komercyjnej. - Polski rząd po prostu zapłacił za bilet i miejsce dla niego w kapsule Dragon i ma on spędzić na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej 14 dni - powiedział Jaśkowiak.
Jak podkreślił, misja komercyjna nie jest tak ważna jak wymiana załogi stacji czy zapewnianie jej zaopatrzenia. - Im dłużej trwa opóźnienie lotu, tym bardziej zbliżamy się do tego nieznanego, ale gdzieś w przyszłości określonego momentu, kiedy to opóźnienie będzie już wielomiesięczne, a nie wielodniowe - dodał.
Co czuje zona Sawosza Uznańskiego-Wiśniewskiego? 'Niesamowita mieszanka emocji'